REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 2 kwietnia 2020, 16:00

Czy pracownicy aptek nie mają ochrony prawnej przed koronawirusem?

Przypadek włoskich farmaceutów, którzy zmarli na COVID-19, pokazuje, że apteka jest miejscem pracy, w którym pracodawca musi dochować szczególnej staranności w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa pracowników. Oznacza to, że również najlżejsze przypadki nieumyślnego zaniechania zostaną uznane za naruszenie obowiązków i będą rodziły odpowiedzialność pracodawcy.

Farmaceuci sami powinni oceniać posiadane umiejętności i kompetencje do wykonywania usług farmaceutycznych (fot. Shutterstock)
Jakie środki prawne przysługują pracownikom aptek? (fot. Shutterstock)

Poniżej przedstawiono możliwe środki prawne – od najlżejszych do najpoważniejszych. Warto zauważyć, że najcięższe środki prawne przysługują w najpoważniejszych sytuacjach.

REKLAMA

1. Obowiązek zgłoszenia

Pracownik ma obowiązek zgłoszenia pracodawcy tego, że warunki pracy nie odpowiadają zasadom BHP. W szczególności pracownik musi niezwłocznie zawiadomić przełożonego o zauważonym w zakładzie pracy wypadku albo zagrożeniu życia lub zdrowia ludzkiego oraz ostrzec współpracowników, a także inne osoby znajdujące się w rejonie zagrożenia, o grożącym im niebezpieczeństwie (art. 211 pkt 6 kodeksu pracy). Zgłoszenie to daje pracodawcy możliwość podjęcia odpowiednich środków, żeby naprawić naruszenia, otwierając także drogę do powstania przesłanki winy umyślnej w razie jego zignorowania.

2. Możliwość zabezpieczenia się przed niebezpieczeństwem

Zgodnie z kodeksem pracy, pracodawca jest obowiązany umożliwić pracownikom, w przypadku wystąpienia bezpośredniego zagrożenia dla ich zdrowia lub życia albo dla zdrowia lub życia innych osób, podjęcie działań w celu uniknięcia niebezpieczeństwa – nawet bez porozumienia z przełożonym – na miarę ich wiedzy i dostępnych środków technicznych (art. 2093 kodeksu pracy). O ile nie wchodzi w grę, jak w poprzednim tekście zostało pokazane, zastosowanie lepiej znanego art. 210 kodeksu pracy i powstrzymanie się od pracy, o tyle podjęcie innych środków ostrożności, a zatem np. odgrodzenie stanowiska obsługi pacjenta od pacjenta, z własnej inicjatywy zatrudnionych, jest jak najbardziej uprawnione. Kodeks pracy wprost stwierdza, że pracownicy, którzy podjęli takie działania nie mogą ponosić jakichkolwiek niekorzystnych konsekwencji tych działań, pod warunkiem że nie zaniedbali swoich obowiązków.

3. Kontrola Państwowej Inspekcji Pracy i odpowiedzialność pracodawcy

Oczywistym rozwiązaniem jest też napisanie skargi do Państwowej Inspekcji Pracy. Jeśli naruszenie przepisów lub zasad BHP powoduje bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia pracowników lub innych osób dopuszczonych do pracy, inspektor pracy ma prawo wydać nakaz wstrzymania pracy.

Ponadto, pracodawca odpowiada karnie i administracyjnie za naruszenie obowiązku zadbania o przestrzeganie przepisów BHP. W przypadku braku winy pracodawcy będzie to jedynie wykroczenie, zagrożone karą grzywny od 1000 zł do 30 000 zł. Natomiast w przypadku winy (zarówno umyślnej, jak i nieumyślnej, np. w razie zignorowania zawiadomienia pracownika) jest to odpowiedzialność karna za przestępstwo: umyślne zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3, nieumyślne zagrożone jest grzywną, karą ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku (przy czym oczywiste jest, że srogość kary zależy od tego z jak poważnym naruszeniem mamy do czynienia). Warto dodać, że odpowiedzialność ponosi nie tylko pracodawca, ale również przełożony odpowiedzialny za przestrzeganie zasad BHP, czyli w przypadku apteki, jej kierownik.

