REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 20 grudnia 2022, 08:01

Przerażający rozmach grup przestępczych produkujących dopingujące środki farmakologiczne

Doping i sport wydają się nierozłączne. Tam, gdzie istnieje rywalizacja i konieczność przekraczania własnych barier, pojawia się pokusa osiągnięcia zwycięstwa przy pomocny niedozwolonych sposobów. Przestępcy, którzy od długiego czasu żerują na branży farmaceutycznej, są świadomi finansowego potencjału, jaki drzemie w sporcie i szeroko pojętej aktywności psychofizycznej.

Trudno zaprzeczyć, że środki dopingujące odgrywają ważną rolę w świecie czarnego rynku farmaceutycznego (fot. Shutterstock)
Trudno zaprzeczyć, że środki dopingujące odgrywają ważną rolę w świecie czarnego rynku farmaceutycznego (fot. Shutterstock)

8 grudnia 2022 roku na Wydziale Farmaceutycznym Collegium Medicum krakowskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego odbyła się konferencja „Przestępczość farmaceutyczna w III dekadzie  XXI wieku” – wśród zaproszonych prelegentów pojawił się dr Andrzej Pokrywka (Warszawski Uniwersytet Medyczny), który zaprezentował wykład o związku środków dopingujących ze światem przestępczości farmaceutycznej (czytaj również: Grupy przestępcze coraz chętniej wchodzą w „farmację”. Zyski są ogromne…).

REKLAMA

– W środowisku sportowym od lat istnieje przekonanie, że po doping sięgają wszyscy, ale tylko nieliczni zostają przyłapani na dopingu – wspomniał Andrzej Pokrywka.

Przedstawiciel Polskiej Agencji Antydopingowej wyjaśnił, że wspomaganie farmakologiczne nie dotyczy wyłącznie amatorskiego i profesjonalnego sportu czy coraz bardziej modnego e-sportu. Podkreślił, że środki dopingujące są również problemem innych środowisk, które niekoniecznie są związane z aktywnością psychofizyczną. Pracownik Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego wskazał tutaj m.in. na studentów, muzyków filharmonii czy lekarzy chirurgii decydujących się na wsparcie farmakologiczne w celu zwiększenia własnej produktywności. Zaznaczył też, że w piśmiennictwie naukowym od lat funkcjonuje termin dopingu w miejscu pracy (ang. workplace productivity drugs).

Doping – coś więcej niż środki farmakologiczne

Mogłoby się wydawać, że termin dopingu odnosi się wyłącznie do substancji znajdujących się na liście środków zakazanych do użycia w sporcie. W rzeczywistości definicja dopingu jest znacznie szersza, niż mogłoby się wydawać.

– Dopingiem jest także namawianie do stosowania substancji lub metod zabronionych, ich podawanie, handel nimi czy też ich posiadanie. Dlatego też od wielu lat sankcjom dyscyplinarnym podlegają nie tylko sportowcy, ale osoby z nimi związane np. trenerzy, menadżerowie, lekarze, dietetycy czy farmaceuci – wyjaśnił dr Andrzej Pokrywka.

Członek stowarzyszenia Stop Nielegalnym Farmaceutykom wspomniał również, że walka z dopingiem nie ogranicza się wyłącznie do kar dyscyplinarnych, ale i odpowiedzialności karnej. Co istotne w różnych krajach obowiązują zupełnie inne przepisy i dlatego to samo przewinienie może wiązać się z odmiennymi konsekwencjami. Jako przykład wspomniał o głośnej operacji „ADERLASS” z roku 2019. Wówczas policja dokonała zatrzymania dr. Marka Schmidta i zamknięcia jego tajnego laboratorium w Erfurcie – lekarz został skazany na karę 4 lat pozbawienia wolności za nielegalny doping krwi. Doktor Andrzej Pokrywka dodał też, że stosowane wówczas środki nie były przebadane w celach medycznych, a część z nich była dopuszczona na rynek wyłącznie jako odczynniki laboratoryjne.

