Lokalne media donoszą, że apteki z powiatu rawickiego nie stosują się do harmonogramu dyżurów ustalonego przez Radę Powiatu. Od początku roku swoje dyżury zignorowały już dwie apteki. Ich właściciele jako przyczynę takiej decyzji wskazują braki kadrowe.
– Brakuje nam pracowników, a co dopiero chętnych na nocne dyżury. A prawo wymaga, żeby za ladą stał co najmniej magister farmacji – mówi portalowy Rawicz24.pl anonimowo osoba z rawickiej branży aptekarskiej.
Jednocześnie wskazuje, że nocne dyżury aptek w powiecie rawickim są nieadekwatne do potrzeb mieszkańców. Przekonuje, że w nocy do apteki przychodzą najczęściej osoby chcące kupić prezerwatywy, czy leki przeciwbólowe, które można kupić na każdej stacji benzynowej (czytaj również: Rawicz: Misją i etyką nie da się zwalczyć koronawirusa).
– Poza tym czasy są takie, że nasi pracownicy po prostu boją się pełnić dyżury w godzinach nocnych – nie ukrywa aptekarz.
Źródło: ŁW/Rawicz24.pl










