REKLAMA
pon. 16 maja 2022, 08:01

Tylko 10 proc. studentów farmacji chce pracować w aptece

Coraz mniej studentów farmacji widzi swoją przyszłość zawodową w aptece. Zdecydowanie bardziej atrakcyjna jest dla nich praca w firmie farmaceutycznej. Jak wskazują sami zainteresowani, dużym problemem jest dla nich brak dostępu do staży ułatwiających wybór ścieżki zawodowej.

70 proc. studentów farmacji myśli o planach zawodowych na etapie studiów (fot. Shutterstock)
70 proc. studentów farmacji myśli o planach zawodowych na etapie studiów (fot. Shutterstock)

W ramach 8 edycji programu „Recepta na Sukces” organizowanego przez firmę Gedeon Richter, przeprowadzono badanie ankietowe wśród 491 studentów farmacji (Plany kariery zawodowej studentów farmacji). Zapytano ich między innymi o najbardziej pożądane miejsce pracy czy udział w nieobowiązkowych stażach zawodowych.

Jak się okazuje najwięcej, bo aż 61 proc. studentów farmacji chce pracować po studiach w firmie farmaceutycznej. Na pracę w prywatnej aptece stawia zaledwie 10 proc. ankietowanych. W aptece szpitalnej swoją przyszłość widzi natomiast 6 proc. studentów. Drugim najpopularniejszym kierunkiem ścieżki zawodowej są badania kliniczne (24 proc.), a dalej farmacja kliniczna (10 proc.) i praca w firmie kosmetycznej (10 proc.). 8 proc. ankietowanych studentów wybrałoby pracę w URPL, a 8 proc. zostałoby na Uczelni (czytaj również: Stypendium od powiatu dla studentów farmacji sprawi, że będą w nim pracować?).

70 proc. studentów farmacji myśli o planach zawodowych na etapie studiów. Powody dla których pozostałe 30 proc. nie przywiązuje wagi do planowania kariery to: zbyt wczesny etap studiów (64 proc. wskazań), brak rozmów na ten temat na uczelni (25 proc.), brak znajomości możliwości pracy w innych miejscach niż w aptece (19 proc.), nie przywiązywanie wagi do planowania kariery (1 proc.).



– Studenci farmacji nie mają wystarczającej liczby zajęć czy mentoringu, które pokazałyby im różne możliwości pracy po ukończeniu studiów. Oczywiście, są osoby, które same aktywnie poszukują ścieżki rozwoju, działając w organizacjach studenckich, wykorzystując możliwość udziału w wymianie zagranicznej. Warto pamiętać, że są też studenci, którzy w tych aktywnościach nie uczestniczą. Nie każdy ma taki sam temperament i możliwości, co nie oznacza, że nie może rozwijać się na różnych polach zawodowych. Tym bardziej uczelnie powinny ułatwiać i wskazywać kierunki rozwoju – komentuje dr n. farm. Piotr Merks, Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Farmacji.

Uczelnie nie informują o możliwościach zawodowych?

Aż 75 proc. ankietowanych uważa, że nie ma dobrego dostępu do staży zawodowych, a 78 proc. twierdzi, że prowadzący zajęcia na uczelniach nie informują o możliwych ścieżkach zawodowych, które można realizować po ukończeniu studiów. Ponad połowa ankietowanych (54 proc.) deklaruje, że bierze udział w nieobowiązkowych stażach zawodowych. Najczęstsze miejsce odbywania stażu to firma farmaceutyczna (67 proc.) i firma kosmetyczna (15 proc.). Pozostałe miejsca na które wskazywali studenci to apteka (7 proc.), laboratorium (7 proc.) oraz inne poniżej 4 proc (czytaj również: Przyszli studenci farmacji muszą wiedzieć na co się piszą…).

– Moja droga zawodowa była kręta i wymagała dużego poświęcenia. Zaczynałem od pracy w aptece w Polsce. Potem pracowałem jako aptekarz i naukowiec zdobywając doświadczenie w Australii i Wielkiej Brytanii. Ścieżek zawodowych w farmacji jest wiele, warto z nich korzystać, by finalnie znaleźć się w wymarzonym miejscu i roli. Cieszę się, że mogę być jednym z ekspertów tegorocznej edycji programu „Recepta na sukces”. Wciąż istnieją niezaspokojone potrzeby tj. brak wystarczającej ilości staży zawodowych. Ci młodzi ludzie chcą w nich uczestniczyć, a naszą rolą i odpowiedzialnością jest pomóc im w ich odnalezieniu i realizacji zawodowej – dodaje Piotr Merks.

Recepta na sukces

W ramach tegorocznej edycji programu „Recepta na Sukces” organizowanego przez Gedeon Richter, odbył się inaugurujący warsztat na temat ścieżek kariery zawodowej dla studentów farmacji. W tym roku przewidziane są kolejne warsztaty prowadzone przez farmaceutów – praktyków, którzy wybrali różne ścieżki zawodowe, a także przez pracowników HR.

Nie zabraknie miejsca na wsparcie z zakresu kreowania swojego wizerunku zawodowego w Internecie, który daje ogromne możliwości zarówno dla studentów jak i rekruterów poszukujących specjalistów (czytaj również: Co zyskają studenci pomagający w walce z SARS-CoV-2? Jest rozporządzenie…).

Program „Recepta na Sukces” już od ośmiu lat wspiera studentów farmacji i kierunku medycznego poprzez szereg aktywacji, które odpowiadają na aktualne potrzeby studentów farmacji i medycyny. Poprzednia edycja dedykowana była zarówno przyszłym lekarzom jak i farmaceutom, którzy zaczną pracę w nowej rzeczywistości po wejściu w życie „Ustawę o Zawodzie Farmaceuty”. Ułatwiała zrozumienie nowych wytycznych oraz warunków współpracy między lekarzem a farmaceutą w leczeniu pacjentów.

Źródło: ŁW/Gedeon Richter

Profilaktyka i właściwa terapia odleżyny – na co warto zwrócić uwagę?

17 maja 202408:58

Odleżyny lub też ciężko gojące się rany to wymagający problem, który wbrew pozorom dotyka sporej grupy pacjentów. Pojawienie się odleżyn może komplikować proces terapeutyczny innej choroby, bądź też być powodem dodatkowych trudności wymagających wdrożenia właściwego postępowania. W tym kontekście zasadnym wydaje się posiadanie wiedzy nt. tego, jak radzić sobie z tego typu problemami. Warto też wiedzieć, jak przeciwdziałać powstawaniu odleżyn, gdyż obecne na rynku preparaty dają również i taką możliwość.

Odleżyny to tak naprawdę uraz/uszkodzenie obszaru skóry obejmującego zwykle skórę i tkanki podskórne [1]. W wielu przypadkach uszkodzenie obejmuje także podskórną tkankę tłuszczową [2]. Tego typu rany powstają na skutek ucisku, tarcia, wilgoci lub też połączenia wszystkich tych niekorzystnych czynników [1]. Nowe rekomendacje proponują, aby odleżyny definiować zatem jako „urazy uciskowe” [2].

Co do zasady odleżyny powstają głównie w miejscach narażonych na ucisk w czasie unieruchomienia danej osoby [2]. Oznacza to, że najbardziej narażone na pojawienie się odleżyn są tkanki znajdujące się w okolicach kości krzyżowej, kości ogonowej, a także kończyn dolnych, zwłaszcza bioder i pięt [2]. Wszystko dlatego, że długotrwały ucisk prowadzi wprost  do niedokrwienia tych okolic. W wyniku tego komórki w tych miejscach są niedotlenione i nieodżywione. Konsekwencją tego jest rozwój stanu zapalnego, nadprodukcja wolnych rodników i upośledzenie normalnych procesów regeneracji skóry [2]. Im dłużej utrzymuje się taki stan, tym większe ryzyko powstania odleżyn.

Kto jest najbardziej narażony na wystąpienie odleżyny?

Częstość występowania odleżyn jest różna, niemniej jednak istnieje zależność, że im dłuższy czas opieki nad pacjentem unieruchomionym, tym większe jest ryzyko tego typu zmian skórnych [2,3]. Generalnie statystyki pokazują, że częstość występowania waha się od kilku do nawet 30% u pacjentów objętych opieką długoterminową [3]. Pojawienie się odleżyn znacząco komplikuje dotychczasowy proces terapeutyczny i zwykle znacząco go wydłuża. Co gorsza – odleżyny zwiększają wskaźniki śmiertelności wśród pacjentów [3,4].

W praktyce istnieje kilka czynników, które wyraźnie zwiększają ryzyko wystąpienia odleżyn. Zalicza się do nich przede wszystkim unieruchomienie i ograniczenie mobilności danej osoby [2,3,4]. Nie bez znaczenia jest także wiek (osoby starsze są bardziej narażone z racji zmian w strukturze skóry oraz niedoborów dietetycznych) [2,3,4]. Odleżynom sprzyjają także niektóre schorzenia, jak cukrzyca, zakrzepica czy też reumatoidalne zapalenie stawów [2,4]. Wiele badań pokazuje jednak, że ogromne znaczenie w kontekście przeciwdziałania i terapii odleżyn odgrywa kwestia niedożywienia i braku konkretnych składników odżywczych w diecie [2,3,4,5].

Niedobory żywieniowe jako przyczyna odleżyny

Jak pokazuje zarówno teoria, jak i praktyka odżywianie i gojenie się ran są ze sobą ściśle powiązane [1]. Badania prowadzone na osobach z problematyką odleżyn uwidoczniły, że utrata masy ciała i niedobory żywieniowe znacząco zwiększają prawdopodobieństwo pojawienia się odleżyn [3]. Przykładem jest chociażby doświadczenie japońskie, gdzie prawie 59% osób po 65 roku życia z odleżynami było niedożywionych [3].

Z czego to wynika? Okazuje się, że stan odżywienia jest istotny dla procesów gojenia się ran. Brak składników odżywczych wydłuża chociażby fazę zapalną procesu gojenia, upośledza proliferację fibroblastów i zmniejsza poziom syntezy kolagenu [1]. Co więcej – niedożywienie ogranicza zdolności antyoksydacyjne organizmu, zwiększa podatność na infekcje (również w obrębie odleżyny) i wydłuża tym samym czas gojenia [1,2,3]. Wsparciem w takich sytuacjach jest uzupełnienie diety o niezbędne dla tych procesów składniki. Liczne wytyczne rekomendują w tym celu podaż białek. Niestety spora część pacjentów nie może ich przyjmować, z racji upośledzenia pracy nerek [1,6]. Co wtedy?

Aminokwasy wsparciem w terapii i profilaktyce odleżyn 

Wytyczne ESPEN (to europejska organizacja, która opracowuje zalecenia dietetyczne dla pacjentów z różnymi schorzeniami) rekomendują pacjentom z odleżynami przyjmowanie aminokwasów [3]. Pojawia się jednak pytanie, jakie konkretnie aminokwasy znajdują zastosowanie w tego typu problemach? Z pomocą przychodzą badania na pacjentach z odleżynami, według których w osoczu takich osób stwierdzono obniżone stężenia chociażby histydyny i tryptofanu [7].

Z kolei inne badania pokazały spore korzyści, jakie niesie ze sobą przyjmowanie przez takich pacjentów karnozyny [5]. Karnozyna to dipeptyd, składający się z dwóch aminokwasów: beta-alaniny i histydyny. Co do zasady posiada wiele biologicznych funkcji: działa antyoksydacyjnie oraz wspiera procesy gojenia się ran [5]. Mechanizm jej działania opiera się najprawdopodobniej na stymulacji fibroblastów do produkcji kolagenu oraz na zmniejszaniu stresu oksydacyjnego (który bez wątpienia ma miejsce w uszkodzonych tkankach) [5]. Badania udowodniły, że przyjmowanie przez takich pacjentów karnozyny przyśpiesza gojenie się ran [5,8].

Pellicar-F w prewencji i terapii odleżyn oraz ran przewlekłych

W kontekście zarówno przeciwdziałania, jak i właściwej terapii odleżyn dobrym rozwiązaniem może być produkt Pellicar-F, będący żywnością specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Pellicar-F to preparat zawierający:

  • L-karnozynę, która rozpada się we krwi do beta-alaniny i histydyny
  • treoninę

L-karnozyna, jak już wspomniano wspiera procesy gojenia się ran. Dodatek treoniny i tryptofanu ma za zadanie uzupełnić to działanie. Warto też wiedzieć, że przyjmowanie tryptofanu zmniejsza odczucie niepokoju i poprawia nastrój [9]. To również istotne w kontekście takich pacjentów, gdyż stres dotykający takie osoby dodatkowo utrudnia proces gojenia [10]. Pellicar-F rekomenduje się przyjmować 2 lub 3 razy na dobę. Wskazany jest zarówno dla osób dotkniętych już problemem ran i odleżyn, jak również jako ich prewencja. Wszystko dlatego, że jak już wspomniano niedobory żywieniowe znacząco zwiększają ryzyko powstania tego typu zmian skórnych.

