Mariusz Politowicz
O autorze
Rocznik 1964, absolwent poznańskiej uczelni z 1988 r. Żona, dwoje dzieci i zarządzajacy naszym życiem kot. Zainteresowania: szerokie, z naciskiem na czytanie książek wszelakich oraz podróże. Niestety apteka pożera większość czasu. Kiedyś zapalony wędkarz i motocyklista. Marzył o pilotowaniu myśliwców, ale wybrał zawód bardziej ekstremalny. Dziś dla przyjemności i odreagowania po pracy czasem na strzelnicy strzela z broni palnej. Niespotykanie spokojny człowiek, ale irytuje go brak logicznego myślenia. Zapewne dlatego tak kocha MZ.Ostatnie posty
Proponowana nowelizacja PF ma szereg zalet, w tym dla młodych magistrów farmacji, którzy chcieliby wreszcie pracować dla siebie i na swoim. Którzy nie cierpią wciskania pacjentom niepotrzebnych suplem...
Przejdźmy do rozważań o możliwości utrzymania apteki przez indywidualnego młodego magistra farmacji. A`priori będzie w niej pracować minimum dwóch magistrów, kierownik i właściciel - świeży absolwent ...
20 października 2016 r. w Polsce zakończył się komunizm, tfu, zakończyła się cisza legislacyjna w sprawie przyszłości wszystkich farmaceutów naszego kraju. Posłowie partii rządzącej przedstawili schlu...
Czyżbym jadał zbyt tłusto, przyjmował betablokery lub czekał na podanie szóstej trafnej liczby w Dużym Lotku? Nie, jestem farmaceutą prowadzącym własną aptekę. Wg powszechnej opinii śpię na pieniądzac...
Specjalistyczna, prawie tajemna wiedza, znajomość wszystkich leków, odczytywanie gryzmołów lekarskich (często lepiej od ich autora), rozumienie gwarowych określeń na lekarstwa i dolegliwości, szacunek...
W oficjalnej nomenklaturze jesteśmy "wyspecjalizowanym sklepem". Jednak gdy ktoś chce czegoś od nas, mamy dać za darmo, zarówno leki, jak swą wiedzę ("skonsultuj się z farmaceutą"..., gdy leki kupisz ...
Po różnych perturbacjach zainwestowałem wszystko co miałem i w lipcu 1996 r. w budynku po dawnej cukierni uruchomiłem własną aptekę, w której pracuję do dziś.
Zacznę od przedstawienia się. Absolwent poznańskiej uczelni z 1988 r. Studia ukończone w terminie. Potem standardowe krótkie "wojsko" w słynnej wśród farmaceutów jednostce w Celestynowie k/Otwocka. Na...
Na wstępie zaznaczę, że osobiście wcale tak nie uważam. Dlaczego więc bulwersuję tytułem? Otóż obserwuję otaczający świat, ze szczególnym uwzględnieniem tematów dotyczących farmacji. Prosta robota, bo...
Gdy w dzieciństwie wraz z kolegami polowaliśmy z dzidami na dinozaury na podpleszewskich polach, nie przypuszczałem, że w przyszłości przyjdzie mi z tego robić cyfrowy rachunek sumienia. (Czego rachun...




