– Od lipca 2015 r. do 6 czerwca 2019 r. prokuratorzy wszczęli 54 sprawy dotyczące nielegalnego wywozu leków. Od 7 czerwca 2019 r. (czyli w dzień po wejściu w życie nowej ustawy) do 26 czerwca 2020 r. – 56 spraw. To blisko czterokrotny wzrost. Liczba aktów oskarżenia zwiększyła się zaś o połowę, lecz na razie to i tak przypadki dające się policzyć na palcach dwóch rąk – czytamy w dzisiejszym wydaniu Gazety Prawnej.
Okazuje się, że w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy prokuratorom udało się zakwestionować transakcje o łącznej wartości 180 mln zł. Zajęto też mienie członków tzw. mafii lekowej na ponad 5 mln zł oraz leki przeznaczone do wywozu o wartości 4 mln zł (czytaj więcej: VIDEO: Kolejne zatrzymania mafii lekowej. 16 osób z Trójmiasta i okolic…).
Wszystko wskazuje na to, że to zasługa zmiany przepisów, która miała miejsce w 2019 roku. Wtedy to sankcje administracyjne zastąpiono przepisami karnymi, a niedoskonałe przepisy karne poprawiono. Przy okazji zaostrzono zagrożenie, tak że dziś za wywóz leków grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności (czytaj również: 64 mln zł kar dla “mafii lekowej”. Będzie jeszcze więcej… ).
– Dziś członkowie zorganizowanych grup przestępczych widzą, że za nielegalny wywóz leków naprawdę można trafić na ławę oskarżonych, a docelowo do więzienia. Skala wywozu była zaś ogromna przez to, że przez całe lata nikt za to nie trafił za kratki. Poczucie bezkarności rozzuchwalało. Teraz tego poczucia już nie ma – mówi Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.
Jest lepiej, ale leków nadal brakuje
Zaskoczony pozytywnym obrotem sprawy nie jest również Łukasz Waligórski, redaktor naczelny branżowego portalu MGR.FARM. W komentarzu dla DGP wskazuje, że po zmianach z 2019 r. to była dość oczywista kolej rzeczy.
– Wcześniej postępowania karne niechętnie były wszczynane przez prokuratorów. To zresztą było też przedmiotem interwencji i wytycznych wydanych przez prokuratora krajowego w 2017 r. – przypomina.
I dodaje, że nie bez znaczenia było także uruchomienie w kwietniu 2019 r. Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi. Pozwala on państwowym analitykom na lepszy monitoring przepływu leków (czytaj również: Ziobro: Proponujemy ustawę, która pozwoli ścigać przestępców z mafii lekowej).
– Nie pozostaje nic innego jak tylko się cieszyć z takiego obrotu spraw. Niemniej apteki nadal zgłaszają problemy z dostępem do niektórych leków. W ostatnich latach bowiem przybyło przyczyn ich braków, które nie mają związku z działalnością „mafii lekowej” – zauważa Łukasz Waligórski.
Marek Tomków twierdzi, że poprawę wydać nie tylko w statystykach, ale także na aptecznych półkach. Dodaje też, że pozytywny wpływ na walkę z „mafią lekową” wywarła też nowelizacja prawa farmaceutycznego, nazywana potocznie apteką dla aptekarza. Dziś bowiem utworzenie nowej placówki jest utrudnione. Gdy więc inspekcja farmaceutyczna jakąś zamknie za udział w procederze wywozu leków, stworzenie nowej „bazy wywozowej” nie jest łatwe (czytaj również: Reportaż TVN o kulisach działania mafii lekowej).
Źródło: KW/DGP










