Na początku kwietnia 2018 roku do Ministra Zdrowia wpłynęła interpelacja posła Grzegorza Furgo w sprawie funkcjonowania aptek i działów farmacji w szpitalach. Była ona pokłosiem raportu Najwyższej Izby Kontroli, która sprawdziła jak funkcjonują apteki oraz działy farmacji zlokalizowane w szpitalach. Raportu, który oceniał negatywnie wywiązywanie się placówek leczniczych ze swoich obowiązków. NIK pisał o zaniedbaniach, które w skrajnych przypadkach mogły zagrażać nawet zdrowiu i życiu pacjentów (czytaj więcej: NIK: Farmaceuci w szpitalach niewłaściwie postępowali z lekami wycofanymi z obrotu).
Kontrola NIK wykazała przypadki niewłaściwego przechowywania leków na oddziałach. Kontrolerzy stwierdzili m.in. przechowywanie medykamentu o nieustalonym pochodzeniu wraz z lekami przeznaczonymi do użycia. Stwierdzono też brak oznaczenia daty otwarcia fiolki leku i uszkodzenie opakowania w sposób uniemożliwiający stwierdzenie czy nadaje się do podania pacjentowi. W jednym ze szpitali leki były przechowywane wraz z chemicznymi środkami do dezynfekcji. W innym zaś w lodówce do przetrzymywania leków cytostatycznych znajdował się artykuł spożywczy. Uwagi kontrolerów dotyczące przechowywania leków dotyczyły 54 proc. skontrolowanych szpitali.
Ministerstwo podpowiada po 10 miesiącach…
Mimo, że interpelacja trafiła do Ministra Zdrowia na początku kwietnia 2018, dopiero kilka dni temu udzielono na nią odpowiedzi. A jej autorem jest wiceminister Maciej Miłkowski – od niedawna odpowiedzialny na Departament Polityki Lekowej i Farmacji.
Zapewnił on, że Ministerstwo Zdrowia obecnie prowadzi prace koncepcyjne, które mają na celu przeanalizowanie problematyki opisanej w raporcie Najwyższej Izby Kontroli. Ich założeniem jest ustalenie, które z opisanych przez NIK naruszeń wymagają ingerencji legislacyjnej, i jaki ew. będzie jej zakres. Przedmiotem analiz jest również to, w których przypadkach możliwe jest szybsze, tj. nie wymagające zmiany w przepisach prawa, wyeliminowanie stwierdzonych nieprawidłowości. W sytuacji, w której wykonanie zaleceń NIK będzie wymagało działań legislacyjnych, zostaną przygotowane projekty stosownych nowelizacji.
– Pierwszym z rozwiązań przygotowanych w Ministerstwie Zdrowia jest projekt doprecyzowujący przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne w zakresie dotyczącym funkcjonowania aptek szpitalnych i działów farmacji szpitalnej. W szczególności, proponuje się w tym projekcie wprowadzenie regulacji określających minimalną normę zatrudnienia farmaceutów w ramach zakładów leczniczych podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Przedmiotowa zmiana została przewidziana w projekcie ustawy o zawodzie farmaceuty, przygotowywanym we współpracy ze środowiskami akademickimi, przedstawicielami szpitali oraz innych podmiotów wykonujących działalność leczniczą oraz przedstawicielami samorządu aptekarskiego – pisze Maciej Miłkowski.
Ustawa o Zawodzie Farmaceuty rozwiązuje więcej problemów
Przypomnijmy, że w miniony poniedziałek na ręce Macieja Miłkowskiego złożono petycję z apelem o Ustawę o Zawodzie Farmaceuty. Dokument poparło ponad 2300 osób, w tym farmaceuci, technicy farmaceutyczni i studenci farmacji. Celem petycji jest przekonanie resortu zdrowia o potrzebnie wprowadzenie projektu Ustawy o Zawodzie Farmaceuty na kolejny etap procesu legislacyjnego i oddanie go do konsultacji publicznych (czytaj więcej: Petycja w sprawie Ustawy o Zawodzie Farmaceuty trafiła do Ministerstwa Zdrowia).
Jednocześnie apel o minimalne normy zatrudnienia farmaceutów w szpitalach i działach farmacji szpitalnej wystosowały już w maju 2018 roku Polskie Towarzystwo Farmaceutyczne (oddział Kraków) oraz prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Krakowie. W specjalnym liście do ówczesnego konsultanta krajowego w dziedzinie farmacji szpitalnej, wskazywały na konieczność wprowadzenia tego typu regulacji (czytaj więcej: Apel o minimalne normy zatrudnienia farmaceutów w szpitalach i działach farmacji szpitalnej).
Źródło: ŁW/sejm.gov.pl










