REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 22 lipca 2021, 09:45

Słowo „promocje” jest w aptece zakazane. Grozi za nie kara…

10 000 zł musi zapłacić jedna z aptek, za umieszczenie nad regałem napisu „Promocje”. Łódzki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny uznał takie działanie za naruszenie zakazu reklamy aptek. Kara to efekt planowej kontroli WIF w aptece…

Wycofanie leku na ADHD
Hasło "promocje" umieszczono nad jednym z regałów w ekspedycji (fot. Shutterstock)

W połowie czerwca ubiegłego roku w jednej z aptek na terenie województwa łódzkiego, WIF przeprowadził kontrolę planową. W jej trakcie w izbie ekspedycyjnej apteki stwierdzono napis „promocje” umieszczony nad jednym z regałów. Ostatecznie po zakończeniu kontroli Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny wszczął postępowanie w sprawie naruszenia art. 94a ust. 1 Prawa farmaceutycznego – zakazu reklamy aptek (czytaj więcej: 1000 zł kary za umieszczenie w aptece koszyka z hasłem „PROMOCJA”).

REKLAMA

W takcie postępowania właściciel apteki wyjaśniał, że na co dzień napis zastawiony był standami/dyspenserami z plastrami oraz środkami higienicznymi. Personel apteki dowiedziawszy się o planowanej kontroli WIF, uprzątnął dyspensery z blatów, odsłaniając nieumyślnie regał z napisem. Właściciel przekonywał, że na co dzień hasło „Promocje” nie stanowi jakiejkolwiek zachęty dla pacjenta „zwłaszcza, że dyspensery i standy stoją na blatach ekspedycyjnych nieprzerwanie od kilku lat”.

Psychologiczny wymiar promocji

Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Łodzi nie miał wątpliwości, że umieszczenie słowa „promocje” nad jednym z regałów było działaniem reklamowym. Wskazał, że zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem „reklamą jest każde działanie, które ma na celu zachęcenie potencjalnych klientów do zakupu konkretnych towarów lub skorzystania z określonych usług”. W ocenie WIF słowo „promocja” kojarzy się z okazją do tańszych zakupów i ma wymiar przede wszystkim psychologiczny (czytaj również: “Promocja” w aptece jest naruszeniem prawa).

– Ma oddziaływać na naszą wyobraźnię i przekonać nas, że dany towar można kupić w okazyjnej cenie. Często w takich sytuacjach nie zastanawiamy się czy rzeczywiście możemy nabyć coś taniej niż u konkurencji, a szkoda. Niezależnie od powyższego w świadomości przeciętnego klienta (pacjenta) wszelkie promocje kojarzą się z obniżką cen – uzasadniał WIF.

Inspektor nie dał też wiary wyjaśnieniom właściciela apteki, że regał ze słowem „promocje” na co dzień był niewidoczny dla pacjentów (czytaj również: 10 000 zł kary dla apteki, za nagłaśnianie promocji…).

REKLAMA
REKLAMA

– Przedmiotowy napis „promocje” umieszczony był nad regałem ustawionym na wysokich szafkach ekspedycyjnych, a więc na znacznej wysokości, co przedstawiają zdjęcia wykonane w trakcie kontroli. Mało prawdopodobne wydaje się ponadto, iż w środkowej części regałów ekspedycyjnych ustawione były standy (stojaki), czy dyspensery (dozowniki), które w ocenie spółki miały ułatwiać dostęp do asortymentu i zasłaniać przedmiotowi napis. Ponadto wskazać należy, że zasłaniając regał, zasłaniałyby one asortyment ustawiony na półkach. Wliczając z kolei wysokość regału oraz fakt, iż przedmiotowy napis umieszczony był nad tym regałem, wysokość wspomnianych przez stronę stojaków i dyspenserów musiałaby wynosić ponad 1,5 m – punktował WIF.

Ustalając wymiar kary Łódzki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny wziął pod uwagę, że spółka była już karana za naruszenie zakazu reklamy aptek. Wtedy grzywna wniosła 3000 zł. Dlatego tym razem zdecydował o nałożeniu kary w wysokości 10 000 zł.

Sygn. akt FŁ-II.8523.10.2020

©MGR.FARM


REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA