– W ramach projektu P1, podjęto działania zmierzające do uzupełnienia tych informacji i jednoczesnego wprowadzania weryfikacji do systemu. Przedmiotowe prace są obecnie finalizowane i w najbliższym czasie znajdą ujście w weryfikacji każdego dokumentu realizacji recepty – zapowiedział wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.
Informacja na ten temat znalazła się w odpowiedzi jakiej udzielił on na interpelację posłanki Aldony Młyńczak. Kilka tygodni temu skierowała ona do Ministra Zdrowia szereg pytań dotyczących funkcjonowania rynku aptecznego. Bezpośrednią przyczyną jej interpelacji był reportaż, „Apteka na słupa” wyemitowany przez Radio TOK FM (czytaj więcej: Aptekarze mają dość. Głośno mówią o patologiach w aptekach…).
Wydawanie leków i uprawnienia pracowników aptek
Młyńczak pytała między innymi, czy Ministerstwo Zdrowia prowadzi działania, których celem jest uregulowanie dostępu do farmaceutycznych systemów informatycznych. Chodzi o to, aby tylko osoby uprawnione mogły wydawać lekarstwa o ograniczonej dostępności (czytaj więcej: Rynek apteczny wymaga priorytetowego traktowania przez Ministerstwo…).
– Wraz z rozwojem e-recepty oraz realizacji recept w aptekach, również tych papierowych, sukcesywnie dodawane są walidacje każdego dokumentu związanego z przepisaniem oraz wykupieniem leków. Na dzień dzisiejszy, weryfikowane są uprawnienia podmiotu, dane pacjenta, dane leku oraz dane pracownika medycznego (aktualność prawa do wykonywania zawodu) – wyjaśnił Maciej Miłkowski.
Zwrócił on uwagę, że obecnie weryfikacji podlega także farmaceuta, jako osoba wydająca realizująca receptę. Jednakże z uwagi na brak rejestru techników farmaceutycznych, weryfikacja tych uprawnień jest dzisiaj utrudniona.
– Mimo braku wspomnianej bazy, możliwa jest weryfikacja uprawnień przypisanych do poszczególnych grup, według zasad określonych w art. 91 ustawy Prawo farmaceutyczne, dotyczącego wydawania leków o ograniczonej dostępności na podstawie rejestru produktów leczniczych dopuszczonych do obrotu na terenie RP, jednak z uwagi na braki w rejestrze funkcjonalność taka nie została jeszcze uruchomiona. W tym celu, w ramach projektu P1, podjęto działania zmierzające do uzupełnienia tych informacji i jednoczesnego wprowadzania weryfikacji do systemu. Przedmiotowe prace są obecnie finalizowane i w najbliższym czasie znajdą ujście w weryfikacji każdego dokumentu realizacji recepty – zapewnił wiceminister zdrowia.
Ministerstwo nie ma wpływu na plany biznesowe właścicieli aptek
Odnosząc się do problemów i patologii na rynku aptecznym – opisanych w reportażu TOK FM – Maciej Miłkowski przyznał, że Minister Zdrowia nie ma możliwości zapobieżenia w sposób bezpośredni wszystkim sytuacjom niepożądanym, pojawiającym się w aptekach. Zwłaszcza jeżeli nie naruszają one przepisów prawa lub są niemożliwe do zweryfikowania albo podjęcia natychmiastowych działań.
– Na tym tle należy zauważyć, iż Minister Zdrowia nie ma bezpośredniego wpływu na plany biznesowe lub działania właścicieli aptek albo ich pracowników, oraz związane z tym konsekwencje jak np. polecanie pacjentom suplementów diety, których nie potrzebują, przez co ich zażycie może być dla konsumenta de facto szkodliwe – twierdzi Miłkowski.
Zapewnił, że kwestie poruszone w reportażu, są Ministrowi Zdrowia znane, jednakże nie ma on możliwości zapobieżenia wszystkim problemom, wynikającym z działalności biznesowych właścicieli aptek. W szczególności nie może narzucić lub zakazać sprzedaży dopuszczonych do obrotu, określonych produktów leczniczych bądź suplementów diety (czytaj więcej: Minister Zdrowia nie może wpływać na to co sprzedają apteki…).
Te patologie miała ograniczyć „Apteka dla Aptekarza”
Jednocześnie Maciej Miłkowski przyznał, że jednym ze sposobów na ograniczenie wspomnianych zjawisk na rynku aptecznym, miała być „apteka dla aptekarza”. Wprowadzona ustawą z dnia z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Prawo farmaceutyczne zakładała bowiem, iż to farmaceuta (lub ich grupa działająca w formie spółki jawnej albo partnerskiej), jako podmiot prowadzący aptekę, będzie lepszym gwarantem tego, iż podstawowe cele działalności apteki zostaną osiągnięte.
– Bliski związek aptekarza z prowadzoną przez niego apteką, wzmacnia poczucie odpowiedzialności farmaceuty za odwiedzających jego placówkę pacjentów – pisze wiceminister zdrowia.
Przypomina, że zmiany te miały sprzyjać realizacji ważnego interesu publicznego. Założenie bowiem było takie, że wychodzenie naprzeciw potrzebom ludności w zakresie zaopatrzenia w produkty lecznicze i inny asortyment dostępny w aptekach, będzie tym lepsze oraz bardziej nastawione na pacjenta i jego realne potrzeby zdrowotne, im większy będzie udział farmaceutów jako jednoczesnych decydentów w strukturze właścicielskiej aptek (a nie osób o innym profilu wykształcenia, wiedzy i umiejętności).
– Przez pryzmat posiadanego wykształcenia, wiedzy fachowej, często wieloletniego doświadczenia, jak również nieodzownej w tym zawodzie empatii, farmaceuta jest lepiej przygotowany, jako potencjalny właściciel apteki, do identyfikacji potrzeb zdrowotnych pacjentów/klientów apteki, niż np. ekonomista, czy specjalista ds. zarządzania. – wylicza Maciej Miłkowski.
Zapewnia, że wprowadzone zmiany wynikły z przekonania, że relacja pomiędzy podmiotem prowadzącym aptekę a farmaceutą zatrudnionym w tej aptece (przede wszystkim kierownikiem apteki) będzie optymalna wyłącznie w relacji farmaceuta – farmaceuta.
– W ramach działalności prowadzonej w takiej formule, ograniczeniu powinna podlegać możliwość wewnętrznego konfliktu pomiędzy podmiotem prowadzącym aptekę skoncentrowanym przeważnie na wykonaniu celów ekonomicznych a zatrudnianym przez ten podmiot farmaceutą, który z racji wykonywanego zawodu kieruje się misją pomocy pacjentowi – pisze wiceminister.
Farmaceutów jest wystarczająco dużo
Posłanka Aldona Młyńczak w swojej interpelacji pytała również czy liczba farmaceutów jest obecnie wystarczająca do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania rynku aptecznego w Polsce. Odpowiadając na nie Miłkowski powołał się na dane przekazane przez Naczelną Izbę Aptekarską. Wynika z nich, że na dzień 31 grudnia 2018 r. było 35 553 farmaceutów, tj. osób, które posiadają kwalifikacje do wykonywania zawodu farmaceuty i uzyskały prawo wykonywania zawodu farmaceuty.
– Liczba farmaceutów (ok. 35 tyś.) wydaje się w stosunku do liczby aptek (ok. 15-16 tyś.) wystarczająca do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania rynku aptecznego w Polsce – stwierdził wiceminister zdrowia.
Źródło: ŁW/sejm.gov.pl










