Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wystąpił do ministra zdrowia w sprawie utrzymującej się niedostępności wielu lekarstw. Skłoniły go do tego alarmujące doniesienie mediów oraz troska o zdrowie i życie pacjentów. Wcześniej powstrzymywały go przed tym zapewnienia Łukasza Szumowskiego. Szef resortu twierdził, że zostały podjęte zdecydowane działania w celu rozwiązania problemu (czytaj również: Konstanty Radziwiłł: kryzys lekowy wywołany przez fake news).
Rekordowy brak dostępności leków
W załączniku do obwieszczenia Ministra Zdrowia z 5 lipca 2019 r. na liście produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego czy wyrobów medycznych zagrożonych brakiem dostępności znalazły 324 deficytowe leki. Są to produkty, których brakuje co najmniej w 5% aptek w danym województwie (czytaj również: Brakuje ponad 500 leków. Farmaceuci alarmują, że sytuacja jest dramatyczna).
Pacjenci mogą mieć problem z zakupem niektórych rodzajów insuliny, leków przeciwpadaczkowych i przeciwzakrzepowych, lekarstw na nadciśnienie, choroby tarczycy, astmę czy alergie. Zaczyna też brakować leków onkologicznych i neurologicznych. Na ministerialnej liście znajdują się też szczepionki, m.in. chroniące przed błonicą, tężcem i krztuścem, odrą, świnką i różyczką oraz grypą. Zgodnie z dostępnymi informacjami lista ta jest coraz dłuższa.
Konstytucyjna gwarancja dostępu do leków
Jak podkreślił A. Bodnar, jego obawy budzi również fakt, że brak leków w aptece może generować dalsze problemy w systemie opieki zdrowotnej. Pacjenci, którzy nie otrzymali leków w aptece, udają się do lekarzy, by przepisali im inne specyfiki. Może to wydłużyć kolejki oczekujących na leczenie oraz wpłynąć na przyjmowanie pacjentów już się w niej znajdujących (czytaj więcej: Kryzys lekowy wydłuża kolejki do lekarzy. Brak leków wygeneruje dalsze problemy…). Ponadto, jak twierdzi przedstawiciel Naczelnej Rady Lekarskiej, zmiana leku może wyjść pacjentowi na gorsze. Lek tzw. drugiego czy trzeciego rzutu nie gwarantuje takiej samej skuteczności terapeutycznej, jak pierwotnie zaordynowany.
Oznacza to więc, że pacjenci będą mieli ograniczony lub wyłączony dostęp do produktów leczniczych dających gwarancję skuteczności. To bez wątpienia może stanowić zagrożenie dla ich zdrowia, a w części przypadków nawet życia. Art. 68 Konstytucji gwarantuje wszystkim obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom z niepełno sprawnościami i w podeszłym wieku.
Źródło: IK/rpo.gov.pl










