Rzecznik Prawo Obywatelskich zwraca uwagę, że w mediach pojawiły się niepokojące doniesienia, z których wynika, że w aptekach brakuje leków. Problem dotyczy m.in. antybiotyków, szczególnie pediatrycznych, leków neurologicznych i diabetologicznych oraz preparatów na przeziębienia i grypę. Pacjenci muszą jeździć do aptek oddalonych o kilkadziesiąt, a nawet kilkaset kilometrów. Mimo to aptekarze mówią wprost – nie wszystkim w najbliższym czasie uda się zrealizować receptę.
– Na braki wskazuje również dr n. farm. Mikołaj Konstanty, prezes Śląskiej Izby Aptekarskiej. Jak zauważył, istnieje problem z przepływem informacji dotyczących dostępności leków. Podkreślił, że braki wynikają często z problemów z dostępnością do samej substancji czynnej leku czy problemów produkcyjnych oraz logistycznych – pisze RPO w piśmie do Ministra Zdrowia.
W ocenie Rzecznika niepokojące może być również, że Główny Inspektorat Farmaceutyczny przygotował kolejną listę leków o utrudnionej dostępności, skierowaną do samorządu aptekarskiego i lekarskiego, w której jedna ze zmian, w porównaniu z poprzednią, dotyczy wzrostu liczby pozycji z antybiotykami (czytaj więcej: Kolejna lista leków o utrudnionej dostępności, a na niej jeszcze więcej antybiotyków…).
Zgodnie z Obwieszczeniem Ministra Zdrowia z 28 grudnia 2022 r. w sprawie wykazu produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych zagrożonych brakiem dostępności na terytorium RP, na 5 stycznia 2023 r. na listę wprowadzono aż 216 różnych produktów leczniczych (czytaj również: Od dzisiaj obowiązuje nowy wykaz leków zagrożonych brakiem dostępności. Co nowego?).
Rzecznik zwraca się do ministra o stanowisko, zwłaszcza o wskazanie, jakie działania podjęto w celu zapewnienia pacjentom dostępu do leków.
Źródło: ŁW/RPO










