W ubiegłym miesiącu, gubernator stanu Nowy Jork, Andrew Cuomo, podpisał rozporządzenie, w wyniku którego farmaceuci uzyskali możliwość przeprowadzania w swoich placówkach testów na obecność nowego koronawirusa. Projekt ten miał na celu „odblokować sieć ponad 5 tys. aptek” i był ważną częścią planu, by przyspieszyć testowanie, co stanowiło warunek konieczny, aby ponownie otworzyć miasto i cały stan. Jednak w prawie trzy tygodnie później, w dalszym ciągu nie wiadomo, jakie kroki, i czy w ogóle, zostały podjęte, by umożliwić testowanie w placówkach aptecznych.
Obraz sytuacji, jaki rysuje się na podstawie udzielonych autorom portalu thecity.nyc wywiadów z nowojorskimi farmaceutami, pełen jest zmieszania i niepokoju (czytaj też: Nowy York: Apteki pomogą w przeprowadzaniu testów na COVID-19).
Potrzeba informacji
Właściciele niezależnych aptek uważają, że nie są odpowiednio przygotowane do przeprowadzenia testów, i boją się zarażenia.
– Nie wiem, czy będziemy przeprowadzać testy, czy nie – mówi anonimowy farmaceuta z VIP Pharmacy Corporation. – W tym momencie, zdecydowanie brakuje nam informacji, abyśmy mogli kontynuować i przez to przejść.
Steve Moore, przewodniczący Towarzystwa Farmaceutycznego w stanie Nowy Jork, podkreśla, że plany przeprowadzenia testów mogły okazać się szczególnie trudne dla 2,5 tys. niezależnych aptek, które już stoją w obliczu poważnych strat, odkąd w połowie marca wprowadzono lockdown. Jednocześnie, uważa on, że farmaceuci nie mogą zacząć szczepić pacjentów bez większej ilości wytycznych.
– Pierwsza rzecz, jakiej potrzebujemy, to szkolenie, o którym była mowa w rozporządzeniu wykonawczym Departamentu Zdrowia – mówi Moore. – Musimy zrozumieć, co to oznacza, i co jest wymagane. Inna sprawa, w której prawdopodobnie będziemy potrzebowali pomocy, związana jest z dostępem do testów.
Właścicielka innej apteki podkreśla z kolei, że jej placówka „nie ma pojęcia”, kiedy testy staną się dostępne, a także, że nie otrzymała z biura gubernatora żadnych informacji, jak takie testowanie ma przebiegać (czytaj również: Nowy Jork: farmaceuci “zszokowani” tym, że mają przeprowadzać testy na COVID-19).
Umożliwienie przeprowadzania testów
Rozporządzenie gubernatora Cuomo pojawiło się po tym, jak administracja prezydenta Donalda Trumpa poddała grunt po umożliwienie przeprowadzania testów przez farmaceutów na terenie całego kraju. 8 kwietnia, Alex Azar, Sekretarz Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych, ogłosił, że farmaceuci będą mieć prawo „zamawiania i przeprowadzania” testów – podkreślając, że jest to krok, który „daje farmaceutom szansę, by odegrać większą rolę w walce z COVID-19”.
Informacja o testowaniu w placówkach aptecznych początkowo została przez nowojorskie niezależne apteki przyjęta z entuzjazmem. Wiele z nich oczekiwało, że przyniesie ona nowe możliwości biznesowe, i to w czasie, w którym były one tak potrzebne. Jednocześnie, podkreślały jednak, że brakowało jasności co do tego, jakie testy kupować, kto za nie zapłaci i przede wszystkim, czy inni niż będący na dyżurze farmaceuci, będą mogli przeprowadzać test (zobacz również: USA: rola farmaceuty w zwalczaniu koronawirusa powinna być znacznie większa).
Co na to sieci apteczne
W tym czasie, część aptek sieciowych, jak Walgreens i CVS, w części swoich lokalizacji zatrudnia już dyplomowane pielęgniarki, które mogą przeprowadzać testy na miejscu.
Walgreens ma obecnie „współpracować z Administracją oraz krajowymi i lokalnymi władzami w celu wsparcia dostarczania i rozszerzania dostępu do testowania”, skupiając się na rozwiązaniach drive-through. Licząca 9277 sklepów sieć apteczna, używa testu Abbot ID Now COVID-19, i ma nadzieję na to, by testować do 50 tys. osób tygodniowo.
CVS również stosuje Abbot ID Now i planuje przeprowadzać 1 tys. testów dziennie.
Potrzeba szkoleń
Niezależne apteki wzywają tymczasem Stan Nowy Jork i administrację prezydenta Trupa, by rozpoczęto szkolenia personelu aptecznego w przeprowadzania testów – ma to być kluczowe posunięcie, by ograniczyć epidemię.
– To rozszerzenie zakresu praktyki – mówi Howard Jacobson, właściciel trzech aptek w hrabstwie Nassau w stanie Nowy Jork. Jego zdaniem, konieczne jest, by jego branża doświadczyła początkowych trudności, zanim testy będą powszechnie dostępne.
Moore zauważa z kolei, że wiele mniejszych aptek nie posiada środków finansowych pozwalających na zakup testów na taką skalę.
– Jeśli chcemy, by apteki zaczęły przeprowadzać testy diagnostyczne, najlepszą rzeczą, jaką można zrobić, byłoby to, aby to państwo zamawiało testy i dostarczało je aptekom. Podobnie postępuje się w przypadku szczepionek i tak też działo się w przeszłości – mówi Moore. – Model istnieje, i taka byłaby najszybsza i najprostsza droga, aby zacząć.
Moore ma również nadzieję, że w chwili, gdy Nowy Jork myśli o ostrożnym otwarciu, farmaceuci mogliby stać się ważną częścią nadchodzących wydarzeń:
– Apteki i farmaceuci mogą zacząć zdejmować obciążenie z innych obszarów systemu opieki zdrowotnej.
AM/thecity.nyc










