Całodobowa apteka w Legionowie, znajdująca się przy ul. Piłsudskiego, zawiesiła swoje dyżury w godzinach 24-6. Wszystko dlatego, że w aptece, a także innych placówkach należących do tej samej spółki, brakuje wykwalifikowanych pracowników (czytaj też: Kierownik apteki decyduje o jej zamknięciu w przypadku braku personelu).
Sytuacja ta jest efektem decyzji władz centralnych o zamknięciu szkół, przedszkoli oraz żłobków. W konsekwencji, wiele farmaceutek i farmaceutów musiało zająć się dziećmi. To z kolei doprowadziło do zamykania się aptek wskutek niedostatków kadrowych. Informacje o takich sytuacjach napływają z całej Polski (czytaj również: WIF: Przemęczony farmaceuta stwarza zagrożenie dla pacjenta).
Część aptek próbuje motywować swoich pracowników do pozostania w pracy, oferując specjalne premie. Jedna z największych sieci aptecznych w Polsce za proponowała dodatkowe 1000 zł każdemu pracownikowi, który do końca marca nie opuści ani jednego dnia w pracy (czytaj więcej: 1000 zł premii za 100 proc. obecności. Apteki walczą o personel…).
Unieruchomienie apteki oraz wszelkie zmiany w godzinach pracy apteki winno być zgłoszone do WIF, NFZ, izby aptekarskiej oraz Powiatu/Wydziału Rady Miasta, jeżeli wyznaczone są dyżury nocne (np. pisemnie lub mailowo). Te instytucje powinny prowadzić aktualizację na swoich stronach. Należy też poinformować o aptekach w pobliżu unieruchamianej aptek (czytaj również: Chiny: farmaceuta zmarł z przemęczenia walcząc z koronawirusem).
Apteka w Legionowie informuje również, że gdy tylko odwołane zostanie zagrożenie epidemiologiczne, to natychmiast wznowi 24-godzinny dyżur.










