Sprawę opisuje portal 24gliwice.pl. Redakcja cytuje wpis mieszkanki Gliwic w jednej z grup na Facebooku. Informuje ona, że „Apteka Prywatna” mieszcząca się przy ulicy Paderewskiego 56B przestanie wkrótce istnieć. Przyczyną jest wypowiedzenie umowy najmu przez właściciela lokalu, w którym mieści się apteka – Spółdzielnię Mieszkaniową Obrońców Pokoju (czytaj również: Wypowiedzenie umowy najmu lokalu apteki oznacza utratę zezwolenia).
– Powód? Na osiedlu niby nie są potrzebne dwie apteki. Zatem dlaczego akurat dla tej apteki nie ma miejsca na osiedlu? A jest miejsce dla apteki dużego monopolisty? Ta apteka jest na osiedlu Obrońców Pokoju od lat. Pracują w niej ze sporą wiedzą farmaceutki, zawsze można uzyskać poradę odnośnie leków. Apteka jest dobrze zaopatrzona. Działa w tym miejscu od 27 lat – pisze autorka wpisu.
W aptece umieszczono petycję, którą mogą podpisywać mieszkańcy sprzeciwiający się likwidacji apteki. Wszystko wskazuje jednak na to, że decyzja jest nieodwracalna. Umowy najmu w budynku, gdzie mieści się apteka, wypowiedzono również innym najemcom: fryzjerowi i warzywniakowi. Przyczyną jest znalezienie inwestora, który zamierza zmodernizować sporą część pawilonu – wyremontować i podzielić na kilka mniejszych lokali (czytaj również: Śrem: apteka całodobowa albo wypowiedzenie najmu).
Farmaceutki chciały sprzedać aptekę
Jak informuje portal 24gliwice.pl właścicielki apteki kilka miesięcy temu chciały ją sprzedać. To miało wpłynąć na decyzję Spółdzielni, dotyczącą wypowiedzenia im umowy najmu (czytaj również: Apteka zniknie, bo kończy się umowa najmu. Ofiara “apteki dla aptekarza”?).
– Panie 21 lutego ubiegłego roku przyniosły pismo, w którym proszą Zarząd Spółdzielni o możliwość przekazania najmu tego lokalu innej firmie z Gdańska. Ponieważ firma z Gdańska w związku z ustawą o farmacji nie mogła otworzyć apteki ze względu na koncentrację aptek (tam są takie przepisy, które tego zabraniają), to panie w tym piśmie proszą mnie jednocześnie, żebym zezwolił tej firmie z Gdańska podnająć lokal innej firmie. Ta kolejna firma to apteka Gemini. (…) Nie zgodziłem się na to, bo dla mnie było to ominięcie prawa i nie chciałem w tym uczestniczyć – wyjaśnia prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Krzysztof Kleczka.
Transakcja nie doszła ostatecznie do skutku. Apteka działała więc dalej, aż 3 miesiące temu właścicielki otrzymały wypowiedzenie umowy najmu. Przeciwko temu protestowała m.in. Rada Dzielnicy Obrońców Pokoju. Decyzja o wypowiedzeniu umowy aptece miała zostać podjęta bez wiedzy i zgody Rady Dzielnicy.
W dzielnicy zostanie już tylko jedna apteka sieciowa.










