W zeszłym tygodniu, Mikael Dolsten, szef wydziału badań i rozwoju spółki Pfizer, miał zadeklarować, że firma planuje złożenie wniosku do Agencji Żywności i Leków (FDA) o dopuszczenie przez organy regulujące trzeciej dawki szczepionki przeciw koronawirusowi. Miałaby ona przyczynić się do zapewnienia skuteczniejszej ochrony przed nową odmianą Delta (czytaj również: USA: Pfizer planuje złożenie wniosku o zatwierdzenie trzeciej dawki szczepionki przeciwko COVID-19).
Rzecznik Ministerstwa Zdrowia, Wojciech Andrusiewicz, był pytany o tę kwestię w poniedziałek w RMF FM, o czym czytamy na portalu forsal.pl. Jak zaznaczał, „czekamy na wyniki badań”:
– Jeżeli Pfizer mówi, że ma wyniki badań dotyczące większej odporności po trzeciej dawce szczepienia, ukierunkowanej na nowe warianty, to oczywiście, chcemy te badania zobaczyć. Najpierw niech koncern złoży do EMA taką informację, i to EMA wydaje rekomendację.
Jednocześnie, Andrusiewicz zaznaczał, że „na dziś nie ma badań, nie ma o czym mówić” i, jego zdaniem, „na dziś jest więcej pijaru w tym obszarze” (zobacz także: Wielka Brytania będzie prowadzić badania nad trzecią dawką szczepionki przeciw COVID-19).
Zachęcanie do szczepienia
Rzecznik resortu został także zapytany o ewentualny obowiązek szczepień bądź wprowadzenie ograniczeń dla tych osób, które szczepionki przeciw COVID-19 nie przyjmą.
– Na pewno to, czego byśmy nie chcieli, to prowokować ludzi do różnego rodzaju wystąpień. Obawiamy się, że dość drastyczne kroki, które miałyby zmusić ludzi do szczepienia, skończą się protestami, wychodzeniem ludzi na ulice – komentował Andrusiewicz, podkreślając, że Ministerstwo będzie w dalszym ciągu przekonywać do i wskazywać na zalety szczepienia.
Jak mówił rzecznik, 10-15% osób w Polsce ma wciąż czekać i zwlekać z przyjęciem szczepionki. Do szczepień zachęcać będą lekarze POZ i pediatrzy:
– Rozmawiałem z lekarzami pediatrami i oni mówią, że są najlepszym źródłem dotarcia. Bo ktoś, kto przychodzi w dzieckiem do lekarza bezgranicznie ufa temu lekarzowi. W przypadku naszego zdrowia, możemy dyskutować z lekarzami, ale w przypadku zdrowia naszego dziecka wierzymy lekarzowi. Myślę, że rola pediatrów jest istotna.
Rzecznik podał także, że ponad 2 mln w pełni zaszczepionych osób, zarejestrowało się do tej pory w Loterii Narodowego Programu Szczepień.
AM/forsal.pl










