W Polsce tematem budzącym wiele emocji – szczególnie w obecnym czasie – są dyżury aptek. Nasze przepisy wręcz zmuszają apteki do pełnienia nocnych dyżurów, bez dodatkowego wynagrodzenia. Jak ta kwestia jest rozwiązana w Niemczech?
Tatiana Dikta: Dyżury tutaj są obowiązkowe (§ 23 ApBetrO). Plan ustawiają izby aptekarskie z danego regionu (Apothekenkammer). Dyżur oznacza, że aptekarz musi być wprawdzie dla pacjenta osobiście i telefonicznie szybko dostępny, jedna nie oznacza to, że musi koniecznie być przez cały czas w aptece, albo nawet w tym samym budynku. Teoretycznie wystarczyłoby, że aptekarz znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie apteki i może do niej dotrzeć w bardzo krótkim czasie.
Za wykonanie dyżuru otrzymuje apteka „odszkodowanie“ z funduszu dofinansowania dyżurów (Notdienstfond). Wysokość tej kwoty jest ustanawiana kwartalnie. W czwartym kwartale roku 2019 wynosiła ona np. 292,81 €.
W jaki sposób jest finansowany ten fundusz?
Tatiana Dikta: Przy wydawaniu gotowych lekarstw na receptę apteki są zobowiązane do pobierania od pacjenta stałej kwoty. Do ceny zakupu w hurtowni lekarstwa dolicza się 3 procent + 8,35 euro + 21 centów. Te 21 centów wpływa do tego wyżej wspomnianego podatku do dofinansowania dyżurów (Notdienstfond).
A jak wygląda podział zadań między farmaceutami i technikami farmaceutycznymi w niemieckich aptekach? W Polsce często pojawiają się w tym obszarze nieporozumienia. Czy są takie leki, których w niemieckiej aptece nie może wydać pacjentowi technik farmaceutyczny?
Tatiana Dikta: Technicy pracują pod kontrolą i nadzorem farmaceutów. Oznacza to, że technik nie może być sam w aptece i musi przed wydaniem lekarstwa na receptę teoretycznie pokazać tą receptę aptekarzowi. Po pewnym czasie (odpowiednim stażu technika) aptekarz może udzielić technikowi upoważnienia (Abzeichnungsbefugnis), które pozwala mu wydać lek bez pokazywania go za każdym razem aptekarzowi bezpośrednio przed wydaniem (dotyczy to wtedy wszystkich leków bez ograniczeń). Takie upoważnienie może być wydane, ale nie musi. Jest to sprawa zaufania do pracownika. Praktycznie jednak prawie każdy technik z pewnym stażem otrzymuje takie upoważnienie.
Aptekarz jest odpowiedzialny za wszystko co się wydarzy w aptece. Technicy jednak są odpowiedzialni tylko za to co robią: Jeżeli technik wyda lekarstwo Rx bez recepty (nawet jeżeli aptekarz był by o tym powiadomiony), to prawnie odpowiada technik za to. Ponieważ technik zna obowiązujące przepisy i wie co może, a co nie. Jeżeli uda mu się „wymknąć“ z pod oka aptekarza, to aptekarz nie ponosi za to odpowiedzialności.
©MGR.FARM










