Do tej pory o stypendia przyznawane przez powiat lipnowski mogli ubiegać się studenci medycyny oraz pielęgniarstwa i położnictwa. Założenie programu jest takie, by objęci nim medycy odbywali staże w powiatowym szpitalu, a następnie podejmowali w nim zatrudnienie na okres stanowiący trzykrotność czasu, w jakim pobierali stypendium (czytaj również: Lipno: pamięć o założycielu pierwszej apteki zostanie przywrócona).
– Mamy podpisanych sporo stypendiów, dzisiaj są kolejne cztery uchwały wprowadzone. Robimy to tak, by zabezpieczyć nasz szpital, którego jesteśmy właścicielem, w różnych aspektach jego działania – mówi starosta Krzysztof Baranowski.
Powiat ma obecnie podpisanych już 10 umów ze studentami kierunków lekarskich. Pięciu stypendystów już jest na ostatnim roku studiów i w tym roku, od października, ta piątka lekarzy trafi do szpitala, gdzie będą rozpoczynać staż. Na trzecim roku kierunku lekarskiego studiuje 2 stypendystów lipnowskiego powiatu, na czwartym roku – 1, na piątym – 2, na szóstym – 5 osób.
Stypendia dla przyszłych farmaceutów
Na ostatnim posiedzeniu radni powiatu lipnowskiego zdecydowali, że o stypendia będą mogli ubiegać się także słuchacze szkół policealnych kształcący się na kierunku technik elektroradiolog, studenci uczelni wyższych kształcący się na kierunku fizjoterapii, analityka medyczna oraz farmacja (czytaj więcej: Włocławek: Przewodniczący Rady Miasta ma propozycje w sprawie dyżurów aptek).
– Teraz uchwalamy stypendia także dla przyszłych farmaceutów. To ważna dziedzina, biorąc pod uwagę konieczność zapewnienia dyżurów aptek w godzinach nocnych czy w święta. Powiat lipnowski ma 65 tysięcy mieszkańców, więc taka potrzeba zakupu potrzebnego leku jest zawsze. Mieszkańcy zgłaszają mi, że zdarza się, iż apteka, która ma pełnić dyżur jest zamknięta, a nie ma nawet informacji, gdzie można lek kupić, czy jest czynna inna w tym czasie – mówi radny Krzysztof Grzywiński.
Jak wyjaśniał, sam niedawno znalazł się w sytuacji, kiedy pojechał kupić lek i okazało się, że od dłuższego czasu w aptece dyżurującej jest remont.
– Leku nie kupiłem. Ja zdaję sobie sprawę, że praca w godzinach nocnych czy w święta nie przynosi zysków. Wiem też, że nad podobną sytuacją pochylali się radni Włocławka. Proszę pana starostę o zasugerowanie właścicielom aptek, żeby te informacje o dyżurach przynajmniej były sprawdzone i prawdziwe. Jeżeli bowiem mieszkaniec pojedzie do apteki, która ma mieć dyżur, a ta jest zamknięta, to nie jest w porządku – mówi radny Krzysztof Grzywiński.
Redakcja portalu lipno-cli.pl wskazuje, że być może kolejni farmaceuci wykształceni przy współudziale środków powiatu lipnowskiego zasilą apteki w regionie i Lipnie, co poprawi sytuację kadrową.
Źródło: ŁW/lipno-cli.pl










