REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 21 maja 2020, 15:13

Z testów na COVID-19 w nowojorskich aptekach na razie nic nie wyszło…

Mija miesiąc odkąd gubernator stanu Nowy Jork, zapowiedział przeprowadzanie testów na COVID-19 w aptekach. Brak szkoleń i odpowiednich informacji staje się przeszkodą we wprowadzeniu tego rozwiązania. Farmaceuci są zdezorientowani…

Słoiczek leków rozsypanych na amerykańskiej fladze apteki gromadzą zapasy leków
Niezależne apteki wzywają tymczasem Stan Nowy Jork i administrację prezydenta Trupa, by rozpoczęto szkolenia personelu aptecznego w przeprowadzania testów - ma to być kluczowe posunięcie, by ograniczyć epidemię(fot. Shutterstock).

W ubiegłym miesiącu, gubernator stanu Nowy Jork, Andrew Cuomo, podpisał rozporządzenie, w wyniku którego farmaceuci uzyskali możliwość przeprowadzania w swoich placówkach testów na obecność nowego koronawirusa. Projekt ten miał na celu „odblokować sieć ponad 5 tys. aptek” i był ważną częścią planu, by przyspieszyć testowanie, co stanowiło warunek konieczny, aby ponownie otworzyć miasto i cały stan. Jednak w prawie trzy tygodnie później, w dalszym ciągu nie wiadomo, jakie kroki, i czy w ogóle, zostały podjęte, by umożliwić testowanie w placówkach aptecznych.

REKLAMA

Obraz sytuacji, jaki rysuje się na podstawie udzielonych autorom portalu thecity.nyc wywiadów z nowojorskimi farmaceutami, pełen jest zmieszania i niepokoju (czytaj też: Nowy York: Apteki pomogą w przeprowadzaniu testów na COVID-19).

Potrzeba informacji

Właściciele niezależnych aptek uważają, że nie są odpowiednio przygotowane do przeprowadzenia testów, i boją się zarażenia.

– Nie wiem, czy będziemy przeprowadzać testy, czy nie – mówi anonimowy farmaceuta z VIP Pharmacy Corporation. – W tym momencie, zdecydowanie brakuje nam informacji, abyśmy mogli kontynuować i przez to przejść.

Steve Moore, przewodniczący Towarzystwa Farmaceutycznego w stanie  Nowy Jork, podkreśla, że plany przeprowadzenia testów mogły okazać się szczególnie trudne dla 2,5 tys. niezależnych aptek, które już stoją w obliczu poważnych strat, odkąd w połowie marca wprowadzono lockdown. Jednocześnie, uważa on, że farmaceuci nie mogą zacząć szczepić pacjentów bez większej ilości wytycznych.

– Pierwsza rzecz, jakiej potrzebujemy, to szkolenie, o którym była mowa w rozporządzeniu wykonawczym Departamentu Zdrowia – mówi Moore. – Musimy zrozumieć, co to oznacza, i co jest wymagane. Inna sprawa, w której prawdopodobnie będziemy potrzebowali pomocy, związana jest z dostępem do testów.

Właścicielka innej apteki podkreśla z kolei, że jej placówka „nie ma pojęcia”, kiedy testy staną się dostępne, a także, że nie otrzymała z biura gubernatora żadnych informacji, jak takie testowanie ma przebiegać (czytaj również: Nowy Jork: farmaceuci “zszokowani” tym, że mają przeprowadzać testy na COVID-19).

Umożliwienie przeprowadzania testów

Rozporządzenie gubernatora Cuomo pojawiło się po tym, jak administracja prezydenta Donalda Trumpa poddała grunt po umożliwienie przeprowadzania testów przez farmaceutów na terenie całego kraju. 8 kwietnia, Alex Azar, Sekretarz Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych, ogłosił, że farmaceuci będą mieć prawo „zamawiania i przeprowadzania” testów – podkreślając, że jest to krok, który „daje farmaceutom szansę, by odegrać większą rolę w walce z COVID-19”. 

Informacja o testowaniu w placówkach aptecznych początkowo została przez nowojorskie niezależne apteki przyjęta z entuzjazmem. Wiele z nich oczekiwało, że przyniesie ona nowe możliwości biznesowe, i to w czasie, w którym były one tak potrzebne. Jednocześnie, podkreślały jednak, że brakowało jasności co do tego, jakie testy kupować, kto za nie zapłaci i przede wszystkim, czy inni niż będący na dyżurze farmaceuci, będą mogli przeprowadzać test (zobacz również: USA: rola farmaceuty w zwalczaniu koronawirusa powinna być znacznie większa).

Co na to sieci apteczne

W tym czasie, część aptek sieciowych, jak Walgreens i CVS, w części swoich lokalizacji zatrudnia już dyplomowane pielęgniarki, które mogą przeprowadzać testy na miejscu. 

REKLAMA
REKLAMA

Walgreens ma obecnie „współpracować z Administracją oraz krajowymi i lokalnymi władzami w celu wsparcia dostarczania i rozszerzania dostępu do testowania”, skupiając się na rozwiązaniach drive-through. Licząca 9277 sklepów sieć apteczna, używa testu Abbot ID Now COVID-19, i ma nadzieję na to, by testować do 50 tys. osób tygodniowo.

CVS również stosuje Abbot ID Now i planuje przeprowadzać 1 tys. testów dziennie.

Potrzeba szkoleń

Niezależne apteki wzywają tymczasem Stan Nowy Jork i administrację prezydenta Trupa, by rozpoczęto szkolenia personelu aptecznego w przeprowadzania testów – ma to być kluczowe posunięcie, by ograniczyć epidemię.

– To rozszerzenie zakresu praktyki – mówi Howard Jacobson, właściciel trzech aptek w hrabstwie Nassau w stanie Nowy Jork. Jego zdaniem, konieczne jest, by jego branża doświadczyła początkowych trudności, zanim testy będą powszechnie dostępne.

Moore zauważa z kolei, że wiele mniejszych aptek nie posiada środków finansowych pozwalających na zakup testów na taką skalę.

– Jeśli chcemy, by apteki zaczęły przeprowadzać testy diagnostyczne, najlepszą rzeczą, jaką można zrobić, byłoby to, aby to państwo zamawiało testy i dostarczało je aptekom. Podobnie postępuje się w przypadku szczepionek i tak też działo się w przeszłości – mówi Moore. – Model istnieje, i taka byłaby najszybsza i najprostsza droga, aby zacząć.

Moore ma również nadzieję, że w chwili, gdy Nowy Jork myśli o ostrożnym otwarciu, farmaceuci mogliby stać się ważną częścią nadchodzących wydarzeń:

– Apteki i farmaceuci mogą zacząć zdejmować obciążenie z innych obszarów systemu opieki zdrowotnej.

AM/thecity.nyc

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA