Po tym, jak kontrowersyjna reklama doprowadziła do masowych protestów, ponad 400 placówek aptecznych zostało w poniedziałek zmuszonych do zamknięcia. Dziesiątki aktywistów z lewicowej partii Economic Freedom Fighters (EFF) pikietowało przed aptekami należącymi do Clicks Pharmacy na terenie całego kraju – a wszystko za sprawą rasistowskiej reklamy, która znalazła się na stronie sieci aptecznej, i która opisywała włosy czarne jako „matowe”, a jasne – jako „normalne”.
Wiodąca w RPA sieć, która posiada ponad 500 oddziałów na terenie kraju, przeprosiła i wycofała niefortunne reklamy. Clicks zaznaczyła też, że protesty odnotowano w 425 placówkach, a w części z nich doszło do aktów wandalizmu (czytaj również: USA: organizacje farmaceutyczne opowiadają się przeciw rasizmowi).
Rząd federalny miał z kolei podkreślać, że reklama oznaczała „brutalne, rasistowskie wystąpienie”, wzywając jednak mieszkańców do „powstrzymania się od samodzielnego wymierzania sprawiedliwości”.
Reklama wywołała ogromne oburzenie także w sieci – w odpowiedzi na nią, czarnoskóre kobiety umieszczały na Twitterze swoje zdjęcia z fryzurami afro, podpisując je #RacismMustFall i #BlackHairIsNormal.
Komisja Praw Człowieka w RPA uruchomiła natomiast w poniedziałek śledztwo w sprawie reklamy sieci Clicks, podkreślając, że „wywołała ona silne emocje i protesty ze strony społeczeństwa”.
Tymczasem, EFF domaga się, by sieć apteczna pozostała zamknięta przez pięć dni.
– Oni muszą stracić dochody, z powodu swojego rasizmu muszą stracić zyski – mówił w Johannesburgu wiceprzewodniczący EFF, Floyd Shivambu, otoczony przez kilkudziesięciu skandujących protestujących.
Dalej na północ, w mieście Polokwane, przewodniczący EFF, Julius Malema, przewodniczył grupie ponad 100 protestujących przed jedną z zamkniętych aptek (zobacz też: Co czwarty farmaceuta należący do grupy BAME wciąż czeka na ocenę ryzyka narażenia na koronawirusa).
– Jesteśmy tu, by w pokojowy sposób podkreślić, że rasizm to przemoc – mówił Malema. – Potrzebujemy sprawiedliwości, nie przeprosin.
EFF potępiło też wszelkie akty wandalizmu, jakie miały miejsce w aptekach, a także zachowania, które mogły doprowadzić do zastraszenia pacjentów i personelu










