REKLAMA
Magazyn mgr.farm

W powiecie nyskim wciąż brakuje dyżurujących aptek

12 lutego 2020 13:30

Kryzys w powiecie nyskim trwa- nocą i w święta mieszkańcy mniejszych gmin muszą nadal dojeżdżać do czynnej apteki w Nysie.

Władze lecznicy są w trakcie podpisywania umowy z nowym dzierżawcą apteki „Pod Solankami” przy szpitalu (fot. Shutterstock)
Trudna sytuacja ma miejsce w powiecie nyskim od początków ubiegłego roku (fot. Shutterstock).

Nie dało rezultatu przyjęcie przez radę powiatu harmonogramu dyżurów aptek w Paczkowie, Otmuchowie i Głuchołazach. Wszystko dlatego, że samorząd nie ma po prostu środków, by go wyegzekwować (czytaj też: W Głuchołazach od stycznia nie będzie dyżurów aptek). Według starosty Andrzeja Kruczkiewicza, jest to problem, który nie dotyczy jedynie powiatu nyskiego. Jak relacjonuje on w serwisie radio.opole.pl: „Ostatnio miałem okazję wysłuchać relacji z powiatu opolskiego i kluczborskiego, gdzie pojawiają się takie propozycje, żeby tylko do godziny 23:00 były te placówki otwarte. W tej sytuacji powiat zostaje bez apteki tak naprawdę”.

Trudna sytuacja ma miejsce w powiecie nyskim od początków ubiegłego roku. Sami aptekarze tłumaczą się brakami kadrowymi oraz wysokimi kosztami pojedynczych dyżurów. Według Naczelnej Rady Aptekarskiej w regionie nyskim wynosił on w tym czasie 400 zł. Właściciele aptek podkreślają też bezzasadność pełnienia takich dyżurów, podczas których tylko w wyjątkowych sytuacjach sprzedawane były leki ratujące życie.

