Mycie rąk to podstawowy sposób zabezpieczenia się przed koronawirusem – nie dziwi więc, że popyt na środki higieniczne, takie jak żel antybakteryjny i chusteczki, poszybował w górę. To dlatego część dużych brytyjskich sieci aptek i drogerii postanowiła wprowadzić limity. Od tej pory, sprzedaż wyżej wymienionych produktów w sieciach Boots i LLoydsPharmacy została ograniczona do dwóch sztuk na osobę (czytaj też: Polfa Tarchomin i Orlen wyprodukują środki do dezynfekcji).
– Wiemy, że dostęp do takich produktów jak żele do rąk jest niezwykle ważny dla naszych klientów, dlatego też robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zapewnić ich dostępność, pomimo rosnących wyzwań związanych z popytem i podażą – miał powiedzieć rzecznik LloydsPharmacy, która posiada sieć 1500 aptek.
- Sprawdź także: Przepis na roztwór dezynfekujący do rąk
Działania mające na celu zwiększenie podaży środków higieny, zapowiedziały także kolejne przedsiębiorstwa: wśród nich PZ Cussons, która produkuje np. żel do rąk Carex, a także Karium, produkująca żel Cuticura (zobacz też: Koronawirus w Wielkiej Brytanii: farmaceuci wiedzą jak uspokoić pacjentów).
Rezultatem strachu przed zbliżającą się epidemią, jest także pojawienie się środków do higieny rąk po mocno zawyżonych cenach na platformach sprzedażowych w Internecie: według danych BBC, za żel Cuticura Total, za który w placówce w sieci Boots zapłacimy 1,55 funta, możemy tam zapłacić nawet 24,99 funta.
- Czytaj również: Roztwór dezynfekujący do rąk bez alkoholu
Źródło: AM/www.wnp.pl










