“Tanie czwartki”, “karty stałego pacjenta”, “kup dwa, a trzeci otrzymasz za grosz…”
Kto z Was pamięta, kiedy tego typu slogany opanowały polskie apteki? Wszystkie te działania miały na celu zwiększenie rentowności apteki, przyciągnięcie pacjenta i walkę z nowo powstającymi placówki będącymi konkurencją na rynku. Sposoby zaczerpnięte prosto ze sklepów wielkopowierzchniowych świetnie zdały egzamin. Do aptek ustawiały się długie kolejki pacjentów, którzy byli przekonani, że „chwytają” okazję. Nikt nie szedł do apteki z myślą, by uzyskać informacje na temat stosowanych leków, czy po poradę dotyczącą swojego zdrowia. Wszystkim zależało, by kupić jak najtaniej, trafić na promocję i z uśmiechem na twarzy wyjść z apteki z reklamówkami pełnymi opakowań preparatów na wszelkie dolegliwości.
Wszyscy byli zadowoleni. Właściciele aptek, bo mieli dochodowy biznes, farmaceuci, bo mieli dobrze płatną pracę i oczywiście pacjenci, gdyż tanio mogli zakupić medykamenty. Nikt, jednak nie zdawał sobie sprawy, że takie działanie przyniesie przykre konsekwencje dla naszego zawodu. Pacjenci, którzy przez wiele lat takiego funkcjonowania aptek zostali nauczeni, że regularnie są obdarowywani kolejnymi przywilejami, cały czas tego od nas oczekują, gdy przychodzą do apteki. Niestety, przy tym zapominają, że wchodzą do placówki ochrony zdrowia, a farmaceuci są gwarantem prawidłowej farmakoterapii, a nie gwarantem promocji.
Wojewódzcy Inspektorzy Farmaceutyczni podejmują decyzje, dzięki którym do podobnych zdarzeń w obecnym stanie prawnym dochodzi incydentalnie. Zachowania pacjentów będzie, jednak bardzo ciężko zmienić. Nauczeni przez wiele lat, nadal przychodzą do apteki, oczekują promocji, rabatów, gratisów, a nie naszej porady w kwestii stosowanych leków i swojego zdrowia….
Kampania „Po pierwsze farmaceuta”
Od jakiegoś czasu Fundacja Aflofarm i Naczelna Izba Aptekarska przy wsparciu Ministerstwa Zdrowia prowadzą kampanię prospołeczną pod hasłem „Po pierwsze farmaceuta”. Jej celem jest uświadomienie społeczeństwu, że farmaceuta to nie tylko sprzedawca, a przede wszystkim ekspert w dziedzinie farmakoterapii jak i zdrowia (czytaj więcej: WAŻNE! Rusza pierwsza w historii kampania wizerunkowa zawodu farmaceuty…).
Jak pokazują badania znaczna większość Polaków ufa farmaceutom, jednak tylko ok. 10% zgłasza się do nich po poradę dotyczącą leków. Co ciekawe, pacjenci informacji o działaniach leków, przeciwwskazaniach do ich stosowania czy skutkach ubocznych jakie wywołują, szukają przede wszystkim w Internecie. To wszystko mimo tego, że „na każdej ulicy” jest otwarta apteka, w której zastaną kompetentną osobę, która zawsze chętnie udzieli im porady w tym zakresie.
Niektórym farmaceutom pomysł związany z przeprowadzeniem tej kampanii niekoniecznie się spodobał (czytaj więcej: Jedna z izb krytykuje kampanię wizerunkową zawodu farmaceuty. Która?). Główny zarzut jaki przedstawiają dotyczy tego, że za wizerunkiem kampanii stoi największy producent suplementów diety w naszym kraju – firma Aflofarm. W naszym środowisku nie kojarzy się ona zbyt dobrze. Produkcja preparatów na wszelkie dolegliwości i pacjenci śpiewająco recytujący wszelkie slogany z ich reklam, którzy nie dają się przekonać do innych zaleceń niż te przedstawione w radio i telewizji, to zmora naszej pracy. Jednakże, musicie przyznać, że są oni mistrzem w kwestii marketingu. Stąd, może jednak warto dać im szansę, aby wypromowali nasz zawód wśród polskiego społeczeństwa, gdyż do tej pory nikt nie kwapił się nawet, aby podobny pomysł rozpocząć wprowadzać w życie.
Opieka farmaceutyczna to dla nas duża szansa?
O wprowadzeniu opieki farmaceutycznej w naszym kraju, mówi się już od dawna. Powoływano i odwoływano kolejne zespoły ministerialne zajmujące się tą kwestią, przywoływano przykłady z zachodniej Europy, a niektórzy właściciele aptek nie czekając na decyzję rządu, same zorganizowały OF w swoich placówkach.
W końcu doczekaliśmy się! W projekcie Ustawy o Zawodzie Farmaceuty, jaki został przedłożony do konsultacji publicznych, pojawiła się wzmianka o możliwości prowadzenia Opieki Farmaceutycznej przez farmaceutów. Jednak, nie zakłada on finansowania tego świadczenia zdrowotnego. Spotkało się to z dużą dozą krytyki ze strony farmaceutów, którzy nie chcą nałożenia na nich kolejnych obowiązków, za które nie otrzymają zapłaty.
Jednak, wspomnę jeszcze raz, że jest to PROJEKT ustawy, a właśnie trwają jego konsultacje publiczne, czyli konsultacje obejmujące wszystkich obywateli wraz z farmaceutami, a może przede wszystkim z nimi (czytaj więcej: PILNE: Projekt ustawy o zawodzie farmaceuty w konsultacjach publicznych!). Stąd, jeśli uważasz, że za wykonywanie obowiązków związanych z opieką farmaceutyczną powinniśmy otrzymać wynagrodzenie, bądź nie zgadzasz się z innymi kwestiami, które zostały poruszone w projekcie UoZ- napisz to! E-mail możemy wysłać bezpośrednio do Ministerstwa Zdrowia, bądź do właściwej, Okręgowej Izby Aptekarskiej, która prześle wszelkie wątpliwości w imieniu jej członków do resortu. Ponadto warto wspomnieć, że nazwanie w ustawie opieki farmaceutycznej świadczeniem zdrowotnym, a nie usługą farmaceutyczną, daje możliwość ustawodawcy włączenia jej w świadczenie finansowane z budżetu NFZ. Musimy tylko o to zawalczyć.
To, w jaki sposób będziemy postrzegani w przyszłości przez społeczeństwo zależy w dużej mierze od nas samych. Poczynając od Ustawy o Zawodzie Farmaceuty, na którą jeszcze mamy realny wpływ, poprzez samą naszą postawę w codziennej pracy w aptece. Jeśli zadbamy o to, aby starać się być dla pacjentów pomocni, udzielimy im informacji nt. stosowanych leków i zainteresujemy się ich stanem zdrowia, to oni zaczną nas postrzegać przez zupełnie inny pryzmat. Po pierwsze, musimy pozwolić, aby inni zaufali nam i z pewnością nasz zawód zyska w przyszłości na wartości.