REKLAMA

Źródło: AM/ radio.opole.pl

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

36 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

a rozwiązanie takie proste do wszystkich leków OTC, specjalnego żywienia, środków czystości , prezerwatyw i innych opłata nocna 10 zł do paragonu, zaś recepty ze szpitala w danym dniu zwolnione z opłaty nocnej, nagle okazało by się że nie ma potrzeby przychodzić o 2 w nocy po pampersy czy Paracetamol w syropie bo każda mamuśka zrobiła by zakupy przed godziną 20, no ale jak jest za darmo to dlaczego nie korzystać przecież pani mgr siedzi tam i czeka !!!!!!!!!!!!
Nie chcę się mądrzyć - ale chciałbym pomóc Staroście Nyskiemu - Otóż mam jedno pytanie Czy próbował Pan zaoferować aptekom zapłatę za dyżury ? Tak tylko pytam...
Odpowiedź zawsze jest taka sama, nie jest napisane że mają płacić więc nie mogą płacić.
Po co płacić skoro to "obowiązek" aptek żeby zapewnić dostępność leków w nocy o północy
W małych miastach dobrze jest jak jest faktycznie apteka dyżurująca, ale to miastu a nie aptece powinno zależeć żeby mieszkańcy mieli dostęp do leków.
Jak ja uwielbiam takie artykuły. Fakty podane, ale te wybiórcze mające podkreślić prezentowane poglądy. Mieszkam i pracuje w powiecie Nyskim w jednym z wymienionych w artykule miast. Od kilku lata w powiecie działa apteka dyżurna pracująca 24 godziny, 7 dni w tygodniu. W kolejnych miastach likwiduje się nocną i świąteczna opiekę lekarską - to i tak musisz udać się do Nysy, ale o tym nie ma tutaj mowy. Dodatkowo wszelkie próby "dogadania" się kierowników na spotkaniu zostały przez władze uznane za "zbyt małe ustępstwa" bo mamy obowiązek pracować tak jak oni przyjęli to w harmonogramie.
@Łukasz. Apteki miałyby iść na ustępstwa??? :-)) Cóż... Efekty działań starostwa są takie same, jak w innych powiatach.
Zlikwidowali nocną i świąteczną opiekę medyczną. Nikt nagle oburzony nie był, apteki stwierdziły, że bez lekarza w mieście i tak dyżur sensu nie ma... A na marginesie powiem tak 2 dyżury lekarza w karetce to przeciętna pensja magistra w naszym pięknym kraju.
Nie tylko magistra, ale wielu innych zawodów wymagających studiów. Farmacja to gówniany kierunek sztucznie nadmuchany przez kadrę, absolwent po jej skończeniu nie ma żadnych przydatnych na rynku pracy umiejętności więc nikt ni będzie płacił ofermie. Jak ktoś ma inne zdanie to niech odpowie sobie na pytanie - dlaczego nikt nie otworzył prywatnego doradztwa farmaceutycznego i nie robi monety na komercjnym rynku?
Staram się zawsze odpowiadać, doradzać, czasem pokazywać jak działa pen, jak użyć glukometru. Większość osób przychodzących się o coś zapytać ma problem "dziękuje" powiedzieć, a wdzięczność. Czy dopiero pieniądze z tego. Przecież to wasz obowiązek jest! Raz pamiętam kobieta kupiła dla mamy podkłady. Ileś pudeł i oczywiście nie ma jak do domu tego dostarczyć. Zawiozłem autem prywatnym po pracy... Jeszcze musiałem to wnieść im i na końcu usłyszałem, że i tak drogo u nas, bo to tyle kosztowało. A wszystko oczywiście za darmo w ramach zakupu było oczekiwane. Nie pisze, że nie warto pomagać innym, ale są zawsze jakieś granice.
Nic nie musiałeś robić, bo nie masz takiego obowiązku (przywieźć i wnieść) Mam nadzieję tylko, że dobrze zarabiasz, bo to jedyne co cię może jakoś usprawiedliwić. Jak się sam nie będziesz cenić to zawsze będziesz chlooczykiem na posyłki.
Zachowanie jak zaprezewntowałeś czyli dowożenie ludziom do domu to frajerstwo najwyższych lotów, takie wchodzenie w dupę jest obrzydliwe. Nikt się tak nie zachowuje oprócz farmadebili. Mnie kiedyś prywaciarz wkręcił w taką malizne to zachowałem się jak na najbardzioej zdemoralizowanego farmaceute w kraju przystało. Wziąłem towar i nikomu nie dowiozłem, jak zadzownił gdzie jestem to powiedziałem ,że zmieniły mi się plany prywatne i jak ktoś chce to niech podjedzie 40 km po fajans. Że ktoś cierpi i umiera? Ja mam to w dupie, nie będę za darmo nic robił w tej patobranży, zresztą śmierć upomni się o każdego. Można się zachować po męsku? Można.
No i widzisz. Ty pomogłeś z dobrego serca, bo Ci na uczelni nawkładali o misji i etyce, a właściciel apteki zatarł ręce, jaką fajną robotę za darmo zrobiłeś, ile dzięki temu zaoszczędził i jak akcje apteki na dzielnicy wzrosły. Jak zacząłem myśleć w ten sposób to mi się od razu pomagania odechciało. Do tej samej kategorii można zaliczyć zostawanie za darmo po godzinach, żeby zrobić recepturę bo "pacjenci potrzebują leków" - może się wydawać, że pomagasz chorym a w rzeczywistości jedynie sponsorujesz właściciela apteki, który dzięki temu oszczędza na personelu. I zauważ jeszcze jedną rzecz :) Następnym razem też będziesz musiał zawieźć i wnieść te podkłady, inaczej będzie oburzenie, że przecież poprzednio nie było problemu. Mnie to w sumie dobrze wyjaśnił kiero na stażu. Jak kiedyś przyjąłem receptę, której wcześniej nie chciała przyjąć koleżanka i zaoferowałem, że sam pójdę do lekarza poprawić to mnie wziął na stronę i powiedział, że nie życzy sobie zabawy w "dobrego i złego farmaceutę". Wtedy tego nie zrozumiałem i poczułem się urażony (przecież salus aegroti uber alles) ale parę lat później stwierdziłem, że gość miał łeb i była to jedna z najcenniejszych rad życiowych,
PS. Przypuśćmy, że w trakcie dowożenia stałbyś się ofiarą poważnego wypadku. Pracodawca oczywiście umyje ręce - nigdy nie kazał Ci nic dowozić, nie miałeś tego w zakresie obowiązków, żaden przepis Cię do tego nie obligował. Nie zostanie to zatem zakwalifikowane jako wypadek przy pracy i możesz zapomnieć o jakimkolwiek odszkodowaniu.
Nie wiem czy wypadek w drodze do i z pracy nie uprawnia do odszkodowania.
Może, o ile wybrałeś najkrótszą lub najdogodniejszą w danym momencie drogę do domu, ewentualnie zboczyłeś z niej, żeby załatwić życiowo uzasadnione potrzeby (np. zakupy). Wątpię, aby dowożenie towaru do pacjentoklienta apteki zostało uznane za życiową potrzebę.
Każdy na początku pracy miał fazę na pomaganie i chęć pokazania się z dobrej strony. To jest naturalne zjawisko, niestety jest to wykorzystywane i później zostaje niesmak. Młody człowiek inaczej patrzy na to wszystko, jest ufny i w głębi duszy liczy ,że jego postawa zostanie wynagrodzona w przyszłości. A to się zdarza rzadko. Ja na początku też nie byłem taki bezczelny i zdegenerowany jak teraz, to przychodzi z czasem i jest skutkiem doświadczeń aptecznych.
Młodzi wierzą w to, co im się mówi na uczelni. Że apteka to nie sklep, że bycie farmaceutą to powołanie, misja, etyka i dobro pacjenta. Dopiero w prawdziwej pracy zdają sobie sprawę (i też nie wszyscy), że to po prostu biznes, jak wszystko i za tymi szczytnymi hasłami zawsze stoi ktoś, kto liczy kasę (albo sieć albo indywidualny właściciel). Wszelkie społeczniactwo to po prostu promocja dla pracodawcy na własne roboczogodziny, nie mająca wiele wspólnego z niesieniem pomocy ludziom.
Hej. Czytając Twój komentarz przyszło mi do głowy pewne pytanie. Byłam kiedyś w poradni alergologicznej i pod drzwiami lekarza z receptą stała młoda poirytowana kobieta. Okazało się, że to farmaceutka z pobliskiej apteki u której ktoś chciał zrealizować trzymaną przez nią w ręce receptę. Pani ta chciała pilnie dostać się do lekarza żeby wyjaśnić jakąś niejasność. Oczywiście czekała grzecznie pod drzwiami jakieś 10 minut w międzyczasie kłócąc się z pacjentami którzy nie chcieli jej wpuścić. Jako studentka trzeciego roku farmacji byłam PRZERAŻONA tym co widziałam. Nie miałam kogo zapytać więc może zapytam Ciebie. Czy takie sytuacje to norma? Czy farmaceuta ma obowiązek w trakcie swojej zmiany biegać po przychodniach i wyjaśniać niejasności? Czy ma np. tylko obowiązek dzwonić do przychodni? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam!
Obowiązku nie ma, nawet jest to niezgodne z prawem (jeśli recepta wystawiona jest nieprawidłowo i rozporządzenie nie przewiduje, że dany błąd może być skorygować farmaceuta to recepty nie można zrealizować). Tyle teorii. W praktyce parę lat temu, w czasach gdy pracowałem jeszcze w aptece, latanie z receptami było dość popularne i to nie w czasie zmiany ale najczęściej po, w czasie wolnym. Przyczyny są różne - mogą być naciski ze strony pracodawcy, żeby przyjmować recepty jak leci, bo to buduje pozytywną opinię o aptece. Kiedyś w pewnej sieci była koordynatorka, co uważała, że runda do lekarza z błędną receptą jest obowiązkiem farmaceuty ale w indywidualnych aptekach się takie podejście zdarzało (nierzadko dla małych aptek był to sposób na zdobywanie pacjentów i konkurowanie z sieciami). Może być też tak, że właściciel apteki nie chce wojny z lekarzem, bo ten potrafi potem odradzać pacjentom dana aptekę ("tam pan nie idzie, bo się strasznie czepiają) i dlatego każe wszystko łykać. Czasami pacjent zrobi Ci taką zadymę, że dla świętego spokoju pojedziesz sama poprawić. Czasem weźmie Cię litość, jak zobaczysz ledwo chodzącą staruszkę, której skończył się lek, a tu błędna recepta i z drugiego końca miasta. Czasem po prostu się pomylisz, nie w wydanym leku ale np. nie zauważysz, że recepta miała błąd formalny, który uniemożliwia jej refundację. Wtedy zwykle albo płacisz różnicę z własnej kieszeni albo lecisz poprawiać. Lekarze też różnie reagują na prośbę poprawy, czasem nie chcą tego robić i masz wtedy problem. Generalnie niezła patola. Jako studentce 3 roku mogę Ci polecić 2 rzeczy: 1. Zmiana kierunku (lepsze 3 lata w plecy niż całe życie) 2. Robić wszystko, żeby nie skończyć w polskiej aptece - emigracja, hurt, przemysł, dodatkowe studia, cokolwiek (może poza pracą na uczelni bo to też dno i wodorosty), byle nie apteka.
Wielkie dzięki za odpowiedź! Studiów już nie chcę zmieniać. Właściwie na farmacje przyszłam z politechniki (studiowałam inżynierię chemiczną i procesową) ale nie odpowiadały mi perspektywy pracy po studiach i sam kierunek również (nudy). Uznałam, że farmacja to będzie to. Po studiach planuje emigracje do Kanady. A żeby mieć poduszkę bezpieczeństwa na rynku pracy to w wolnych chwilach uczę się języków obcych i programowania, może to coś da. Jeszcze raz dziękuję za wyczerpujący i długi komentarz, bardzo to doceniam!
Jak Ciebie przerażają takie rzeczy to daj sobie spokój ze studiami czy robotą i załatwiaj na szybko rente. Z tego co opisałaś to była normalna sytuacja, może myślałaś,że jak usłyszą ,że kobita jest z apteki to polecą po czerwony atłasowy dywan i jej rozwiną , bo skończyła ciężkie studia ( o ile to nie był technik )? Samo życie.
@Ł. Dlatego w obecnych uwarunkowaniach prawnych dyżurowanie jest bez sensu. Utrzymywanie tej fikcji przez przekonanych o konieczności "misyjnosci", działa wbrew dobrze pojętemu interesowi aptekarzy, a tym samym pacjentów. Nikt mi nie wmówi, że darmowy wolontariat jest systemową metodą na 24 h/dobę zapewnienie dostępu do leków. Dlaczego wojsko, straż pożarna, policja lub lekarze/szpitale nie pracują gratis, za dobre słowo lub jego brak?
Wszystko się zgadza Mariusz. A nie mógłbyś chociaż załatwić poprzez NIA, żeby w związku z tym każda OIA dawała negatywną opinię uchwałom samorządów w sprawie dyżurów? Bo teraz większość OIA opiniuje pozytywnie więc starosta uważa, że wszystko jest OK tylko jacyś pojedynczy renegaci robią problem.
@pharman. 1/ Każda OIA to niezależny byt. 2/ Na jakiej podstawie twierdzisz, że większość opinii OIA jest pozytywnych dla powiatu? Nic mi na ten temat nie wiadomo. 3/ Każdy aptekarz, który godzi się na darmowe (= niezapłacone przez powiat) dyżury pokazuje ustawodawcy, że nie ma potrzeby zwiększania marży, oraz że można mu dokładać darmowych obowiązków.
OIA to niezależny byt ? I NIA nie ma na nie żadnego wpływu jak GIF na WIF ? To może niedługo zostaną czwartą władzą zaraz po sądownictwie :) Bez przesady ! Mazowieckie, Łódzkie, Kuj.-Pom. opiniuje pozytywnie, z innymi nie mam kontaktu i nie znam żadnej opiniującej negatywnie dlatego twierdzę, że większość się zgadza. Urzędnika czy ustawodawcy nie interesuje zdanie pojedynczego aptekarza tylko organizacji reprezentującej wszystkich aptekarzy i tu jest sprzeczność bo OIA nie chce się narazić władzy i składa swoich członków na ołtarzu wyższej sprawy przyklepując te uchwały. No to jak mamy liczyć na pozytywne zmiany w tym temacie skoro samorząd strzela sobie i nam w kolano ? Żaden aptekarz nie godzi się dobrowolnie na darmowe dyżury ale jak starosta w uchwale podpiera się pozytywną opinią OIA, straszy cofnięciem zezwolenia przez WIF, to zostaje sam i często dla świętego spokoju daje się wykorzystywać. Na szczęście mnie to nie dotyczy, jutro kończy mi się skipass, idę na nocne jazdy. Na razie.
@pharman. Tak między nami, po cichutku, powiedz, gdybyś był w Prezydium ORA, co byś zrobił w poniższym przypadku? Miasto ok. 100 tys. Jedna lub dwie apteki same z siebie chcą pracować 24/7/365. Dałbyś pozytywną czy negatywną opinię? Jeśli pozytywną, pozostałe apteki mają luz. Nikt ich nie odsądza od czci i wiary, jak to ma miejsce w małych miejscowościach. Czytujemy przedruki, prawda? Lub opcja nr 2: opinia negatywna. Załóżmy, że apteki 24 h akceptują opinię Izby i przestają dyżurować. Jaki to wywoła skutek dla pozostałych aptek i ich właścicieli oraz pracowników? Aaaaaaa, witam w klubie! Ataki mediów oraz radnych i starostów. Obawa przed utratą obrażonych pacjentów. Mało przyjemne komentarze od nich, itp. Co dalej? Namiastkę skutków mamy opisaną. Niedawno czytaliśmy o powiecie W. z Wlkp. Wojewoda uchylił uchwałę rady powiatu, która - po pozytywnej opinii Izby - zaakceptowała jedną chętną aptekę 24/7/365. Dla wojewody było za mało. To co, mają być dwie, trzy czy wszystkie w powiecie, także na wioskach? Znam też inne problemy, w innych powiatach i województwach. Wniosek jest dla mnie oczywisty i to od wielu lat. Należy uchylić lub sensownie zmienić art. 94 PF. Jednocześnie muszą być spełnione dwa warunki: dobrowolność i stosowna zapłata. Mam lub mogę mieć magistrów - sprawdzam, czy finansowa oferta zamawiającego (starostwo, powiat, NFZ - nieistotne) jest wystarczająca. Jeśli tak, podpisuję umowę i apteka dyżuruje. Jeśli oferta jest (tak jak obecnie) zerowa lub niewystarczająca, np. otwieram piwo i siadam przed TV. I jeszcze jedno. Także tu na MGR, czytujemy przedruki lub opinie komentatorów, że dyżury to "misja i etyka, prezerwatywa w nocy też jest ważna, dla uśmiechu - pacjenta warto", itp. Dlatego nie zgadzam się z Twoją opinią, że "Żaden aptekarz nie godzi się dobrowolnie na darmowe dyżury ". Godzą się. I to jest właśnie nasz potężny problem. Skoro godzą się pracować gratis, dlaczego Państwo miałoby im (= nam wszystkim) podwyższyć marże lub dać inne możliwości zarobkowania? Aha, poszperaj w necie na stronach choćby starostwa w moim Pleszewie. W styczniu ub. roku zareagowaliśmy listem otwartym. Radni byli wściekli, bo "izby aptekarskie twardo się nie godziły na dyżury i pokazały, że mają nas [radnych] w nosie". Jeśli uważasz, że KOIA się nie "naraziła władzy", to jesteś w błędzie. Podobnie jesteś w błędzie, że wymienione przez Ciebie Izby przyklepują pozytywne opinie. Widzisz, tak się składa, że wiele razy weryfikowałem takie wypowiedzi u źródła. Pozdrawiam, trzymając rękę na pulsie.
@MP dziękuję za wyczerpującą odpowiedź ale nie odbiegajmy od meritum. Chodziło mi tylko o to, że jako środowisko musimy mówić jednym głosem inaczej nic z tego nie wyjdzie. To, że OIA wyda negatywną opinię nie znaczy, że zaraz wszyscy przestaną dyżurować ( zresztą tego przecież chcesz ) ale będzie to wyraźne stanowisko całej grupy zawodowej. Kto chce i na tym nie traci niech sobie dyżuruje mimo sprzeciwu OIA do uchwały jako całości, nikt mu nie zabroni. To nie apteki mają akceptować opinię izby tylko starosta, do niego jest skierowana.
@pharman. Gdzie Ty widzisz odbieganie od tematu? Spójrz na sprawę szerzej, głębiej. Pomińmy apteki, które dyżurują, choć Izba dała negatywną opinię. To osłabia nas wszystkich, a wzmacnia starostwa i wywołuje złośliwe komentarze w necie - przez mieszkańców. Mam b. bogate archiwum z orzecznictwem sądów administracyjnych, które dot. dyżurów. Wszędzie jest podkreślenie, że opinia Izby być musi, ale nie jest wiążąca. Nie jest, bo jest "tylko opinią, a nie uzgodnieniem. Dlatego cały czas akcentuję konieczność uchylenia lub sensownego znowelizowania art. 94 PF. Przy jego obecnym brzmieniu starostwa/rady powiatu NIE MUSZĄ akceptować opinii OIA. I nie akceptują. Czy teraz zostałem zrozumiany?
@MP. Ja Ciebie rozumiem od samego początku ale Ty chyba mnie nie :) Wiem, że opinia nie jest wiążąca ale w czym to przeszkadza żeby OIA zgodnie z logiką i naszym interesem wydawała negatywną ? Przecież wydając pozytywną niejako popiera ten absurd art. 94 PF a człowiek niezwiązany z branżą patrząc z boku powie : "To o co im wreszcie chodzi ? Nie chcą dyżurów a ich samorząd popiera uchwały starostów o dyżurach, dziwni ludzie ci aptekarze."
A ja Ci, pharman, pokazuję, że sprawa dyżurów nie jest zero-jedynkowa, choć przecież trudno mnie posądzać o ich akceptowanie. Dlatego trzeba uchylić lub zmienić art. 94 PF, a nie zadowalać ludzi spoza branży. Argumentację ma zrozumieć MZ, a w ślad za nim -ustawodawca. W zasadzie resort zdrowia już dawno zrozumiał. Kwestia podjęcia przez nich decyzji jest sprawą wtórną, następczą. Niemniej rozumiem, co mi chciałeś przekazać. Uwzględnię to przy najbliższej okazji. Szczerze mówiąc, wiele razy głosiłem identyczny pogląd.
Jak tak porównujesz wojsko i straż pożarną z apteki to ze wszyskim, a nie tylko jak wygodni - w armii czy straży pożarnej nie ma bezpłatnych pańcszczyźnianych staży czyli półrocznej darmowej pracy. Z aptekami się przyjęło,że musza ogarnąć dyżury i to było z góry wiadome w momencie otwierania apteki. Dyżury nie są darmowe, bo w domyśle sprzedaje się towar, na którym jest marża, w niedzielę od 8 do 20 w mieście powiatowym jest spory ruch i na pewno nikt nie dokłada.
I w powiecie jest apteka dyżurująca 24 h. Ale tutaj chodzi o brak dyżurów w miastach wchodzących w skład powiatu. O to dokładnie samorząd walczy wywierając presje w telewizji i radiu kolejny raz.
Celowo wziąłem,żeby zrobić wyjebke, jakbym ja nie wziął to by wziął ktoś inny, a ja go po prostu centralnie wystawiłem,żeby dostał piane na ryju. Jak chcesz ,żeby ktoś popamiętał to najlepiej udawać ,że się na coś godzisz, a później dopiero go wystawić jak już nie ma pola manewru.
A pan Waligórski na nartach sobie jeździ zadowolony bo wcisnął farmadebilom i ofermom kolejną reklamę, a farmadebile myślą że tacy mądrzy bo tekst naukowy przeczytali. I nie manpotrzeby usuwać takich ludzi z forum. Co za szambo...
Izba zaprasza na szkolenie pt. "Dodatkowe usługi farmaceutyczne podczas dostarczania produktów leczniczych i wyrobów medycznych do miejsca zamieszkania pacjenta". Prowadzi światowy ekspert w tej dziedzinie - Johny Sinns, znany jako Łysy z Brazzers. Do zdobycia 4 punkty miękkie (albo i twarde, zależy od wyników w trakcie warsztatów)

Powiązane artykuły

WIF ostrzega przed fałszywymi receptami na 7 różnych leków WIF ostrzega przed fałszywymi receptami na 7 różnych leków

Sedam 3mg, Sedam 6mg, Relanium 5mg, Clonazepam 2 mg, Lorafen 2,5mg, Alprox 1 mg, Ketrel 100 mg - tak...

Decyzja GIF w sprawie Polkowic: franczyza czy przejęcie kontroli? Decyzja GIF w sprawie Polkowic: franczyza czy przejęcie kontroli?

Pod koniec stycznia Główny Inspektor Farmaceutyczny utrzymał w mocy zaskarżoną przez spółkę z Polkow...

PILNE: Nowe wytyczne dla aptek dotyczące środków odkażających! PILNE: Nowe wytyczne dla aptek dotyczące środków odkażających!

Po naszej publikacji dotyczącej przeszkód w wykonywaniu przez apteki środków odkażających, otrzymali...

REKLAMA
Logowanie

Aby w pełni korzystać z serwisów grupy farmacja.net musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś farmaceutą, zaloguj się za pomocą swojego konta farmacja.net

Rejestracja

Wypełnij wymagane pola zamieszczone poniżej. Pamiętaj by podać poprawny adres email - na niego zostanie wysłany link potwierdzający, który umożliwi zakończenie rejestracji w serwisie.

Masz już konto? Zaloguj się Nie pamiętasz hasła? Możesz je przypomnieć
Przypomnij hasło

Podaj adres email przypisany do konta, a my wyślemy do Ciebie link z przypomnieniem hasła.

Nie masz konta? Zarejestruj się Masz konto? Zaloguj się
Ustaw nowe hasło

Ustal swoje hasło ponownie.

Nie masz konta? Zarejestruj się Masz konto? Zaloguj się
Dane profilu

Uzupełnij dane, aby aktywować konto.

Link aktywacyjny

Rejestracja przebiegła pomyślnie. Na podany adres email został wysłany link weryfikacyjny, który umożliwi dokończenie rejestracji.

Niepoprawny hash weryfikacyjny

Wygląda na to, że hash weryfikacyjny jest niepoprawny. Proszę skontaktuj się z nami poprzez formularz kontaktowy

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz