Zdaniem części środowiska farmaceutycznego, duże sieci apteczne omijają prawo i monopolizują rynek apteczny w Polsce. Procesu tego nie zahamowała tzw. apteka dla aptekarza, a duże podmioty nadal obchodzą zawarte w przepisach limity.
– Mniejsze polskie apteki przejmowane są m.in. przez skup udziałów spółek, a przepisy zabraniają przejmowania kontroli nad więcej niż 4 aptekami. Drugą metodą jest na tzw. słupa. Środowisko polskich farmaceutów apeluje o zmiany w przepisach, które skutecznie wyeliminują te bezprawne praktyki – informuje RadioMaryja.pl.
W ocenie Marka Tomkowa – wiceprezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej – procederowi sprzyja m.in. przewlekłość postępowań sądowych (czytaj więcej: Słupowanie na rynku aptecznym jest naganne i wymaga zdecydowanych działań).
– Sądy bardzo różnie do tego podchodzą. Metoda tzw. słupa jest coraz popularniejsza. Podstawia się osoby, które mają uprawnienia, a później poprzez szereg umów wiąże się je, aby absolutnie nie były samodzielne, aby firma nie należała do nich poza papierami. W ten sposób kolejne apteki są przejmowane. To w tej chwili wymaga zmiany w ustawie, które wprowadzałaby kary, bo czekanie kilka lat to zdecydowanie zbyt długo. Prawo nie powinno być obchodzone, szczególnie z pełną świadomością. Nie chcemy, aby taka praktyka była stosowana – podkreślił Marek Tomków.
Z danych Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek wynika, że metodą na tzw. słupa cypryjskie i holenderskie spółki, które prowadzą w Polsce sieci, przejęły już blisko tysiąc aptek. Proceder rozwija się głównie w dużych miastach (czytaj również: DIA o walce ze „słupami” i wyrokach WSA).
Źródło: ŁW/RadioMaryja.pl










