REKLAMA
wt. 14 kwietnia 2020, 13:16

Czy PWZ wystarczy, by wystawić receptę farmaceutyczną?

W trakcie drugiego webinaru z cyklu „SARS-CoV-2 oczami farmaceuty – kluczowe wyzwania” organizowanego przez firmę Adamed najgorętszymi tematami okazały zmiany prawne, które rozszerzyły uprawnienia farmaceutów. W jaki sposób i kiedy farmaceuta może wystawić receptę farmaceutyczną oraz recepty pro auctore lub pro familiae?

Nie tylko apteki znalazły się teraz w trudnej sytuacji. Wiele polskich przedsiębiorstw, szczególnie tych małych, zmaga się z kryzysem i zadaje sobie pytanie – jak przetrwać (fot. Adamed).
Zapraszamy już teraz na trzecią odsłonę spotkań z ekspertami online (fot. Adamed).

Dnia 9 kwietnia o godz. 19.00 gościem prowadzącego spotkanie dr hab. n. med. Pawła Balsama byli tym razem: mgr farm. konsultant farmaceutyczny NIA Marian Witkowski, dr hab. n. med. Adam J. Sybilski, prof. CMKP oraz dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski z WUM.

Rewolucyjne zmiany

Pierwsza część webinarium całkowicie została poświęcona na omówienie tematyki zmian w Prawie farmaceutycznym, które skutkują rozszerzeniem uprawnień farmaceutów. Od 1 kwietnia 2020 r. farmaceuta może wystawić receptę farmaceutyczną w przypadku każdego stanu zagrożenia zdrowia, czyli może to zrobić zawsze, tak jak lekarz. Wcześniej mógł wystawić taką receptę jedynie w przypadku nagłego zagrożenia zdrowia (czytaj również: Dręczą Cię pytania na temat koronawirusa? Weź udział w cyklu webinarów). Zdaniem mgr farm. Mariana Witkowskiego jest to zmiana rewolucyjna, która nakłada także ogromną odpowiedzialność na farmaceutów.

Przypomniał on, że recepta farmaceutyczna jest dokumentem wydania leku, a więc musi zostać zrealizowana w momencie wydania, w tej konkretnej aptece, na ten konkretny produkt leczniczy. Wystawia się ją w wersji elektronicznej. Aby móc to zrobić, należy uzyskać certyfikat ZUS w systemie gabinet.gov.pl. Administrator systemu, który zakładał konto apteki w systemie P1, musi zalogować się na platformie gabinet.gov.pl i wczytać wszystkich farmaceutów, którzy pracują w aptece. Następnie użytkownik może sam zalogować się do tej platformy i wygenerować sobie certyfikat ZUS, a potem przenieść go do programu aptecznego. Trwają prace, by w przyszłości można było wystawiać recepty od razu za pomocą platformy gabinet.gov.pl.

Tylko farmaceuta pracujący w aptece

Marian Witkowski rozwiał wątpliwości uczestników webinarium i potwierdził, że receptę farmaceutyczną może wystawić tylko ten farmaceuta, który jest podłączony do informatycznego systemu apteki. Może to być także osoba dyżurująca w danej aptece lub pracująca na zlecenie. Nie może tego zrobić natomiast ani farmaceuta szpitalny, ani ktoś, kto ma PWZ, ale nie pracuje w aptece. Na podstawie recepty farmaceutycznej można wydać tylko leki o kategorii Rp, oprócz środków odurzających i psychotropowych. Recepta może być wystawiona jedynie na 100% odpłatności.

Na recepcie musi widnieć: imię, nazwisko, adres, PESEL, przyczyna (czytaj również: Jak skutecznie zabezpieczyć aptekę oraz personel w trakcie epidemii?). Można ją wystawić także obcokrajowcowi. W wersji elektronicznej można ją wystawić na 180 dni, papierową – 120 dni lub do 4 recept na następujące po sobie okresy stosowania nieprzekraczające łącznie 120 dni.

Zasady wystawiania recept dla siebie i rodziny

Również z początkiem kwietnia farmaceuci mogą wystawić recepty pro auctore i pro familiae dla małżonka/ki, osoby pozostającej we wspólnym pożyciu, dzieci, rodzeństwa i jego dzieci. Jest wystawiana przede wszystkim w postaci elektronicznej, z wykorzystaniem podpisu elektronicznego lub profilu zaufanego. Farmaceuta musi zgłosić się do oddziału wojewódzkiego NFZ, by tam złożyć wniosek o wystawianie tych recept.

E-receptę można wystawić na 180 dni, papierową – na 120 dni lub do 4 recept na łącznie 120 dni kuracji. Recepta ta obejmuje wszystkie produkty o kategorii Rp z wykluczeniem środków odurzających, wyrobów medycznych i środków żywieniowych specjalnego przeznaczenia. Jest wystawiana ze zniżką refundacyjną. Obecnie można ją wystawić tylko przez platformę gabinet.gov.pl. Każdy farmaceuta, który ma PWZ, może wystawić taką receptę.

