REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 17 lipca 2020, 12:02

Sieć aptek CVS ukarana za błędy w realizacji recept i braki w personelu

Wiodące amerykańskie sieci apteczne coraz częściej oskarżane są o błędy i niewłaściwe warunki pracy – stanowe organy nadzoru skontrolowały i ukarały cztery placówki należące do CVS, w stanie Oklahoma.

Wszystko to sprawia, że farmaceuci oraz technicy farmaceutyczni, coraz częściej skarżą się na wypalenie zawodowe (fot. Shutterstock). CVS oszukuje klientów
Od połowy ubiegłego roku do początków 2020, stanowe organy dokonały kontroli czterech placówek aptecznych, które oskarżano o niewłaściwe warunki pracy i pojawiające się omyłki podczas realizacji recept(fot. Shutterstock).

Stanowe organy kontroli w stanie Oklahoma nałożyły kary na cztery placówki apteczne należące do sieci CVS. Przyczyną były nieodpowiednie warunki pracy personelu oraz wynikające z nich błędy w realizacji recept.

REKLAMA

O ile grzywna w wysokości 125 tysięcy dolarów, jaką w środę nałożono na CVS Health, nie stanowi dla spółki większego problemu, o tyle ma ona znaczenie dla usankcjonowania i potwierdzenia coraz częściej pojawiających się na terenie całego kraju zarzutów, które dotyczą nieprawidłowości w funkcjonowaniu sieci aptecznych. Farmaceuci i technicy skarżą się, że niewystarczająca ilość personelu, może stanowić w konsekwencji zagrożenie dla pacjentów (czytaj również: Amerykańska sieć aptek zapłaci 7,5 mln dol. kary za fałszywą farmaceutkę). 

CVS zostało także zobowiązane do rozpowszechnienia wśród swoich pracowników w stanie informacji o tym, że mają oni prawo podjąć odpowiednie działania, jeśli zauważą, że sytuacja w pracy może skutkować nieprawidłowościami w realizowaniu recept. Rzecznik CVS podkreślał jednak, że sieć zgodziła się przyjąć takie warunki jedynie dlatego, by zaoszczędzić czas i koszty, jakie niósłby za sobą długi proces, a także zachować dobre stosunki ze Stanową Radą Farmaceutyczną w Oklahoma (Oklahoma State Board of Pharmacy), i nie przyznaje się do wszystkich stawianych jej zarzutów (czytaj również: NYT: Chaos w aptekach sieciowych stanowi zagrożenie dla pacjentów).

Od połowy ubiegłego roku do początków 2020, stanowe organy dokonały kontroli czterech placówek aptecznych, które oskarżano o niewłaściwe warunki pracy i pojawiające się omyłki podczas realizacji recept (czytaj też: Amerykańska sieć aptek CVS zamyka placówki z powodu zamieszek)

Nieprawidłowa dawka

Jeden z takich błędów przy realizacji recept, dotyczył chłopca z niepełnosprawnością umysłową, któremu w aptece CVS w Owasso wydano jedną czwartą przepisanej dawki leku przeciwdrgawkowego. Nastolatek przyjmował taką ilość leku przez 18 kolejnych dni, co doprowadziło do niekontrolowanych ataków, wskutek których upadł on i uderzył się w głowę.

Za ten incydent, CVS zapłaci 75 tysięcy dolarów, co nie satysfakcjonuje rodziców chłopca:

– 75 tysięcy grzywny? To przecież dla nich nic – mówi jego matka, Rachel Banning. – Takie sytuacje będą zdarzały się w dalszym ciągu, jeżeli nie zajmą się oni naprawdę panującymi u nich warunkami kadrowymi.

REKLAMA
REKLAMA

Skargi farmaceutów

Jak donosił The New York Times już w styczniu, farmaceuci z wielu stanów zarzucają CVS, Walgreens oraz innym wiodącym sieciom, niedobory w personelu i chaotyczne warunki pracy, które mogą przyczynić się do błędów i narażaniu w ten sposób zdrowia pacjentów. 

W liście do stanowych organów kontrolnych, farmaceuci skarżą się, że z trudem godzą coraz większą ilość zadań – realizację recept, podawanie szczepień przeciw grypie, obsługę punktów drive-thru czy odbieranie połączeń telefonicznych – z wymaganiami stawianymi przez korporacje, które określają jako nadmierne i niebezpieczne. 

Braki w personelu

W połowie stycznia, kontroli dokonano w placówce CVS w Bartlesville, w której doszło do  błędu polegającego na pomieszaniu przy realizacji recepty, i w której urzędnicy „stali się świadkami chaotycznej sceny, podczas której cały czas dzwoniły telefony i panował ruch wśród klientów tradycyjnych oraz tych korzystających z usług drive thru”. Główna farmaceutka przyznała z kolei, że nie dziwi się, że doszło do pomyłki, ponieważ apteka „miała stracić znaczną ilość personelu pomocniczego” i „funkcjonować z niewielkim wsparciem” (zobacz również: Sieć aptek CVS oferuje pracodawcom przeprowadzanie testów na COVID-19).

W wyniku audytu, stwierdzono, że wskaźnik błędów wyniósł 22%, co oznacza 66 pomyłek na 305 realizowanych recept. Część z nich nie miała większego znaczenia dla zdrowia pacjenta – chodziło na przykład o niewłaściwe imię osoby przepisującej środek, jednak inne, jak te dotyczące sposobu przyjmowania leku, mogły mieć poważne konsekwencje.

Niedługo potem, niedostatki kadrowe zarzucono aptece w miejscowości Moore. Pracownik kontroli miał przyznać, że w placówce zastał jednego farmaceutę i jednego technika, którzy nie nadążali z pracą. Wskaźnik błędów wyniósł natomiast 6% – także tutaj, część omyłek była poważna, i dotyczyła m.in. niewłaściwych dawek antybiotyku czy niepoprawnej częstotliwości przyjmowania leków narkotycznych. Duża część błędów wiązała się z takimi schorzeniami, jak problemy z ciśnieniem czy zaburzenia żołądkowe. Jednej z pacjentek, wydano natomiast podwójną dawkę przepisanego testosteronu.

Kolejna z placówek, w której w lutym stwierdzono nieprawidłowości, położona jest w miejscowości Choctaw. Przeprowadzający kontrolę urzędnicy natknęli się tu na „komputer, na którego ekranie znajdowało się 99 czekających na realizację recept, oraz 99 połączeń telefonicznych, jakich należało dokonać”. Pytany o przyczynę takiej sytuacji, farmaceuta podkreślał, że pracownicy rzeczywiście mają zaległości wynoszące kilka dni, a nawet tygodni. Dodał on również, że przyznano im także 17 godzin pomocy ze strony technika, jednak bez skutków – nikt nie chciał się zgodzić na pracę w tak niewielkim wymiarze godzin.

AM/nytimes.com

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA