REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 23 lipca 2021, 08:01

Spór o „aptekę dla aptekarza”. Czy Ministerstwo Zdrowia go rozwiąże?

Do Ministra Zdrowia wpłynęła interpelacja posłów Konfederacji, w sprawie skutków obowiązywania przepisów nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne, znanej jako tzw. apteka dla aptekarza. Oczekują oni od Adama Niedzielskiego udzielenia odpowiedzi i przedstawienia danych, które pozwolą rozstrzygnąć spory, jakie nagromadziły się wokół tej ustawy.

Czy wyjaśnienia Ministerstwa Zdrowia dotyczące nowych zasad realizacji recept uspokoją pracowników aptek? (fot. MGR.FARM)
Posłowe chcą rzetelnej analizy wpływu "AdA" na rynek apteczny (fot. MGR.FARM)

6 lipca odbyło się posiedzenie Parlamentarnych Zespołów ds. Polityki Lekowej i ds. Ochrony Praw Konsumentów i Przedsiębiorców poświęcone skutkom nowelizacji Prawa farmaceutycznego z 2017 r. znanej jako „apteka dla aptekarza”. W trakcie posiedzenia raport dotyczący zmian na rynku aptecznym w ciągu 4 ostatnich lat przedstawił Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Na temat skutków uchwalonej w 2017 r. ustawy wypowiadali się także przedstawiciele Naczelnej Rady Aptekarskiej, Biura Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, organizacje branżowe oraz przedsiębiorcy działający na rynku aptecznym.

REKLAMA

– Z danych przedstawionych przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców wynika, że w ciągu 4 ostatnich lat liczba działających w Polsce aptek ogólnodostępnych spadła o ponad 10% (ponad 1400 placówek mniej). Jednocześnie tylko około 30% spośród nieco ponad 500 nowo otwartych placówek aptecznych założonych zostało zgodnie z przepisami tzw. apteki dla aptekarza, a zdecydowana większość nowych aptek powstała w miastach wojewódzkich czy powiatowych, a nie na terenach wiejskich czy w mniejszych miasteczkach – wskazują posłowie Konfederacji w interpelacji do Ministra Zdrowia.

W ocenie Jakuba Kuleszy, Artura Dziambora, Janusza Korwina-Mikke, Dobromira Sośnierza, Michała Jarosa i Andrzeja Szejna oznacza to, że apteki te otwierane były na podstawie wniosków złożonych jeszcze przed wejściem w życie tych przepisów, a realna liczba aptek powstałych zgodnie z założeniami apteki dla aptekarza jest dużo niższa (czytaj również: NIA: “apteka dla aptekarza” była krokiem w słuszną stronę).

– Dodatkowo, jak wynika z analizy publicznie dostępnego „Rejestru aptek” wzrosła także liczba gmin, w których nie działa żadna apteka lub w których funkcjonuje tylko jedna tego rodzaju placówka. Informacje te stoją w sprzeczności z danymi przytaczanymi chociażby przez Naczelną Radę Aptekarską czy Związek Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek, które to podmioty twierdzą, że apteki powstające w Polsce od 2017 r. otwierane są głównie na wsiach i w małych miasteczkach – wskazują posłowie.

REKLAMA
REKLAMA

„Apteka dla aptekarza” i ceny leków

Jak zauważają przedstawiciele Konfederacji, w branży istnieje także spór odnośnie do wpływu wprowadzonych w 2017 r. regulacji oraz wynikającego z nich spadku liczby działających w Polsce aptek (z uwagi na bardzo małą liczbę nowo powstających placówek) na ceny leków.

– Jak wynika ze zgromadzonych przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców danych dotyczących zmian w cenach leków i innych produktów leczniczych w latach 2013-2017 oraz 2017-2021, w ciągu 4 lat poprzedzających wejście w życie apteki dla aptekarza średnia cena opakowania lekarstwa w ujęciu ogólnym wzrosła o niecałe 12,5%, podczas gdy od 2017 r. wzrost ten osiągnął 28% – czytamy w interpelacji.

Z raportu ma też wynikać, że największą dysproporcję we wzroście cen widać w danych dotyczących tzw. sprzedaży odręcznej. W latach 2013-2017 średnia cena opakowania w sprzedaży odręcznej wzrosła o 14%, natomiast w kolejnych 4 latach wzrost ten wyniósł aż 42%.

Samorząd aptekarski ma inne zdanie…

– Jednocześnie wyliczenia te bagatelizowane są przez organy samorządu zawodowego farmaceutów, które ustami swoich przedstawicieli wielokrotnie twierdziły, że formułowane przez część branży zarzuty dotyczące wzrostu cen w wyniku ograniczenia możliwości tworzenia nowych aptek są „najbardziej prymitywną metodą PR-owską”. Słowa te wypowiedziane zostały przez Marka Tomkowa, wiceprezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej w wywiadzie udzielonym w 2017 r. „Rzeczpospolitej” – czytamy w interpelacji.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA