REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 11 sierpnia 2021, 08:02

Zbił pięścią szybę w aptece, bo farmaceuta kazał mu założyć maseczkę

Do dramatycznego wydarzenia doszło w jednej z bydgoskich aptek. W wybuchu wściekłości, jeden z pacjentów zbił pięścią szybę w aptece, jednocześnie poważnie się kalecząc. Wszystko przez to, że farmaceuta kazał mu założyć maseczkę w aptece…

Proponowane przepisy mogą zachęcić przedsiębiorców do ograniczenia liczby zatrudnionych farmaceutów, celem uwolnienia się od obowiązku pełnienia dyżurów aptek (fot. Shutterstock)
Na miejsce wezwaną Policję, która zabezpieczyła ślady i stworzyła rysopis napastnika (fot. Shutterstock)

Kawałki rozbitego szkła, krew na podłodze… takie zdjęcie trafiło na łamy Expressu Bydgoskiego. To efekt wybuchu wściekłości pacjenta, który nie chciał założyć w aptece maseczki.

REKLAMA

– W aptece zawsze wymagam maseczki. Po pierwsze takie są przepisy, po drugie chcę, by moi pacjenci czuli się w aptece bezpiecznie – opowiada Expressowi Bydgoskiemu aptekarz z punktu na bydgoskim Górnym Tarasie.

Zdarzenie miało miejsce w sobotę. Po tym jak farmaceuta poprosił pacjenta o założenie maseczki, ten rzucił się na niego. Uderzył pięścią w szybę oddzielającą pracowników apteki od pacjentów, stłukł ją (czytaj również: Australia: nie ma zgody na agresywne zachowania pacjentów w aptekach).

– Pacjent zalał krwią pół apteki i uciekł zostawiając mnie w szoku, ze zbitą szybą i rozciętą od szkła ręką – opowiada aptekarz.

Na miejsce wezwaną Policję, która zabezpieczyła ślady i stworzyła rysopis napastnika. Wkrótce został zatrzymany.

REKLAMA
REKLAMA

– Ponieważ straty są szacowane na powyżej 500 złotych, do ścigania musi dojść na wniosek właściciela apteki. Ten jednak na razie zawiadomienia nie złożył mimo naszych dwukrotnych kontaktów z nim. Natomiast my sami z siebie prowadzimy dwa postępowania: jedno dotyczy zakłócenia porządku, drugie – braku założonej wymaganej prawem maseczki. Oba wykroczenia są zagrożone karą grzywny do 500 zł, ale w tym przypadku skierujemy je od razu do sądu – relacjonuje Przemysław Słomski z zespołu prasowego bydgoskiej Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Bydgoski aptekarz przyznaje, że chciał w aptece otworzyć punkt szczepień. Zdobył wszystkie uprawnienia niezbędne do ich przeprowadzania. Teraz jednak zastanawia się czy to dobry pomysł (czytaj również: Wielka Brytania: Policja patroluje okolice aptek z powodu agresywnych pacjentów).

– Jednak jeśli konieczność założenia maseczki prowadzi do takich aktów, właściciele apteki obawiają się, do czego może sprowokować ta dodatkowa usługa w aptece – mówi farmaceuta.

Źródło: ŁW/Express Bydgoski

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA