REKLAMA
śr. 4 października 2023, 12:33

Reglamentacja w aptekach? Pacjenci nie rozumieją nowych przepisów…

Pacjenci aptek nie rozumieją, dlaczego nie mogą zrobić zapasu leków na cały rok – szczególnie, że od 1 września wiele z nich jest bezpłatnych. Nowe przepisy w tym zakresie obowiązują od 21 września a pracownicy aptek, mają problem by niektórym pacjentom je wyjaśnić…

Recepty wystawione w postaci papierowej przed 1 listopada 2023 r. będą mogły po tej dacie zostać skutecznie zrealizowane w aptece (najpóźniej do 30 listopada 2023 r.)(fot. Shutterstock)
Farmaceuci przekonują, że reglamentacja w aptekach jest potrzebna (fot. Shutterstock)

Od 21 września obowiązują nowe przepisy dotyczące realizacji recept. Pacjent do końca października może otrzymać ilość leku wystarczającą mu na 120 dni. Wcześniej pacjent mógł jednorazowo dostać lek na 180 dni i następnego dnia na kolejne 180 dni. Od 21 września to niemożliwe, co budzi zaskoczenie i zdenerwowanie części pacjentów. Szczególnie, że do 1 września części z nich przysługują bezpłatne leki w ramach programów „65 plus” i „18 minus”.

– Gdy coś jest za darmo, to od razu wzrasta na to popyt. Po 1 września apteki bydgoskie, podobnie jak w całej Polsce, przeżyły nawałę klientów wykupujących leki na cały rok. Atmosferę podgrzewały opinie internautów, że po wyborach skończy się lekowa manna – czytamy w Wyborczej.

Farmaceuta Marcin Piątek (wiceprezes Pomorsko-Kujawskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej) przyznaje, że przez pierwsze 20 dni września pacjenci kupowali bardzo dużo bezpłatnych leków.

– Nie zdziwiłbym się, gdyby zachwiało to budżetem Narodowego Funduszu Zdrowia, ale to zapewne ustawodawca przewidział i dlatego rzutem na taśmę błyskawicznie uchwalono nowelizację ustawy refundacyjnej – przyznaje w rozmowie z Wyborczą.

Potrzebna reglamentacja w aptekach

Nowe przepisy dotyczące bezpłatnych leków i maksymalnej ilości, jaką można wydać z recepty wywołały nerwowość w aptekach. Pacjenci często odchodzili z nich z kwitkiem.

– Panie w aptekach teraz mądrzejsze od lekarzy i masowo kwestionują recepty. Są nowe zasady i ponoć nie mogą sprzedać tyle leku. A oczywiście go nie starcza. Tabletki to jedno, a krople to drugie. Nawet na 100 proc. sprzedają żałosne ilości. Wreszcie panie magister mogą pokazać, że są lepsze od lekarzy! – napisał jeden z internautów.

Marcin Piątek wyjaśnia, że nie jest łatwo wyjaśnić pacjentowi – szczególnie starszej osobie – zawiłości ustawowe.

– Jak mam ją uspokoić, bo nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego nie może od razu dostać leków na cały rok – pyta farmaceuta.

Jednocześnie ocenia, że z punktu widzenia bezpieczeństwa lekowego, tego typu reglamentacja jest potrzebna, by leków starczyło dla wszystkich. Przyznaje jednak, że oburzenie pacjentów jest zrozumiałe.

– Tak poważna zmiana powinna być poprzedzona kampanią informacyjną, bo niby skąd pacjenci mają wiedzieć, że to nie samowolka aptek – uważa wiceprezes Pomorsko-Kujawskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.

Źródło: ŁW/Wyborcza

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]