– Niewiele zgłoszeń o zachorowaniach wśród farmaceutów. Sieć postanowiła to szybko zmienić. W trakcie pandemii zarządza powrót do „tradycyjnych metod obsługi” bez możliwości sprzedaży przez okienka. Słabe, zwłaszcza w kontekście filmików o tym jak dbają o personel ZPA PharmaNET – napisał 15 kwietnia na Twitterze Marek Tomków, podając dalej wpis Marcina Wiśniewskiego, szefa Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek.
Niewiele zgłoszeń o zachorowaniach wśród farmaceutów. Sieć postanowiła to szybko zmienić.
W trakcie pandemii zarządza powrót do "tradycyjnych metod obsługi" bez możliwości sprzedaży przez okienka. Słabe, zwłaszcza w kontekście filmików o tym jak dbają o
personel @ZPAPharmaNET https://t.co/Z6SeuECn1N— Marek Tomków (@MarekTomkow) April 15, 2020
Kilka dni później do biura Naczelnej Izby Aptekarskiej wpłynęło od pełnomocnika sieci Dr.Max wezwanie do zaprzestania naruszania dóbr osobistych. Firma zażądała usunięcia wpisu uznając, że narusza on jej dobra i renomę. Tomków miał usunąć też inny swój wpis, który dotyczył tego samego tematu.
Kilkunastu pacjentów jednocześnie w aptece. Tradycyjne metody przenoszenia zakażenia. To kolejna akcja godna polecenia @ZPAPharmaNET ?
No cóż, jedyne ryzyko przy wysyłaniu farmaceutów do chorych, jakie ponosi zarząd, to ryzyko przytrzaśnięcia palców klapą od laptopa. https://t.co/YyWoEy2Ri4 pic.twitter.com/vSmRCJ8uff— Marek Tomków (@MarekTomkow) April 15, 2020
Wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej ma też opublikować na Twitterze przeprosiny i ubolewanie. Kolejne z żądań sieci aptek dotyczy „zaniechania podejmowania wszelkich dalszych zachowań bezprawnie godzących w dobre imię spółki Dr.Max oraz renomę sieci aptek Dr.Max”. Marek Tomków ma też w ramach zadośćuczynienia zapłacić na rzecz spółki kwotę 3 000 zł.
Jak czytamy w uzasadnieniu wezwania, oba wpisy wiceprezesa NRA miały sugerować, że zarząd sieci zmierza do narażenia farmaceutów na zakażenie COVID-19. Miało to być związane z rekomendacją odejścia od sprzedaży okienkowej w aptekach tej sieci. Do wpisu zostało dołączone zdjęcie wewnętrznej korespondencji skierowanej przez zarząd do aptek – zawierającej nazwiska członków zarządu. Zdaniem firmy narusza to renomę całej sieci aptek Dr. Max, a rekomendacje zarządu mieściły się w granicach przewidzianych prawem, gdyż „sprzedaż okienkowa” nie została usankcjonowana przez żadne przepisy (czytaj również: NIA: Obsługiwać pacjentów aptek przez okienka do sprzedaży nocnej).
Stanowisko Naczelnej Izby Aptekarskiej
W odpowiedzi na wezwanie pełnomocnika sieci aptek, Prezydium Naczelnej Rady Aptekarskiej podjęło stanowisko, w którym żądania spółki Dr.Max uznała za bezzasadne. Zdaniem farmaceutów działani firmy stanowią „bezprecedensową próbę bezprawnego ograniczenia krytycznych wypowiedzi członków organów Naczelnej Izby Aptekarskiej na temat działań, które bezpośrednio wpływają na warunki pracy i bezpieczeństwo farmaceutów”.
Źródło: KW/NIA