Całe webinarium, w którym poruszone zostały także tematy reglamentacji leków, wzmocnienia odporności oraz terapii COVID-19, można odtworzyć na stronie https://mgr.farm/adamecum/.

Zapraszamy już teraz na trzecią odsłonę spotkań z ekspertami online! Kolejne webinarium odbędzie się 16 kwietnia o godz. 19.00. Transmisję będzie można obejrzeć pod adresem https://farmaceuci.adamecum.pl/. Głównymi tematami będą:

  • schemat postępowania dla farmaceuty u pacjenta podejrzanego o zakażenie COVID-19,
  • pacjent z chorobami serca i/lub płuc w czasie pandemii COVID-19,
  • aspekty lęku, depresji i strachu u farmaceutów w perspektywie epidemii.

©MGR.FARM

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – jak sobie z nimi poradzić?

22 kwietnia 202417:48

Wstaję rano i moje nogi są szczupłe i ładne, a po całym dniu siedzenia w pracy są jakieś inne, ciężkie i opuchnięte. Skarpetki pozostawiają ślady nad kostką, a jak położę się i chcę zasnąć, to moje nogi nie chcą się uspokoić. Czy to coś poważnego, czym mam się martwić? I jak sobie z tym poradzić? Takie pytania zadają sobie setki osób na świecie.

Przewlekła niewydolność żylna - jak sobie z nią poradzić? (Fot. shutterstock.com)

Przewlekła choroba żylna – to schorzenie ściśle związane z naszym sposobem funkcjonowania w ciągu dnia. Może ona objawiać się w powyżej opisany sposób – poprzez ciężkie, opuchnięte i  bolące nogi. Badania przeprowadzone w Polsce w 2003 roku wskazują, że z tym problem zmaga się w naszym kraju prawie połowa kobiet (47%) i spora grupa mężczyzn (37% dorosłej populacji).

Przewlekła choroba żylna – jakie są jej najczęstsze objawy?

Obrzęki kończyn niekoniecznie są najczęściej obserwowanym objawem choroby żył. W 2014 roku Polskie Towarzystwo Flebologiczne zleciło badania ankietowe. Obrzęki kończyn zadeklarowało 33% badanych, 37% zgłaszało bóle kończyn dolnych, a 27% obecność żylaków . Największa ilość ankietowanych, bo aż 62% mówiła o uczuciu ciężkości i zmęczenia swoich nóg.  Wcale nie trzeba być chorym na przewlekłą chorobę żylną, żeby takie objawy u siebie obserwować. Wystarczy praca, która zmusza do pozostawania przez dłuższy czas w pozycji siedzącej lub stojącej. Nie powinniśmy jednak lekceważyć objawów i całą winę zrzucać na wykonywaną pracę. Jeśli występuje problem zdrowotny najlepiej skonsultować go z lekarzem, a do tego czasu można zastosować się do kilku wskazówek, które zmniejszą nasilenie dolegliwości.

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – skąd bierze się ten problem?

Przewlekła choroba żylna jest procesem rozwijającym się przez wiele lat. Początkowo nawet niekoniecznie musimy zauważać problemu, bo cóż znaczą drobne pajączki niebieskofioletowego koloru na skórze nóg albo nawet niewielkie żylaki, które niekoniecznie muszą boleć. W świetle żył znajdują się zastawki, które utrzymują prawidłowy przepływ krwi w kierunku do serca. Ich uszkodzenie powoduje nieprawidłowy przepływ krwi w odwrotnym kierunku, co nasila postęp choroby i powoduje obecność objawów, które zostały opisane powyżej. Proces ten trwa wiele lat, rozwija się zwykle powoli i niestety współczesna medycyna nie jest w stanie go zatrzymać, ale potrafi łagodzić jego objawy.

Przewlekła choroba żylna – niefarmakologiczne metody leczenia

Nie istnieją żadne tabletki, które potrafią zatrzymać postęp choroby i usunąć żylaki, które są widoczne pod skórą. Zanim jednak sięgniemy po medykamenty dobrze jest przyjrzeć się bliżej sobie i swojemu życiu. Należy zadać sobie pytanie o to, co możemy w nim zmienić, żeby poczuć się lepiej. Czy nie spędzamy swojego życia poświęcając się pracy? Co nie byłoby w sumie takie złe, pod warunkiem, że będzie też czas na zadbanie o swoje zdrowie. W tym konkretnym przypadku o swoje nogi.

Należy postawić więc pytanie. Co nasze nogi, dotknięte objawami niewydolności żył „lubią” a czego „nie lubią”? Można kolokwialnie powiedzieć, że nogi i żyły „lubią” ruch. Długotrwały bezruch – siedzenie lub stanie powoduje, ze wzrasta ciśnienie wewnątrz żył i elementy składowe krwi oraz woda przenikają poza delikatne ścianki najdrobniejszych naczyń, tzw. naczyń włosowatych.  Skutkuje to obrzękami, przebarwieniami i stanem zapalnym skóry. Często ten bezruch dotyka osoby starsze. Nie jest wtedy związany z wykonywaną pracą, ale z osłabieniem wynikającym z wieku i innymi dotykającymi ich chorobami. Te choroby również mogą nasilać objawy i być przyczyną obrzęków i/lub bólów kończyn.

Żyły lubią ruch!

Należy dlatego pamiętać, aby wstać od czasu do czasu, przespacerować się, pogimnastykować, a kiedy siedzimy – unieść nogi do góry, aby siła ciążenia zrobiła swoje wymuszając przepływ krwi od stóp do serca. Wiele osób widząc odciśnięte gumki skarpetek na swoich nogach decyduje się w tym czasie na noszenie skarpetek tzw „bezuciskowych” lub przecina „ściągacze” skarpetek. Na pewno ma to swoje uzasadnienie i powoduje pewnego rodzaju uspokojenie tej osoby. Nie widać wówczas śladu po uciskających skarpetkach.

Flebolodzy mają w tej kwestii trochę odmienne podejście i właśnie ucisk jest tym, co zalecają swoim pacjentom. Nie jest to jednak taki zwykły ucisk i nie każdy może go stosować. Wyroby kompresyjne zalecane pacjentom z obrzękami kończyn mają za zadanie przeciwdziałać powstawaniu obrzęków. Doborem tych wyrobów zajmuje się wykwalifikowany personel medyczny, potrafiący dopasować właściwy stopień ucisku dla konkretnego pacjenta. Stosowanie wyrobów uciskowych przeciwskazane jest jednak  u osób cierpiących dodatkowo  na niedokrwienie kończyn, deformacje powodujące nieprawidłowy rozkład ucisku lub ze znacznymi zaburzeniami czucia w obrębie kończyn dolnych.

Przewlekła choroba żylna – farmakologiczne metody leczenia

W aptekach dostępnych jest wiele leków i preparatów o tzw. działaniu flebotropowym. Ich zróżnicowane mechanizmy działania wpływają na łagodzenie objawów. Pytanie zatem, co wybrać? Diosminę, diosminę zmikronizowaną z heperydyną, dobesylan wapnia, escynę, czy może jeszcze coś innego?  Z pomocą może przyjść preparat zawierający  6 różnych składników wzajemnie uzupełniających się w działaniu na „zmęczone żyły”. Zmikronizowana diosmina z hesperydyną, rutyna, wyciąg z nostrzyka żółtego, wyciąg z kasztanowca, oraz L-karnityna.

Zadaniem tej ostatniej jest usprawnienie pracy mięśni łydki a tym samym wsparcie powrotu krwi żylnej. Złożony skład preparatu stanowi dobre uzupełnianie codziennej diety w składniki wspierające krążenie żylne i układ limfatyczny. Zastosowanie preparatu powoduje szybkie odczucie ulgi pod postacią wrażenia lekkości, „chudej nogi” bądź stosowania niewidzialnej pończochy uciskowej. Redukuje również dolegliwości bólowe.

Forma stosowania preparatu w postaci rozpuszczalnego w wodzie proszku ma swoje uzasadnienie. Po pierwsze osoba stosująca go, a często z takimi problemami borykają się osoby starsze, nie ma wrażenia dokładania kolejnej tabletki do całego arsenału już stosowanych  leków.  Może też być to pomocne u osób mających problem z połykaniem. Po drugie i może ważniejsze, przyjmowanie roztworu zmusza  do wypicia dodatkowej a czasami wymaganej w ciągu dnia ilości wody, potrzebnej do rozpuszczenia preparatu. Dziennie zapotrzebowanie zdrowej dorosłej osoby na płyny w ciągu dnia wynosi od 25 do 35 ml/kg masy ciała, a właściwe nawodnienie wspomaga również prawidłowy przepływ krwi bo nie robi się zbyt „gęsta”.

Bez względu jak dobry preparat będziemy stosować to regularność jego stosowania i dbanie o higienę codziennego życia ma podstawowe znaczenie.

Autor: dr n.med. Marcin Kucharzewski

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

6 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

"Obecnie można ją wystawić tylko przez platformę gabinet.gov.pl. Każdy farmaceuta, który ma PWZ, może wystawić taką receptę." Faktycznie już można wystawić pro auctore posiadając PWZ przez gabinet.gov.pl? Bo jeszcze niedawno nie było możliwości zalogowania się do tego serwisu.
Na stronie gabinet.gov.pl nie ma jeszcze opcji wystawiania recept, ani dla innych ani dla siebie.
Czekamy już 2 tygodnie, aż zrobią wytyczne, dla recept pro auctore i pro familia. Ile jeszcze mamy czekać?
Do zakończenia stanu epidemii, a potem się stwierdzi, że to właściwie farmaceutom do niczego nie potrzebne. Obym nie miał racji.
Masz rację. Stawiam diamenty przeciw orzechom, że tak się staniem. Były starania o recepty dla farmaceutow lecz zostały na etapie zalążka stłumione przez Izbę Lekarska, która dba o swoją grupę zawodowa, l w przeciwieństwie do aptekarskiej.
To że Marjanek sobie w ten sposób interpretuje to nic nie znaczy. Czytać ustawę i kierować się nią. W niej nie ma nic o tym, że farmaceuta musi pracować w aptece.