REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 23 września 2019, 08:03

Czy Urząd Nadzoru Farmaceutycznego poradzi sobie z wywozem leków?

Jak już pisaliśmy, Prawo i Sprawiedliwość wpadło na pomysł stworzenia Urzędu Nadzoru Farmaceutycznego. Miałby on łączyć kompetencje Inspekcji Farmaceutycznej oraz URPL. Idea ta ma zarówno przeciwników, jak i zwolenników. Co mówią eksperci?

Problemem inspekcji farmaceutycznej są braki kadrowe, których powodem jest duża konkurencyjność wynagrodzeń obecnie oferowanych na rynku farmaceutycznym (fot. Shutterstock)
Nowy urząd mógłby zacząć choćby od stworzenia profesjonalnego systemu monitoringu i rejestracji braku leków (fot. Shutterstock).

Zdaniem pomysłodawców nowa instytucja ma zapewnić poprawę nadzoru nad rynkiem farmaceutycznym, wytwórcami, hurtowniami, aptekami oraz nad przepływem leków do ostatecznych odbiorców. Nie chodzi przy tym o mnożenie kolejnych instytucji, tylko o ich konsolidację (czytaj więcej: PiS chce stworzyć Urząd Nadzoru Farmaceutycznego do kontroli rynku…).

REKLAMA

Strzał w mafię lekową?

Jerzy Gryglewicz, ekspert Uczelni Łazarskiego uważa, że to dobry pomysł, ponieważ dobrze konsolidować publiczne instytucje. Wtedy zyskują szerszą perspektywę, co wpłynie na lepsze funkcjonowanie całego systemu, a nie tylko jego wybranych fragmentów. Ponadto dzięki temu zmniejsza się koszty działania administracji publicznych.

Rafał Janiszewski, właściciel kancelarii doradczej ma podobne zdanie. Twierdzi, że takie połączenie kompetencji świetnie sprawdzi się w zwalczaniu mafii lekowej (czytaj również: Walka z „mafią lekową” to tylko „polityczna ustawka”?). Nowy urząd mógłby zacząć choćby od stworzenia profesjonalnego systemu monitoringu i rejestracji braku leków. Ponadto wzmocnienie nadzoru nad całym rynkiem farmaceutyków i powierzenie go jednej instytucji ułatwi współpracę z instytucjami europejskimi, które przejęły wiele uprawnień z zakresu rejestracji leków czy kontroli ich fałszerstw.

REKLAMA
REKLAMA

Niech każdy zajmie się tym, co robi najlepiej

Przeciwny idei tworzenia nowego urzędu jest Andrzej Kozierkiewicz, ekspert ochrony zdrowia. „Niech [URPL przyp. red.] zajmuje się rejestracją leków i robi to najlepiej jak potrafi i nie wkracza w nowe pola kompetencyjne. Mnożenie zadań spowoduje zagrożenie, że ich nadmiar wywołała obniżenie jakości efektu” – tłumaczy. Dodaje, że nie można tych obu urzędów łączyć na siłę, ponieważ może okazać się, iż i tak będą funkcjonować osobno.

Z pewnością pomysł PiS wymaga merytorycznej debaty. Jednak wątpliwe jest, by doszło do niej jeszcze przed wyborami. W każdym razie warto byłoby zająć się problemem rozproszenia Inspekcji Farmaceutycznej – mówi Jerzy Gryglewicz. Wojewódzkie Inspektoraty Farmaceutyczne w ramach rządowej administracji zespolonej zarządzane są przez wojewodów. Należałoby to zmienić i bezpośrednio podporządkować je Głównemu Inspektorowi Farmaceutycznemu (czytaj również: GIF pogania WIF, by załatwił sprawę ZAPPA).

Źródło: IK/mzdrowie.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA