– Pojawiły się telefony, komentarze, zarzuty – ZŁODZIEJE, JESTEŚCIE ZŁODZIEJE. Wszak w telewizyjnej debacie przedwyborczej znany polityk Borys Budka pokazał paragon APTEKI SŁONECZKO. Sprawa jest prosta. Kradniecie 2000 zł na jednej recepcie. Jesteście spaleni – czytamy na plakacie, który wywiesiła w witrynie łowicka apteka (czytaj więcej: Paragon z apteki znów w centrum uwagi. Czy politycy znają się na lekach?).
Od kilku tygodni jest to bez wątpienia najsłynniejsza apteka w Polsce. A wszystko za sprawą paragonu, który podczas debaty wyborczej w TVP pokazał poseł Budka. Widniały na nim dwa opakowania leku Valcyte za ponad 2000 zł. Poseł Budka publicznie nazwał go „paragonem hańby”. Natychmiast pojawiły się też głosy polityków (w tym Ministra Zdrowia), że lek jest refundowany i powinien kosztować 3,20 zł. To sprawiło, że pod adresem apteki i jej pracowników zaczęły padać pogróżki (czytaj więcej: Apteka dostaje pogróżki. Przez polityków, cała Polska zna jej adres…).
– Po dwudziestu latach pracy dla tej lokalnej społeczności, codziennie 24 godziny, soboty, niedziele, święta, 365 dni w roku… przykro. Bardzo przykro było to od Państwa usłyszeć. A wystarczyło nie słuchać fałszywych proroków – pisze właściciel apteki Dariusz Gałaj.

Skąd wzięła się cena na paragonie?
Na plakacie wywieszonym w oknach apteki wyjaśnia też, że urzędowa cena leku jest łatwa do sprawdzenia i wynosi 1041,18 zł za opakowanie. Pacjent realizując zakup na podstawie recepty w każdej aptece płaci zawsze tę samą cenę urzędową. W rezultacie jeżeli jest uprawniony do korzystania z odpłatności zniżkowych apteka otrzymuje stosowną różnicę z NFZ, a pacjent płaci mniej (czytaj również: Borys Budka zmanipulował fakty, a wyrok sądu jest haniebny – oświadczenie TVP).
– JEŻELI PACJENT JEST UPRAWNIONY, I TYLKO POD TYM WARUNKIEM. W przeciwnym razie lekarz wystawia receptę na odpłatność 100%. Rozstrzyga to lekarz na podstawie ściśle określonych zasad. Nasz pacjent tych uprawnień nie ma. Jego rodzice nie kwestionują tegoż faktu. Po wykonaniu odpowiednich badań, zależnie od ich wyniku, może przysługiwać mu odpłatność 3,20 zł – wyjaśnia Gałaj.
Jednocześnie podkreśla też, że recepta lekarska to pisemne polecenie lekarza skierowane do farmaceuty. Lekarz rozstrzyga o uprawnieniach i nanosi je na recepcie. Właściciel apteki wskazuje też, że zakup Valcyte to dla apteki koszt 929,25 zł netto. Marża wynosi 3,61%, co daje kwotę 34,80 zł bez względu czy pacjent płaci 100% czy ma receptę zniżkową.
– Nie ukradliśmy 2000 zł. Kwestię „hańby” politycznej zostawiam politykom. My zachowaliśmy się jak trzeba. Naszego paragonu nie okrywa żadna hańba. Od osób, które nas, personel apteki SŁONECZKO skrzywdził, oczekujemy przeprosin. Rodzicom naszego małego pacjenta szczerze współczujemy – pisze właściciel apteki.
Mama pacjenta już przeprosiła
Jednocześnie wskazuje, że mama chłopca, dla którego był zakupiony lek, opublikowała oświadczenie tłumacząc również dlaczego syn nie ma uprawnienia do refundacji (czytaj również: Apteka oczekuje przeprosin od polityków. Rodzina pacjenta już to zrobiła…).
– Chciałaby przeprosić wszystkich lekarzy, którzy leczą naszego syna oraz aptekę, którą spotkały tak wielkie nieprzyjemności, bo to nie oni mają wpływ na to jakie są kryteria refundacji, a ich pomoc jest nieoceniona – cytuje słowa matki.
Oprac.: ŁW
©MGR.FARM










