W minioną niedzielę, 1 marca, pacjenci ze Świebodzina pozbawieni byli możliwości wykupienia potrzebnych leków. Wprawdzie wyznaczono aptekę dyżurną, ale ta była zamknięta – na drzwiach wywieszono jedynie informację o remoncie.
Jak relacjonuje na portalu gazetalubuska.pl pan Bogusław Doliński:
– W niedzielę około godz. 18.00, będąc u lekarza na szpitalnym SOR-ze, dostałem receptę wraz z informacją, że dyżur pełni apteka „Rajska” przy ul. Sukienniczej.
Niestety, gdy pan Bogusław dojechał na miejsce, okazało się, że placówka jest zamknięta. Na drzwiach wisiała jedynie informacja o remoncie i numer telefonu, którego jednak nikt nie odbierał. Po objechaniu całego miasta, pan Bogusław przekonał się, że żadna z aptek nie jest czynna – wszędzie zaś widniała wiadomość o dyżurze pełnionym przez aptekę “Rajska”(czytaj też: Nie będzie jednak całodobowych dyżurów aptek w Grudziądzu).
Gazetalubuska.pl o zdarzeniu zawiadomiła starostwo, a także Lubuską Izbę Aptekarską w Zielonej Górze – to ta ostatnia odpowiedzialna jest za ustalanie dyżurów w dni wolne od pracy. Prezes Izby, Daria Wielogórska-Rutka, potwierdziła że apteka “Rajska” jest zamknięta – a to przez zalanie w czasie ostatniej burzy. Co więcej, farmaceutka, która miała pracować w niedzielę, sama nagle znalazła się w szpitalu.
Następny dyżur placówki “Rajska” wypada 10 marca. Prezes Izby twierdzi, że „założenie jest takie, że dyżur ma być pełniony”. Co innego mówi jednak współwłaściciel apteki, który podkreśla, że nie zdąży do tego czasu skończyć remontu, a o trudnościach i zamknięciu placówki miał informować Izbę oraz wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego już 11 lutego. Pozostaje więc otwarte pytanie, do której apteki 10 marca będą mogli zgłosić się mieszkańcy Świebodzina (zobacz też: Kęty: aptekarze nie chcą dyżurować w nocy).










