REKLAMA
śr. 24 czerwca 2020, 11:45

Wielka Brytania: duży spadek w sprzedaży awaryjnych środków antykoncepcyjnych

Pandemia SARS-CoV-2 i wprowadzone w jej wyniku restrykcje, spowodowały wyraźny spadek w zakupach środków antykoncepcji awaryjnej wśród mieszkanek Wielkiej Brytanii. Według Pregnancy Advisor Service (BPAS), to dowód na to, że awaryjna antykoncepcja powinna być dostępna w supermarketach i bez konsultacji.

The Royal College of Obstetricians and Gynaecologists (RCOG) i BPAS chcą, by Wielka Brytania poszła śladem innych państw europejskich, i pozwoliła na to, by awaryjna koncepcja dostępna była w supermarketach, i to bez uprzedniej konsultacji(fot. Shutterstock).
The Royal College of Obstetricians and Gynaecologists (RCOG) i BPAS chcą, by Wielka Brytania poszła śladem innych państw europejskich, i pozwoliła na to, by awaryjna koncepcja dostępna była w supermarketach, i to bez uprzedniej konsultacji(fot. Shutterstock).

Sytuację najlepiej obrazują dane dotyczące „pigułki dzień po” – według nich, jej sprzedaż detaliczna spadła z marca na kwiecień o 50%, podczas gdy ilość recept przepisanych przez NHS zmalała o 20%. Według Pregnancy Advisor Service (BPAS), informacje te najlepiej dowodzą słuszności jego dążenia do tego, by awaryjna antykoncepcja dostępna była w supermarketach i bez konsultacji. Tymczasem rząd twierdzi, że jakakolwiek zmiana w prawie, musi spełniać kryteria bezpieczeństwa.

Dane dotyczące antykoncepcji awaryjnej

Według danych IRI dotyczących sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii, które obejmują zarówno sprzedaż bez recepty, jak i tą online, ilość produktów do antykoncepcji awaryjnej miała spaść z 38553 w marcu do 18500 w kwietniu. W maju, nieznacznie wzrosła ona do 23918 (czytaj też: Ciąża i urlop macierzyński przeszkodą dla kariery farmaceutki w Wielkiej Brytanii).

Większość „pigułek dzień po” wydawanych jest bez recepty w aptekach, ale liczba wystawionych w Anglii recept przez NHS również spadła. W styczniu tego roku, wynosiła ona 6865, podczas gdy w marcu – 5094, a w kwietniu – 4099. W kwietniu zanotowano również spadek w sprzedaży prezerwatyw.

Dokąd po środki antykoncepcji awaryjnej

Antykoncepcja awaryjna jest dostępna za darmo w przychodniach oraz klinikach, może być także zakupiona  u aptekarzy po uprzedniej konsultacji z farmaceutą, albo wypełnieniu kwestionariusza w przypadku zakupów online. 

The Royal College of Obstetricians and Gynaecologists (RCOG) i BPAS chcą, by Wielka Brytania poszła śladem innych państw europejskich, i pozwoliła na to, by awaryjna koncepcja dostępna była w supermarketach, i to bez uprzedniej konsultacji.

– Usunięcie tych barier jest teraz ważniejsze niż kiedykolwiek, ze względu na naciski na system służby zdrowia powodowane pandemią – mówi przewodniczący RCOG, dr Ed Morris. – Jest to jedyne sprawiedliwe wyjście, by kobiety oraz dziewczęta miały dostęp do awaryjnej antykoncepcji w wybranym otoczeniu, bez konieczności konsultacji, w trybie pilnym.

The Faculty of Sexual and Reproductive Healthcare twierdzi natomiast, że usługi dotyczące antykoncepcji uległy naruszeniu, ze względu na to, że wielu specjalistów zostało przegrupowanych, po to, by wesprzeć w leczeniu pacjentów, u których stwierdzono COVID-19. Ostatnie badanie wśród jej członków pokazuje, że aż 77% lekarzy pierwszego kontaktu oraz 64% innych specjalistów, zawiesiło lub ograniczyło swoje usługi dotyczące antykoncepcji i zdrowia seksualnego.

The Medicines and Healthcare products Regulatory Agency (MHRA) przyjmuje natomiast wnioski dotyczące rozszerzenia dostępu do antykoncepcji awaryjnej tam, gdzie jest to bezpieczne (zobacz również: Wielka Brytania: specjalny kod ma pomóc w walce z przemocą domową).

„Zdając się na los”

– Nie ma wątpliwości. że lockdown przyczynił się do zmniejszenia zjawiska przypadkowego seksu – relacjonuje Deborah Evans, farmaceutka w Winchester i doradca do „pigułki dzień po” EllaOne. – Popyt na awaryjne środki antykoncepcyjne znacząco spadł, i dotyczy to także naszych lokalnych miast uniwersyteckich, z których powyjeżdżali studenci.

– Co zaś tyczy się par, które spędzają lockdown razem, to jestem bardzo zmartwiona, że nie szukają one pomocy i zdają się na los, jeśli chodzi o nieplanowane ciąże – kontynuuje Evans.

Zamknięcie i restrykcje miały także wpływ na ilość kobiet, które decydują się na przerwanie ciąży. BPAS, który przeprowadza około jedną trzecią aborcji w Wielkiej Brytanii, zanotował wzrost konsultacji o 15% od kwietnia, z 415 do 478. Jednocześnie, BPAS twierdzi, że cięcia związane z usługami antykoncepcyjnymi, reguły dotyczące społecznego dystansu oraz hasło „zostań w domu”, sprawiły, że część osób zrezygnowała z szukania wsparcia.

Katherine O’Brien z BPAS komentowała:

– Nie jest pewne, czy lockdown doprowadzi do baby boom; wątpliwości nie ulega jednak to, że bez usprawnień w dostępie do antykoncepcji, w tym do antykoncepcji awaryjnej, w dobie pandemii, zanotujemy ogromny wzrost nieplanowanych ciąż.

Prawo zostało już tymczasowo zmienione, tak, by pozwolić kobietom, które wiedzą, że są w ciąży, przerwać ją, przyjmując pigułkę w domu, a nie w klinice.

AM/bbc.com

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

1 komentarz Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Wypada nam tylko się cieszyć, że docenia się stałe związki i jest mniej konieczne stosowanie tych leków.