Zgodnie z najnowszą analizą NHS siedem milionów osób w Wielkiej Brytanii w ostatnich latach widziało zamknięcie swojej lokalnej apteki. Z kolei analiza przeprowadzona przez National Pharmacy Association – stowarzyszenie aptek niezależnych – wykazała, że od 2017 roku co siódmy Anglik widział zamknięcie swojej lokalnej apteki. Cięcia w finansowaniu aptek spowodowały, że osoby starsze i mieszkające na bardziej odizolowanych obszarach miały problemy z dostępem do niezbędnych leków. Brytyjskie apteki od lat walczą o przetrwanie.
– To szokujące liczby, które pokazują, że miliony pacjentów straciło dostęp do aptek, które dostarczają niezbędne leki i opiekę pod same drzwi. Szczególnie niepokojące jest to, że obszary wiejskie nadal tracą apteki, co zmusza bezbronnych, odizolowanych pacjentów do odbywania dalszych podróży w celu uzyskania potrzebnej opieki – powiedział Nick Kaye, przewodniczący NPA.
Zamykane apteki i krótsze godziny pracy
Analiza danych NHS przeprowadzona przez NPA wykazała, że od 2017 r. zamknięto 1250 aptek. Skoro każda obsługuje średnio 5600 osób, obliczono, że nawet siedem milionów osób widziało zamknięcie swojej lokalnej apteki. Większość tych zamknięć miała miejsce w ciągu ostatnich trzech lat. Apteki, które pozostały, również skracają godziny otwarcia, aby obniżyć koszty funkcjonowania.
– Apteki w Anglii były otwarte przez 551 000 godzin tygodniowo w 2024 r., w porównaniu z 620 000 w tym samym czasie w 2022 r. To oznacza redukcję o około 7 milionów godzin w ciągu ostatnich dwóch lat – podaje portal Mirror.
Skrócenie godzin pracy aptek szczególnie odczuły: Cambridgeshire, Wiltshire, Kent i Devon. Kent stracił 109 000 godzin czasu pracy apteki w ciągu ostatnich dwóch lat, a Wiltshire straciło 41 000 godzin. Z kolei w Cambridgeshire apteki pracowały 46 000 godzin mniej, a Devon 49 000 godzin.
– Kiedy apteki są zamykane, oznacza to, że ludzie muszą podróżować dalej, aby uzyskać opiekę. Z kolei apteki, które pozostają, muszą ciężej pracować, aby sprostać zapotrzebowaniu. Kiedy są zmuszone skrócić godziny pracy, aby związać koniec z końcem, oznacza to, że ludzie nie mają takiej elastyczności, aby uzyskać poradę lub odebrać leki – mówi Nick Kaye.
NPA twierdzi, że finansowanie aptek przez NHS zmniejszyło się o 40% w ciągu ostatniej dekady. Około 90% pracy przeciętnej apteki finansuje NHS. Dotyczy to kosztów dostarczania leków, a także świadczenia takich usług jak szczepienia.
Brytyjskie apteki na krawędzi
Około 99,7% aptek w głosowaniu przeprowadzonym przez NPA, stwierdziło, że byłyby gotowe podjąć działania zbiorowe po raz pierwszy w swojej historii, jeśli ich sytuacja finansowa nie ulegnie poprawie. Obejmuje to skrócenie godzin otwarcia do umownego minimum, co może skutkować utratą około miliona godzin czasu pracy apteki.
– Jesteśmy zadowoleni, słysząc, że rozmowy na temat długo oczekiwanej ugody aptekarskiej w końcu się rozpoczęły. Jednak jeśli finansowanie aptek pilnie nie wzrośnie, ich sytuacja się tylko pogorszy. To oznacza, że pacjenci będą mieli coraz większe trudności z uzyskaniem potrzebnej im opieki. Apteki nie będą miały innego wyjścia, jak tylko dalej ciąć swoje usługi, aby związać koniec z końcem – twierdzi Nick Kaye.
- Czytaj również: Dobry start programu „Pharmacy First” w angielskich aptekach
Rzeczniczka Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej twierdzi, że ponad 80% obywateli może dotrzeć do apteki spacerem w ciągu 20 minut. Powszechnie jednak wiadomo, że lokalne apteki od lat zaniedbywano. Tymczasem zgodnie z 10-letnim planem rządu, ich rola ma w najbliższym czasie jeszcze bardziej wzrosnąć. Celem jest bowiem przeniesienie ciężaru systemu ochrony zdrowia ze szpitali, na jego inne sektory.
– Będziemy współpracować z sektorem, lepiej wykorzystując umiejętności farmaceutów i techników farmaceutycznych, aby zbudować usługę dostosowaną do przyszłych wyzwań. Obecnie konsultujemy się z Community Pharmacy England w sprawie finansowania na ten i przyszły rok – zapowiedziała rzeczniczka.
Źródło: ŁW/Mirror










