Obok ochrony farmaceuty, przed aptekami we Włoszech rysują się dziś kolejne wyzwania. Wśród nich, zaznacza się duży spadek obrotów, szczególnie w lokalizacjach turystycznych, historycznych dzielnicach oraz strefach, w których mieszczą się przedsiębiorstwa. Inny problem dotyczy ryzyka zarażenia, zwłaszcza wśród najmniejszych, najczęściej rodzinnych placówek aptecznych.
Obrót mniejszy nawet o 80%
Obraz sytuacji wyłania się ze stanowiska ogłoszonego przez Federację Federfarma:
– W odniesieniu do wpływu, jaki kryzys ma na placówki apteczne, należy podkreślić, że lockdown, który spowodował, że opustoszały strefy turystyczne oraz dzielnice historyczne, co w efekcie przyniosło ogromne straty dla wszystkich instytucji turystycznych, jednocześnie przyczynił się także do załamania sytuacji w położonych w nich aptekach, które pozostały otwarte. Chodzi tu często o lokalizacje z ograniczoną ilością mieszkańców; do tego stopnia, że w ostatnich dwóch tygodniach marca 2020, w stosunku do tego samego okresu w roku poprzednim, lub do stycznia i początku lutego tego roku, spadek obrotu w aptekach w tych strefach, oscyluje między 40% a 80%. Ewentualne przedłużenie takiej sytuacji, może postawić pod znakiem zapytania dalszą działalność tych placówek (zobacz również: Wielka Brytania: lokalne apteki w obliczu kryzysu finansowego).
Stąd pojawiają się propozycje: „konieczne stają się inicjatywy i środki podejmowane w celu wsparcia tych aptek, rozszerzając także na ten typ działalności, ulgi przewidziane dla tych aktywności, którym grozi zamknięcie. W szczególności, prosi się o rozszerzenie na apteki, które odnotowały znaczne straty ekonomiczne, ulg podatkowych wynoszących 60% opłat czynszowych, przewidzianych przez DL Cura Italia dla przedsiębiorstw zmuszanych do zawieszania działalności. Wydaje się konieczne, by przewidzieć możliwość porozumienia Rządu-ABI w celu uproszczenia i przyspieszenia otrzymania samego finansowania”.
Strach przed zarażeniem
W liście podpisanym przez przedstawicielkę Organizacji Sunifar, Silvię Paggliacci, po raz kolejny podkreśla się, w szczególności w takiej, jak obecna, sytuacji, znaczenie aptek wiejskich, które pozostały często jedynym punktem oparcia dla tamtejszej, często starszej i słabej, ludności.W takich warunkach, ryzyko zarażenia jest duże, a największym wyzwaniem dla placówki staje się zagwarantowanie ciągłości usług. „Ja i mój brat” to opowieść właściciela placówki położonej na wsi na północ od Florencji:
– Przenieśliśmy się i zamieszkaliśmy w aptece, przez cały czas trwania lockdown, nie wracaliśmy do domów. Natychmiast zorganizowaliśmy dostęp i układ w aptece, tak, by jak najbardziej zmniejszyć ryzyko zarażenia, z zachowaniem wszystkich środków ostrożności. Muszę przyznać, że mieszkańcy szybko i chętnie takie rozwiązania zaakceptowali. Trudności było wiele, jak choćby z zaopatrzeniem, zwłaszcza w momentach krytycznych. Dzisiaj, jeszcze bardziej niż wcześniej, zdajemy sobie sprawę, że dla mieszkańców pochodzących z tego słabo zaludnionego terenu, jesteśmy jedynym punktem odniesienia, również w kwestii porady czy rozwiązania wątpliwości (czytaj też: Włochy: pacjenci potrzebują więcej usług dostępnych w aptekach).
Potrzebne wsparcie
W liście, Pagliacci podkreślała natomiast, że „apteki nie tylko pozostały wciąż otwarte, nie przerywając swojej pracy, ani nie zmniejszając stopnia, w jakim angażowały się w pomoc mieszkańcom, ale zostały także wezwane do wykonywania funkcji znacznie trudniejszej i bardziej niebezpiecznej. Cena, jaką w tych dniach zapłaciliśmy, była niezwykle wysoka: wielu kolegów nas opuściło, a wielu innych przebywało długo w szpitalach, ponadto z myślą, o spoczywającym na nich obowiązku powrotu do swojej pracy. Dziś, kiedy Państwo przybiera pozory powrotu do normalności, o trudnościach można powiedzieć wszystko, poza tym, że zostały rozwiązane”.
Stąd pojawia się wezwanie: „W tym momencie, uważamy to za nasz obowiązek, by zwrócić się do naszych partnerów lokalnych, odpowiedzialnych za służbę zdrowia, i prosić ich o pierwszy, konkretny dowód uznania wobec aptek, wychodzący poza otrzymane i docenione słowa podziękowania. W związku z tym, czerpiemy z przykładu, jaki w ostatnich dniach dał Piemont, w którym regionalne władze dokonały uaktualnienia stawek dodatków, należnych aptekom na terenach wiejskich”.










