REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 10 maja 2019, 09:53

Sprzedawca prezerwatyw po studiach? To realia nocnych dyżurów aptek…

„Myśmy studiowali bardzo ciężko i podajemy w nocy pojemnik na mocz albo prezerwatywy? To jest po prostu kpina w biały dzień! Przychodzą w nocy po bzdury…” – mówiła farmaceutka podczas spotkania z władzami powiatu gostyńskiego. Aptekarze uważają, że obowiązek całodobowych dyżurów jest bezsensowny. Podczas spotkania wypracowano jednak pewien kompromis…

farmaceuci muszą stosować dwa nowe Rozporządzenia oraz przepisy Ustawy covidowej odnoszące się do stanu zagrożenia epidemicznego (Fot. Shutterstock)
Podczas spotkania wstępnie ustalono, że dyżury aptek powinny trwać do godz. 24.00 (fot. Shutterstock)

W Gostyniu w ostatnim czasie ubyły dwie apteki. Jedna z nich została zlikwidowana, a druga zawiesiła działalność. W rezultacie pozostałym miało przypaść pełnienie dodatkowych dyżurów w porach nocnych i święta. Aptekarze byli tym faktem sfrustrowani. Władze powiatu zaproponowały więc spotkanie w tej sprawie. Odbyło się 8 maja (czytaj więcej: Coraz większe obciążenie aptek dyżurami).

REKLAMA

– Znamy głosy płynące ze środowiska farmaceutycznego. Wiemy z jakimi dylematami się państwo borykają. Słyszymy, że w okresie wyznaczonym jako okres konieczny do dyżurów nie ma dużej sprzedaży leków na recepty, że borykają się państwo ze startami finansowymi i brakiem personelu – mówił Robert Marcinkowski, starosta powiatu gostyńskiego (czytaj więcej: Problem z dyżurami aptek – dyskusja w Samorządowej Loży Radiowej).

Urzędnicy przedstawili farmaceutom główne założenia projektu ustawy o Prawie Farmaceutycznym stworzony przez Związek Powiatów Polskich i Naczelną Izbę Aptekarską. Zakłada on m.in. wynagrodzenia ryczałtowe za dyżury w wysokości 35 zł za godzinę dyżuru. Dla budżetu państwa taki pomysł to wielomilionowe wydatki i ma on małe szanse na wprowadzenie w życie. Aptekarze też raczej mało optymistycznie patrzą na to rozwiązanie. Znaczna większość farmaceutów podczas spotkania z władzami powiatu gostyńskiego stwierdziła, że i tak nie wzięłaby udziału w takim konkursie ofert (czytaj więcej: 35 zł za godzinę nocnego dyżuru apteki?).

Wstępny kompromis – dyżury do północy

Podczas spotkania wstępnie ustalono, że dyżury aptek powinny trwać do godz. 24.00. Jak podkreślali farmaceuci, później nie ma on większego sensu. Przez całą noc, do ósmej rano pojawia się zwykle kilka osób. Zdarzają się noce, gdy nie przychodzi do apteki nikt. Za nocne dyżury aptekom nikt im nie płaci, a generują one poważne koszty.

REKLAMA
REKLAMA

– Mam w tym tygodniu dyżur. Sprzedałam szampon, strzykawki insulinowe i kubek na mocz…Ani jednej recepty nocnej. I tak jest cały czas! – mówiła jedna z farmaceutek.

– Myśmy studiowali bardzo ciężko i podajemy w nocy pojemnik na mocz albo prezerwatywy? To jest po prostu kpina w biały dzień! Przychodzą w nocy po bzdury… – mówiła kolejna aptekarka. – Gdybym widziała jakąkolwiek potrzebę zabezpieczenia w leki pacjentów – leki ratujące życie, to bym nic nie mówiła. (…) – kontynuowała aptekarka (czytaj więcej: To upokarzające dla farmaceuty, żeby czekał, aby o drugiej w nocy sprzedać prezerwatywy).

Dyżury aptek do północy są m.in. w powiecie rawickim (czytaj więcej: Rawicz: prokuratura zajmie się dyżurami aptek na wniosek starosty). Radni podjęli tam uchwałę, w której zaznaczyli, że po północy leki można zakupić w aptekach całodobowych m.in. w Lesznie.

Źródło: ŁW/gostyn24.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA