– Zwróciły się do mnie osoby ze środowiska farmaceutów w sprawie dotyczącej dostarczania leków bezpośrednio do miejsc zamieszkania klientów. Na dzień dzisiejszy jedyną możliwością ograniczenia wzrostu liczby osób chorych na chorobę zakaźną COVID-19 jest maksymalne ograniczenie bezpośrednich kontaktów. Apteka jest miejscem, do którego osoby potrzebujące leków muszą dotrzeć, a jeżeli w danym momencie nie ma pożądanych leków, to wspomniane osoby zjawiają się kolejny raz w tej samej lub innej aptece – pisze w swojej interpelacji poseł Jarosław Gonciarz (czytaj również: Apel o możliwość wysyłania leków na receptę do seniorów w kwarantannie).
Jego zdaniem niektórzy farmaceuci są w stanie dostarczać leki bezpośrednio do mieszkań zainteresowanych. Podobnie jak dzieje się to w branży gastronomicznej. Żadne przepisy prawa im tego nie zabraniają. Lecz nie mogą poinformować publicznie o tego rodzaju możliwości, ponieważ w ich ocenie będzie to złamanie art. 94a ust. 1: „Zabroniona jest reklama aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności…” (czytaj również: Przez zakaz reklamy aptek ich potencjał nie jest wykorzystywany dla dobra pacjenta).
– Przez co mogą narazić się wojewódzkiemu inspektorowi farmaceutycznemu, sprawującemu nadzór nad przestrzeganiem przepisów ustawy w zakresie działalności reklamowej aptek, punktów aptecznych i placówek obrotu pozaaptecznego – pisze poseł PiS (czytaj również: Dostawa leku na receptę z apteki do pacjenta? GIF odpowiada…).
W związku z powyższym zwrócił się do Ministra Zdrowia z prośbą o analizę problemu i udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
- Czy ww. zagadnienie było przez Ministerstwo Zdrowia analizowane?
- Czy istnieje możliwość zawieszenia stosowania art. 94a ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne w sytuacjach nadzwyczajnych, np. w epidemii, pandemii?
Źródło: KW/sejm.gov.pl