4. Odszkodowanie

Zakażenie koronawirusem prowadzi do rozstroju zdrowia, a to z kolei prowadzi do powstania roszczenia o odszkodowanie. Warto zaznaczyć, że przysługuje ono nie tylko pracownikom, ale również zatrudnionym na podstawie umów cywilnoprawnych. Należy wówczas wykazać, że pomiędzy zakażeniem zatrudnionego a niedopełnieniem obowiązków z zakresu ochrony zdrowia zatrudnionych w aptece zachodzi adekwatny związek przyczynowy.

REKLAMA
REKLAMA

Udowodnienie tego, że zakażenie wynikło z winy pracodawcy jest ułatwione w praktyce sądów: wystarczy wykazanie, że „podejmowane czynności wiążą się z ryzykiem zakażenia oraz że doszło do zaniedbań czyniących takie zakażenie wysoce prawdopodobnym, sądy wyprowadzają wniosek, iż te właśnie okoliczności stanowiły źródło zakażenia. Stosowanie takich domniemań jest konieczne, albowiem w przeciwnym wypadku udowodnienie, co było źródłem zakażenia, mając na uwadze dostępne w praktyce metody badawcze, byłoby niemal zawsze niemożliwe.” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 2005 r., III CK 652/04, Legalis)

Co istotne w tym samym wyroku Sąd Najwyższy wypowiedział się odnośnie do podstaw odpowiedzialności pracodawcy za rozstrój zdrowia pracownika personelu medycznego i warto przytoczyć dłuższy fragment uzasadnienia tego wyroku: „Niezależnie jednak od powołanych wyżej przepisów podstawowe zasady etyczne nakazują zapewnić bezpieczne warunki pracy osobom, które narażają swe zdrowie dla ratowania zdrowia innych osób. Na obowiązek ten zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 kwietnia 2000 r. sygn. I PKN 584/99 (publikowanym OSNP 2001/21/636) stwierdzając, że zakład opieki zdrowotnej jako pracodawca ma obowiązek zastosowania wszelkich dostępnych środków organizacyjnych i technicznych celu ochrony zdrowia pracowników (personelu medycznego) przed zakażeniem wirusową chorobą zakaźną. W świetle powyższych rozważań oczywistym jest, iż zaniedbania w zakresie zaopatrzenia pracowników placówek służby zdrowia w stosowny sprzęt umożliwiający wyeliminowanie lub istotne zmniejszenie ryzyka zakażenia wirusowym zapaleniem wątroby winny być traktowane, jako zaniechanie zawinione przez organy takich placówek, a indywidualne przypisanie winy poszczególnym osobom, za stan taki odpowiedzialnym, nie jest konieczne dla przyjęcia odpowiedzialności pracodawcy za skutki rozstroju zdrowia pracownika będącego wynikiem takiego zakażenia.” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 2005 r., III CK 652/04, Legalis).

5. Zadośćuczynienie za rozstrój zdrowia

Ponadto, zgodnie z art. 445 kodeksu cywilnego, w przypadku rozstroju zdrowia, sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Zatem w takim przypadku warto dochodzić również zadośćuczynienia.

Należy jednak, oprócz rozstroju zdrowia, rozważyć najgorsze scenariusze. Dlatego też warto śpieszyć się z pozwem w przypadku zakażenia, gdyż zgodnie z przepisami, w razie śmierci poszkodowanego, roszczenie o zadośćuczynienie może przejść na spadkobierców jeśli: zostało uznane na piśmie (co jest mało prawdopodobnym scenariuszem) lub jeśli powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego. Ponadto w razie śmierci poszkodowanego, odpowiednim uprawnionym przysługiwać będą koszty leczenia i pogrzebu (temu kto je poniósł), prawo do renty (osoby na utrzymaniu zmarłego), prawo do odszkodowania dla najbliższych członków rodziny zmarłego w razie znacznego pogorszenia ich sytuacji życiowej oraz zadośćuczynienie za krzywdę najbliższej rodzinie.

Józef Izbicki
Autor jest aplikantem radcowskim w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA