REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Mariusz Politowicz

O autorze

Rocznik 1964, absolwent poznańskiej uczelni z 1988 r. Żona, dwoje dzieci i zarządzajacy naszym życiem kot. Zainteresowania: szerokie, z naciskiem na czytanie książek wszelakich oraz podróże. Niestety apteka pożera większość czasu. Kiedyś zapalony wędkarz i motocyklista. Marzył o pilotowaniu myśliwców, ale wybrał zawód bardziej ekstremalny. Dziś dla przyjemności i odreagowania po pracy czasem na strzelnicy strzela z broni palnej. Niespotykanie spokojny człowiek, ale irytuje go brak logicznego myślenia. Zapewne dlatego tak kocha MZ.

Ostatnie posty

Ustawa zwana antywywozową dołożyła farmaceutom sporo (pojęcie względne) pracy typowo administracyjnej. Pomińmy tym razem aspekt kształcenia magistrów farmacji, aby później wykonywali prostą pracę refe...
Skoro tylko samorząd zawodowy jest ustawowo umocowaną reprezentacją nas wszystkich, to tylko w jego ramach jesteśmy w stanie cokolwiek osiągnąć. Analogowe pokolenie działaczy, widzące w Izbach źródełk...
Historia kołem się toczy. To znane powiedzenie dotyczy bezpośrednio nas farmaceutów właśnie teraz, gdy odbywają się Zjazdy Izb Okręgowych. Niezbyt emocjonująca procedura skrywa jednak spore emocje poś...