REKLAMA
wt. 18 maja 2021, 09:06

Starosta nałożył 2000 zł kary na aptekę by przymusić ją do dyżurów. Sąd ją uchylił…

Pod koniec ubiegłego roku jeden ze Starostów nałożył karę w wysokości 2000 zł na aptekę, by przymusić ją do pełnienia dyżurów ustalonych przez Radę Powiatu. Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił karę. WSA nie zakwestionował jednak powodu nałożenia grzywny, a brak uzasadnienia jej wysokości…

Grzywna nie była karą lecz formą nacisku, mającą na celu skłonienie apteki, poprzez dolegliwość finansową do dyżurowania (fot. Shutterstock)
Grzywna nie była karą lecz formą nacisku, mającą na celu skłonienie apteki, poprzez dolegliwość finansową do dyżurowania (fot. Shutterstock)

Postanowieniem z 11 grudnia 2020 r. Starosta nałożył na właściciela jednej z aptek grzywnę w wysokości 2 000 zł w celu przymuszenia do wykonania obowiązku pełnienia dyżurów zgodnie z harmonogramem ustalonym przez Radę Powiatu. Starosta wskazał, że w przypadku nierealizowania obowiązku dyżurowania będą nakładane dalsze grzywny w tej samej lub wyższej kwocie (do wysokości 10 000 zł), które mogą być nakładane wielokrotnie do kwoty 50 000 zł.

W uzasadnieniu Starosta wskazał, że 25 listopada 2020 r. wydał upomnienie, wzywające aptekę do realizowania obowiązku dyżurów ustalonych przez Radę Powiatu. Placówka tego obowiązku jednak nie wykonała, czego dowodem było nierealizowanie dyżuru 30 listopada. Apteka była wtedy zamknięta od godziny 20.00 do 8.00 rano – co miała potwierdzać wiadomość e-mail właściciela apteki oraz notatka służbowa sporządzona 1 grudnia 2020 r. (czytaj również: WIF w Białymstoku skontrolował apteki odmawiające pełnienia dyżurów).

Starosta wierzycielem apteki?

Właściciel apteki złożył zażalenie na postanowienie Starosty do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Wskazywał m.in. że Starosta nie jest wierzycielem, tj. podmiotem uprawnionym do żądania wykonania obowiązku dyżurowania. Zresztą wskazywał on też, że taki obowiązek w ogóle nie istnieje. Właściciel apteki przekonywał również, że w sprawie niewłaściwie zastosowano egzekucję administracyjną.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało jednak w mocy postanowienie Starosty i grzywnę dla apteki. Organ ten zauważył, że prawidłowość nałożenia grzywny nie może być kwestionowana w postępowaniu zainicjowanym zażaleniem, poprzez podnoszenie okoliczności związanych z niedopuszczalnością egzekucji obowiązku, czy też powoływanie się na nieistnienie obowiązku. Organ uznał, że przepisy regulujące instytucję „grzywny w celu przymuszenia” wskazują, że została ona nałożona prawidłowo (czytaj również: Zaspokajanie nieistniejących potrzeb… czyli o nocnych dyżurach aptek).

– Kolegium wyjaśniło, że grzywna w celu przymuszenia nie jest karą lecz formą nacisku, mającą na celu skłonienie zobowiązanego, poprzez dolegliwość finansową do określonego zachowania się. W związku z powyższym, aby grzywna nabrała charakteru dyscyplinującego, powinna być na tyle wysoka, że w ocenie zobowiązanego nieopłacalnym było jej uiszczenie tylko dla odłożenia w czasie egzekwowanego obowiązku – czytamy w aktach sprawy.

Sąd uchyla postanowienia

Właściciel apteki złożył skargę w tej sprawie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Wskazywał w niej m.in. że podjął czynności zmierzające do zapewnienia dyżuru apteki w wyznaczonym terminie, ale nie był w stanie z przyczyn obiektywnych go wykonać. Wskazywał na brak fachowego personelu, środków finansowych na realizację dyżuru oraz podstawy prawnej do pełnienia dyżuru w zastępstwie innego podmiotu. Twierdził też, że Starosta nie jest wierzycielem, tj. podmiotem uprawnionym do żądania wykonania obowiązku wskazanego w tytule wykonawczym (czytaj również: Powiat Sokołowski: sprawa nocnych dyżurów aptek trafia do Sądu).

WSA uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie, choć z innych przyczyn niż wskazane przez właściciela apteki. Sąd stwierdził bowiem, że nie może w swoim postępowaniu rozstrzygać kwestionowanych przez podmiot okoliczności, w których grzywna została nałożona. A do tego sprowadzała się argumentacja właściciela apteki. WSA znalazł jednak inny powód dla uchylenia postanowienia Starosty. Otóż w ocenie Sądu Starosta nie uzasadnił wysokości grzywny dla apteki.

– Niewskazanie przez organ egzekucyjny przesłanek, jakimi kieruje się przy ustalaniu wysokości wymierzanej grzywny w celu przymuszenia oznaczałoby całkowitą dowolność w ustalaniu wysokości grzywny, a w istocie prowadziłoby do wyłączenia kontroli takich rozstrzygnięć (…) Zatem w sytuacji, gdy organ orzekł o wymierzeniu grzywny w celu przymuszenia, powinien swoje stanowisko co do jej wymiaru uzasadnić, odnosząc się do wszystkich okoliczności sprawy, a czego w niniejszej sprawie zabrakło – czytamy w aktach sprawy.

WSA uchylił postanowienie Starosty oraz Samorządowego Kolegium Odwoławczego, nakazując ponowne rozpatrzenie sprawy.

Sygn. akt I SA/Gd 270/21

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

4 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Wnoszę o nałożenie na Łysego z Pleszewa kary w maksymalnej wysokości
Kupię starostwo powiatowe na własność w celu zapewnienia dostępu obywateli do lepszych usług urzędników .
To jest po prostu śmieszne. Urzędnicy robią co chcą. Nie raz nie da się doprosić o coś czym interesują się mieszkańcy. Im nikt kar finansowych nie nakłada. Niestety nie ma złotego środka w przypadku braku personelu fachowego w aptece. Magistrów brakuje praktycznie w każdym miejscu. Do tego ci co są. To nie roboty i orać 24/7 nie dadzą rady. Tak samo mamy rodziny i chcemy wracać do własnego domu.
Jak ktoś do czegoś przymusza to z zasady wynik jest odwrotny. Niestety.