REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Skrajnie niekorzystny wyrok WSA dla aptekarzy

18 grudnia 201912:05

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wydał niedawno wyrok, w którym uznał, że wyznaczenie przez radę powiatu jednej apteki całodobowej jako dyżurującej w największym mieście, jest niewystarczające. Dostęp do leków w nocy powinni mieć też mieszkańcy mniejszych miejscowości.

Starosta zapowiada, że apteki unikające pełnienia dyżurów będą zgłaszane do WIF (fot. Shutterstock)
Samorząd aptekarski od dawna postuluje o zniesienie obowiązku dyżurowania, bądź zapewnienie za sprawowane dyżury wynagrodzenia (fot. Shutterstock)

W jego opinii w świetle uchwały jedynie mieszkańcy największego miasta powiatowego i miejscowości położonych w ego pobliżu mają zapewnioną dostępność do usług aptecznych w nocy i święta. Natomiast mieszkańcy pozostałych, dalej położonych miejscowości w powiecie w sytuacjach nadzwyczajnych zmuszeni są do przebycia znacznych odległości w celu zakupu leków. W tym kontekście nie jest również wystarczająca możliwość zrealizowania recepty całodobowo w szpitalu powiatowym.

– Nie ma przy tym wpływu na wynik sprawy okoliczność, że mieszkańcy powiatu z miejscowości położonych w znacznej odległości od największego miasta mogą korzystać z usług aptek położonych w innych powiatach – wskazywał Sąd.

REKLAMA

Zdaniem WSA nie ma wpływu na wynik sprawy też okoliczność, że uchwałę podjęto po zasięgnięciu opinii wójtów (burmistrzów) gmin z terenu powiatu i samorządu aptekarskiego, którzy zaakceptowali rozwiązanie zawarte w uchwale.

REKLAMA

Wyrok niekorzystny dla aptekarzy

– Wyrok sądu jest skrajnie niekorzystny dla właścicieli aptek. Od dawna samorząd aptekarski postuluje bądź zniesienie obowiązku dyżurowania, bądź zapewnienie za sprawowane dyżury wynagrodzenia. Naczelna Rada Aptekarska policzyła, że koszt jednego nocnego dyżuru dla przedsiębiorcy prowadzącego aptekę wynosi ok. 400 zł. Obrót z reguły nie przekracza 50 zł – wskazuje Patryk Słowik, w dzisiejszym wydaniu Gazety Prawnej.

Przypomina też, że w orzecznictwie sądowym dominuje jednak pogląd, że skoro ktoś zdecydował się prowadzić aptekę, musi godzić się na znane od dawna warunki pracy. I apteki, jako istotny element w systemie ochrony zdrowia, nie mogą być prowadzone jedynie dla zysku. Ministerstwo Zdrowia już kilkukrotnie przymierzało się do wprowadzenia odpłatności za nocny dyżur apteczny. Skończyło się jednak na niczym. Zawsze z tego samego powodu: brak środków w budżecie (czytaj również: Konflikty wokół dyżurów aptek narastają. Ministerstwo Zdrowia zwleka….

Sygn. akt III SA/Po 649/19

Źródło: ŁW/orzeczenia.nsa.gov.pl

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

12 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Sąd rozstrzygnął tą sprawę blisko dwa miesiące temu. Macie refleks...
Tak. Niemniej treść orzeczenia została opublikowana kilka dni temu. Normalny tryb.
Państwo prawa, niezależne sądy. Czy jeszcze ktoś ma wątpliwości, że sądy są głęboko zakorzenione w komunie?
Wątpliwości to chyba nikt nie ma, jednak wielu osobom jest to na rękę... I zrobią WSZYSTKO by ten stan rzeczy utrzymać jak najdłużej.
Wojewoda, jak rozumiem, pełni dyżury po wsiach w niedziele i święta ?
Był łaskawy mógł nakazać pracę wszystkim aptekom całodobowo.
Proszę przeczytać uzasadnienie wyroku. IMHO powiat kompletnie nie udowodnił, dlaczego nie zgadza się z RN wojewody. Sąd Admin. to sąd prawa, a nie faktów. 2. lub więcej (3, 5 czy wszystkie?) dyżurujących aptek w powiecie, to jeszcze większa niemożliwość dyżuru, zwłaszcza 24/7.
Powoli spokojnie, czy WSA podjął decyzje, która apteka ma w końcu dyżurować? Czy wypowiedział się kto ma zapłacić za dyżury? Dopóki taki wyrok nie zapadnie albo taka decyzja nikomu nic nie grozi, a żaden sąd nie zmusi personalnie konkretnej apteki żeby była czynna. Jeśli ludzie nie chcą pracować, to nikt ich do tego siłą nie zmusi. A jak apteki spośród siebie mają dojść do porozumienia która z nich "chce" być otwarta. Jak żadna nie będzie chciała to w jaki sposób niby ktoś może wytypować do tego jakąś aptekę? Nic takiego się nie wydarzy, bo nie jest to realne.
Z wifem czy radnymi aptekarze mogą sobie fisiować, ale jak NFZ uzalezni refundacje od podjęcia dyżuru to nie bój się, bunt się ukróci w jeden dzień.
W takim razie apteki powinny solidarnie sprzeciwić się jakimkolwiek dyżurom, nie będzie dyżurów i nie będzie aptek refundowanych w powiecie. A pacjenci będą jeździć 20 kilometrów dalej do refundowanych aptek (gdzie też będą chcieli żeby apteka miała dyżury). Dam sobie rękę uciąć, że od razu zmienią zapis, bo dopiero byłby chaos i krzyk.
Vide ustawa o swobodzie działalności gospodarczej.
Jeśli ustawodawca wymaga, żeby każda apteka była w stanie świadczyć usługi całodobowo, to niech ustawodawca wymaga też, żeby każda apteka musiała zatrudnić co najmniej 6 magistrów farmacji.