W przypadku możliwości przeprowadzenia szczepienia w całości przez aptekę konieczna jest kompleksowa zmiana regulacyjna, ponieważ obecne przepisy nie pozwalają na przeprowadzanie szczepień przez podmiot, który nie wykonuje działalności leczniczej. Apteki musiałyby również spełnić szereg wymogów właściwych dla podmiotów leczniczych i praktyk lekarskich, przede wszystkim w zakresie katalogu czynności aptecznych oraz dotyczących prowadzenia dokumentacji.
Co z kwalifikacją pacjenta i badaniem przed szczepieniem?
Kompetencje do przeprowadzania badań kwalifikacyjnych przed szczepieniem przez farmaceutów nie jest niezbędne do realizacji szczepień w aptekach. Przeprowadzenie badania kwalifikacyjnego poprzedzającego szczepienie może przebiegać zgodnie z dotychczasowymi regulacjami ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.
Gdyby jednak po stosownych szkoleniach umożliwić realizacje badań kwalifikacyjnych farmaceutom, to proponowane jest rozwiązanie, w którym farmaceuta:
- rekomenduje szczepienie,
- oferuje i sprzedaje szczepionkę,
- przeprowadza badanie kwalifikacyjne,
- szczepi pacjenta w czasie jednej wizyty w aptece.
Taka sytuacja znacznie skróciłaby i ułatwiłaby ścieżkę pacjenta w procesie realizacji szczepienia, Przełoży to się na znaczący wzrost poziomu wyszczepialności przeciw grypie również dzięki dużej dostępności do aptek, brakowi kolejek i brakowi zapisów.
Co w sytuacji wystąpienia działań niepożądanych/powikłań?
Postępowanie i środki niezbędne do postępowania i raportowania działań niepożądanych, a w szczególności reakcji anafilaktycznej są standardowym elementem szkoleń i wymogiem uzyskania zezwolenia na realizację szczepień w aptekach. Apteki zaopatrzone będą w materiały niezbędne do realizacji szczepień oraz pomocy w przypadku powikłań (m.in. zestawy antywstrząsowe).
Korzyści ze szczepień, związane z eliminacją i ograniczeniem obciążenia chorobą oraz zmniejszeniem kosztów zdrowotnych choroby, przewyższają ryzyko związane z działaniami niepożądanymi związanymi ze szczepieniem. Oczywiście nie oznacza to, że podczas szczepień w aptekach nie dochodzi do działań niepożądanych. Nie odnaleziono jednak dowodów wskazujących, że ich charakter jest różny od profilu bezpieczeństwa produktów leczniczych i szczepień wykonywanych przez inne zawody medyczne.
Czy wprowadzenie szczepień w większych aptekach nie zagrozi małym, lokalnym aptekom?
Bariera związana z wprowadzeniem szczepień w aptece związana z jej dostosowaniem do realizacji szczepień jest związana przede wszystkim z możliwościami lokalowymi, co nie jest związane z tym, czy apteka jest sieciowa czy niezależna. Jak pokazało doświadczenie w wielu krajach Europy zależne jest to głownie od poziomu motywacji, determinacji i zaangażowania zarówno właścicieli, jak i pracujących w aptece farmaceutów. Dodatkowo mniejsze apteki mają zdecydowanie większą szansę na zachęcenie pacjentów do szczepień ze względu na bliskie kontakty z otoczeniem.
Odrębnym zagadnieniem jest kwestia reklamy. Aby uniknąć dyskusji na temat informowania o możliwości wykonywania szczepień, jako formy reklamy aptek (która jest prawnie zakazana) potrzebna byłaby modyfikacja istniejącego prawa lub przygotowanie odpowiednich oznaczeń dla placówek przez instytucje państwowe, np. tak jak było to w przypadku kampanii promującej e- receptę.
Co z raportowaniem i rejestrowaniem faktu wykonania szczepienia, czy apteki dysponują odpowiednią dokumentacją?
Farmaceuci muszą posiadać dostęp do elektronicznej dokumentacji medycznej, aby móc raportować i rejestrować szczepienia. Dzięki postępowi informatyzacji (e-recepta, IKP) jest to możliwe. Apteki już teraz są w pełni zinformatyzowane, więc raportowanie i rejestrowanie szczepień byłoby dodatkową funkcjonalnością.
Równocześnie, według Ministerstwa Zdrowia szczegółowa dokumentacja szczepień w aptece powinna „korelować z dokumentacją poprowadzoną w podmiotach wykonujących działalność leczniczą”. Obecnie nie ma elektronicznego systemu raportowania szczepień nawet na poziomie placówek medycznych, co wydaje się również priorytetem w zakresie digitalizacji ochrony zdrowia i o co od dawna postuluje Komisja Europejska. Warto przy tej okazji wypracować taki system, do którego dostęp mieliby zarówno lekarze, jak i pielęgniarki i farmaceuci, po to by monitorować poziom zaszczepienia populacji, współpracując i wspierając się w tym zakresie.
Źródło: ŁW/OPZG