Nierozerwalny związek farmacji i przestępców

Rozmach grup przestępczych w zakresie nielegalnej produkcji środków farmakologicznych pod kątem dopingu wydaje się przerażający. Doktor Andrzej Pokrywka przywołał tu kolejny przykład, a mianowicie przeprowadzoną w roku 2019 operację „VIRIBUS” – efekt współpracy Korpusu Karabinierów (włoskiej policji), Europolu, Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) i szeregu innych instytucji – którą nie bez powodu określa się mianem „największej w historii obławy antydopingowej”. Skala rozbitego przedsięwzięcia wydaje się przerażająca:

  • Zarekwirowano 3,8 mln sfałszowanych leków i środków dopingujących.
  • Znaleziono ponad 24 tony proszku służącego do wytwarzania sterydów anabolicznych.
  • Zamknięto 9 nielegalnych laboratoriów i zlikwidowano 17 grup przestępczych.

Akcja „Viribus” obejmowała 33 kraje – 23 państwa Unii Europejskiej oraz 10 innych jak np. Kolumbia, Szwajcaria czy USA.

REKLAMA
REKLAMA

– Ta ogromna operacja pokazała jedynie wierzchołek góry lodowej całego problemu – skomentował dr Andrzej Pokrywka.

Rola POLADA w zwalczaniu przestępczości farmaceutycznej

W Polsce funkcjonuje 1 z 30 laboratoriów antydopingowych, które są akredytowane przez WADA. W ramach Polskiej Agencji Antydopingowej (POLADA) funkcjonuje zespół analityczno-śledczy odpowiedzialny nie tylko za działania stricte analityczne, ale i przeprowadzanie śledztw o charakterze nieanalitycznym np. przemyt substancji zakazanych, posiadanie środków dopingujących czy odmowa poddania się kontroli (czytaj również: Tramadol jak cukierki podczas mistrzostw świata w Katarze? Piłkarze przyznają, że go stosują…).

Doktor Pokrywka wspomniał w trakcie wykładu, że polskie prawo o zwalczaniu dopingu w sporcie jest niezwykle restrykcyjne. W świetle obowiązujących przepisów istnieją sankcje karne m.in. za podawanie dopingu nieletnim, pełnoletnim bez ich wiedzy, a także za wprowadzanie do obrotu niezgodnie z prawem farmaceutycznym pewnych środków dopingujących (środki anaboliczne, hormony oraz modulatory hormonów i metabolitów). Właśnie z tego powodu organy ścigania niezwykle chętnie decydują się na współpracę z POLADA.

Suplementy na dopingu

– Problem dotyczy nie tylko sfałszowanych leków, ale przede wszystkim suplementów diety. Często, aby wywołać deklarowany w reklamie efekt, są fałszowane i zawierają niedeklarowane w składzie środki dopingujące – wspomniał doktor Andrzej Pokrywka.

Pracownik Warszawskiego Uniwersystetu Medycznego przywołał tu historię Victora Conte, który w latach 80′ założył na terenie USA słynne laboratorium Balco. Conte zawdzięcza sobie (nie)sławę wprowadzaniem na rynek nowych środków dopingujących tzw. designer drugs. Tego typu środki były syntetyzowane na podobieństwo istniejących już preparatów dopingujących, ale drobne zmiany w budowie chemicznej (np. dodatkowe wiązania podwójne, podstawniki) pozwalały na pewien czas uniknąć pozytywnego wyniku podczas kontroli dopingowej (czytaj również: Ulotki leków mają zawierać ostrzeżenia antydopingowe).

Przedstawiciel POLADA wspomniał w tej części wykładu o tzw. exercise pills, które zawierają substancje o udokumentowanym (na zwierzętach) naukowo działaniu pozwalającym zastąpić ruch. Takie preparaty są masowo sprzedawane w internecie, a dzięki marketingowi opartemu na języku korzyści obiecują nieświadomym klientom szansę na zrzucenie zbędnych kilogramów lub uzyskanie sportowej kondycji bez konieczności ćwiczeń.

Trudno zaprzeczyć, że środki dopingujące odgrywają ważną rolę w świecie czarnego rynku farmaceutycznego. Niemniej jednak organizacje jak WADA i POLADA oraz ich współpraca z organami ścigania pozwalają wierzyć, że skala problemu nielegalnej produkcji sfałszowanych środków farmakologicznych i suplementów diety przygotowanych z myślą o profesjonalnych sportowcach czy zwykłych miłośnikach reakreacyjnej aktywności fizycznej będzie każdego roku coraz mniejsza (czytaj również: Fałszywe recepty pozwalają wykorzystać dziury w systemie refundacji…).

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA