Dane Na ten temat opublikowało SecurMed, brytyjska organizacja weryfikująca autentyczność leków. Pokazują one że w okresie do 9 lutego do 4 grudnia 2019 r. zweryfikowano autentyczność 44,7 mln opakowań leków. Nie było wśród nich ani jednego fałszywego (czytaj również: Pół roku z systemem PLMVS – ani jednego fałszywego leku).
Rzecznik Agencji Regulacyjnej ds. Leków i Produktów Opieki Zdrowotnej (MHRA) powiedział The Pharmaceutical Journal, że wprawdzie niewielka liczba sfałszowanych leków została zidentyfikowana od czasu wprowadzenia FMD. Jednak leki te, nie zostały wykryte przy użyciu unikatowych kodów kreskowych 2D, co jest jednym z wymagań bezpieczeństwa programu FMD. Spośród zeskanowanych produktów żaden nie był sfałszowany.
– MHRA nie ma potwierdzonych doniesień o wykrywaniu sfałszowanych leków poprzez zeskanowane kody kreskowe 2D – oznajmił rzecznik. Wymagania określają, że opakowania leków muszą zawierać unikalny kod kreskowy 2D. Umożliwia on serializację każdego opakowania losowym numerem, który jest skanowany i uwierzytelniany przed wydaniem (czytaj również: System zadziałał. Zidentyfikowano fałszywy lek przeciwnowotworowy…).
System funkcjonuje na „pół gwizdka”?
Jarome Bertin, dyrektor generalny SecurMed, przyznał, że brytyjski krajowy organ weryfikujący leki, wciąż boryka się z wieloma problemami ze strony pacjentów i producentów w przypadku przepisów weryfikujących leki.
– Brak zrozumienia istotności funkcjonowania programu ze strony pacjentów, farmaceutów i producentów w pewien sposób maskuje incydenty fałszerstw, ze względu na omijanie wytycznych wydawania leku – przekonuje Bertin.
Jeśli Wielka Brytania opuści UE, na zasadzie tzw. miękkiego brexitu oczekuje się, że FMD będzie nadal obowiązywać w całym kraju przez okres przejściowy. W przypadku tzw. twardego brexitu program przestanie obowiązywać (czytaj również: Sześć tygodni bez fałszywych leków w polskich aptekach…).
Źródło: KB/The Pharmaceutical Journal










