REKLAMA
Magazyn mgr.farm

„Sztuczka” Ministerstwa Zdrowia skróciła listę leków zagrożonych brakiem dostępności w Polsce

śr. 17 sierpnia 2022, 11:11

1 września wejdzie w życie nowy wykaz leków zagrożonych brakiem dostępności na terenie Rzeczpospolitej Polskiej. Resort zdrowia opublikował go kilka dni temu, wprowadzając farmaceutów w zdumienie. Lista jest krótsza od poprzedniej o kilkadziesiąt pozycji, za sprawą „sztuczki” zastosowanej przy jej przygotowaniu.

Lista antywywozowa, która zacznie obowiązywać od 1 września jest krótsza od poprzedniej o 37 pozycji. Czyżby? (fot. MGR.FARM)
Lista antywywozowa, która zacznie obowiązywać od 1 września jest krótsza od poprzedniej o 37 pozycji. Czyżby? (fot. MGR.FARM)

12 sierpnia w Dzienniku Urzędowym Ministra Zdrowia opublikowano obwieszczenie w sprawie wykazu produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych zagrożonych brakiem dostępności na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Dokument ma obowiązywać dopiero od 1 września, ale już teraz budzi kontrowersje.

Od tygodni środowisko farmaceutyczne alarmuje, że wydłuża się lista leków, których brakuje w aptekach. O nadchodzącym kryzysie i utrudnieniach mówią także hurtownie farmaceutyczne. Resort zdrowia komentując te doniesienia, przekonuje jednak, że w Polsce nie ma systemowych braków leków. Minister Zdrowia Adam Niedzielski w jednym z wywiadów stwierdził wręcz, że jeśli leku brakuje w aptece, to dlatego, że apteka go nie zamówiła z hurtowni. Tym stwierdzeniem szef resortu zdrowia wywołał oburzenie farmaceutów (czytaj również: Minister Zdrowia: Braki leków mogą wynikać z niezamawiania ich przez apteki).

REKLAMA

Jednym z wskaźników, który ma obrazować sytuację związaną z dostępnością w Polsce leków, jest tzw. lista antywywozowa. Jest to wykaz preparatów przygotowywany przez Ministra Zdrowia na podstawie danych uzyskiwanych z inspekcji farmaceutycznej. Umieszczane są w nim leki, których brak dostępności zgłosiło co najmniej 5 proc. aptek ogólnodostępnych na terenie województwa. Niektóre leki trafiają do wykazu też „prewencyjnie”. Efektem umieszczenia preparatu na liście antywywozowej jest bowiem uniemożliwienie jego sprzedaży za granicę bez zgody Głównego Inspektora Farmaceutycznego (czytaj również: Gdyby nie „lista antywywozowa” hurtownie sprzedałyby leki za granicę…).

REKLAMA

Jak skrócić listę braków?

Innymi słowy im dłuższa lista, tym większy problem w Polsce z dostępem do leków. Ta, która zacznie obowiązywać od 1 września jest krótsza od poprzedniej o 37 pozycji. Farmaceuci jednak szybko zwrócili uwagę na to, że skrócenie wykazu osiągnięto… sztucznie.

– Co zrobić, żeby lista antywywozowa była krótsza? Przynajmniej wizualnie… Wystarczy wyrzucić kolumnę z kodami GTIN, a różne wielkości opakowań danego leku scalić w jeden rekord. Zamiast 215 pozycji w nowym wykazie mamy ich już „tylko” 178 – napisała na Twitterze Olga Sierpniowska, farmaceutka przygotowująca dla portalu GdziePoLek raporty dotyczące braków leków.



Przykładowo dzięki tej sztuczce lek Hizentra, który na dotychczasowej liście zajmował 4 miejsca (fiolki po 5 ml, 10 ml, 20 ml i 50 ml), na nowej zajmuje już tylko jedną. Podobnie lek Kiovig, który w dotychczasowym wykazie zajmował 6 pozycji a w nowym został zredukowany do jednej. Podobna sytuacja ma miejsce też z innym immunoglubulinami ludzkimi, takimi jak Cuvitru, HyQvia, Octagam czy Privigen.

REKLAMA

W ten sposób listę antywywozową „skrócono” o kilkadziesiąt pozycji. Tymczasem w praktyce pojawiło się na niej kilka nowych preparatów. Jest wśród nich chociażby mleko Nutramigen Puramino Junior, ale także tabletki hormonalne Cliovelle czy lek immunosupresyjny Envarsus. Preparatami, które realnie z listy usunięto są m.in. Daivobet i Eliquis.

Producenci skarżą się na listę antywywozową

Przypomnijmy, że tzw. lista antywywozowa oraz zasady jej tworzenia od dawna budzą kontrowersje. Niedawno producenci leków skarżyli się, że Ministerstwo Zdrowia nie uwzględnia ich wniosków, dotyczących umieszczenia wywożonych leków w wykazie produktów leczniczych zagrożonych brakiem dostępności. Pismo w tej sprawie do wiceministra Macieja Miłkowskiego skierowała Izba Gospodarcza „Farmacja Polska”. Organizacja wskazywała, że producenci i dystrybutorzy leków stosują różnego rodzaju mechanizmy kontroli łańcucha dystrybucji, by zapobiec ich nielegalnemu wywozowi. Nie zawsze jednak udaje się skutecznie temu przeciwdziałać (czytaj więcej: Firmy skarżą się na brak współpracy z Ministerstwem Zdrowia przy ustalaniu „listy antywywozowej”).

– W skrajnych sytuacjach firmy decydują się na skierowanie pisma do Ministra Zdrowia z prośbą o rozważenie umieszczenia wywożonego leku na wykazie produktów leczniczych zagrożonych brakiem dostępności. Niestety według naszych informacji Ministerstwo Zdrowia w chwili obecnej nie uwzględnia tego rodzaju wniosków od podmiotów odpowiedzialnych – pisała  organizacja.

Maciej Miłkowski odpowiadając na te zarzuty wskazywał, że resort zdrowia ściśle współpracuje z Głównym Inspektorem Farmaceutycznym, jako jednostką odpowiedzialną za dokonywanie analizy skali, przyczyn i skutków braku dostępności leku. W jego ocenie wnioski producentów o umieszczenie ich leków na liście antywywozowej, nie zawsze znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości (czytaj również: Braki leków w Rosji: efekt panicznego gromadzenia czy długoterminowy problem?).

– Informacje przekazywane przez podmioty odpowiedzialne we wnioskach o uwzględnienie określonych produktów na wykazie nie zawsze wskazują na uzasadnione ryzyko ich wywozu poza granice Polski, niemniej Minister Zdrowia we współpracy z Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym stale weryfikuje docierające doniesienia – pisał Miłkowski.

Wiceminister zapewnił, że resort zdrowia na bieżąco monitoruje sytuację i nieustannie podejmuje odpowiednie działania, zgodnie z posiadanymi kompetencjami. Z kolei obrót produktami leczniczymi jest ściśle regulowany przez obowiązujące przepisy prawa.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]