Wyłącznym dystrybutorem produktu w Polsce jest NGK Pharma Sp. z o.o.

Literatura:

  1. Joyce K. Stechmiller, Understanding the role of nutrition and wound healing, Nutrition in Clinical Practice, Volume 25, Number 1, 2010, 61-68
  2. Joshua S. Mervis, Tania J. Phillips, Pressure ulcers: pathophysiology, epidemiology, risk factors, and presentation, J Am Acad Dermatol, October 2019
  3. Seied Haidi Saghaleini, et.al., Pressure ulcer and nutrition, Indian J Crit Care Med 2018;22: 283-9
  4. Man-Long Chung, et.al., Risk factors for pressure injuries in adult patients: a narrative synthesis, Int. J. Environ. Public Health 2022,19,761
  5. Kensaku Sakae, et.al., Effects of L-carnosine and its zinc complex (polaprezinc) on pressure ulcer healing, Nutrition in Clinical Practice, Volume 28, Number 5, October 2013, 609-616
  6. Emily Haesler, et.al., National Pressure ulcer advisory panel, European pressure ulcer advisory panel and Pan Pacific injury alliance. Prevention and treatment od pressure ulcers: Clinical practice Guideline, Australia 2014
  7. Dawson B, Fevaloro E.J., High rate of deficiency in the amino acids tryptophan and histidine in people with wounds: implication for nutrient targeting in wound management – a pilot study, Adv Skin Wound Care 2009;22:79-82
  8. Ansurudeen I, et.al., Carnosine promotion of wound healing. (w:) Imidazole dipeptides chemistry analysis, function and effects, ed. R. Preedy, The Royal Society of Chemistry, 2015, 325-340
  9. Kikuchi A.M., et.al., A systematic review of the effect od L-tryptophan supplementation on mood and emotional functioning, J Diet Suppl. 2021;18: 316-333
  10. Vileikyte L., Stress and wound healing, Clin Dermatol 2007;25: 49-55

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

12 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

No i po co otwierać oddziały w Opolu i innych pipidówach skoro tylko co dziesiąty marzy o "staniu za ladą"...
Połowiczny sukces autorów programu studiów - nie jest kliniczny i ludzie nie chcą pracować klinicznie, jest apteczny ale mało osób chce pracować w aptece. Wydaje mi się, że taki duży odsetek ludzi chcących do firm wynika bardziej z braku innych opcji. Praca w aptekach robi się atrakcyjniejsza za co duży plus dla wszystkich odpowiedzialnych za to, ale mało komu zależy na innych opcjach. Trzeba popracować w wielu sektorach, żeby wiedzieć co nam odpowiada, trudno studentom to po prostu wiedzieć. Sam pracowałem w kilkudziesięciu aptekach, kilkunastu przychodniach i szpitalu, myślałem że szpital najfajniejszy, a po paru miesiącach całkowicie zmieniłem zdanie. Przedstawicielom zawodu powinno zależeć na rozwijaniu wielu opcji jednocześnie, bo jak widać skupianie się tylko na jednej nie działa, nie te czasy.
Apteka to dopiero może być atrakcyjniejsza. Bo na razie dla samych szczepień nikt świadomie nie przyjdzie pracować w aptece.
Ja tam lubiłam pracowac w szpitalnej. Soboty wolne, bez dyżurów, o 14:30 do domciu, spokojniej było niż w aptece otwartej.
To gdzie oni się widzą za tych kilka lat?
To po co idą na farmację?
I tak 90% trafi do aptek, z czego połowa po paru latach zmieni branżę.
W Polsce na potęgę otwierają się ośrodki badań klinicznych. Płacą tam od 10tyś zł w górę.
No w wyobraźni młodych ludzi jest wiele perspektyw rozwoju, ale niestety większość i tak skończy w aptece.
W szpitalnej spokojniej tylko zarobki chyba trochę gorsze?
W szpitalnej płacą teraz od 1000zł do 1500zł więcej niż w zwykłej aptece.
Teraz ośrodki badań klinicznych na topie, ale jak będzie za kilka, kilkanaście lat?