Sprawę opisuje radca prawny Krystian Szulc na Facebooku. Przytacza uzasadnienei wyroku WSA w Łodzi w sprawie o sygnaturze II SA/Łd 954/19. W dniu 5 marca uwzględnił on skargę na decyzję dyrektora NFZ, który odmówił podania nazwisk lekarzy świadczących usługi refundowane przez NFZ. Skargę złożyło stowarzyszenie które chciało w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej uzyskać imiona i nazwiska lekarzy świadczących usługi refundowane przez NFZ (czytaj również: Kary za naruszenie RODO czy ryzyko utraty refundacji – dylemat farmaceutów).
Jak czytamy w uzasadnieniu WSA, „w sprawie bezsporne jest, że informacja, której udzielenia odmówiono zaskarżoną decyzją jest informacją publiczną, a Dyrektor Funduszu jest podmiotem zobowiązanym do jej udzielenia”.
– W myśl art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2019 r. poz. 1429), powoływanej dalej również jako: u.d.i.p., informacją publiczną jest każda informacja o sprawach publicznych. Podmiotami zobowiązanymi do udostępnienia informacji publicznej są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne, w tym podmioty reprezentujące inne osoby lub jednostki organizacyjne, które wykonują zadania publiczne lub dysponują majątkiem publicznym, oraz osoby prawne, w których Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub samorządu gospodarczego albo zawodowego mają pozycję dominującą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów (art. 4 ust. 1 pkt 5 u.d.i.p.) – czytamy w uzasadnieniu WSA.
Dane osobowe lekarza ( imię nazwisko) który świadczy usługi refundowane przez NFZ nie podlegają ochronie RODO W dniu 5…
Opublikowany przez Prawo farmaceutyczne Sobota, 25 kwietnia 2020
Zdaniem Sądu nie można podzielić stanowiska NFZ, że podstawą do odmowy udzielenia żądanej informacji są przepisy RODO, gdyż przepisy te nie wyłączają stosowania przepisów ustaw o dostępie do informacji publicznej. Powołane przez Dyrektora Funduszu przepisy RODO dotyczą zbierania i przetwarzania danych osobowych osób fizycznych, a nie ich udostępniania w ramach dostępu do informacji publicznej.
– Te kwestie regulują bowiem przepisy u.d.i.p. Słusznie skarżący wskazał też na postanowienia art. 86 RODO, zgodnie z którymi – dane osobowe zawarte w dokumentach urzędowych, które posiada organ lub podmiot publiczny lub podmiot prywatny w celu wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym, mogą zostać przez ten organ lub podmiot ujawnione zgodnie z prawem Unii lub prawem państwa członkowskiego, któremu podlegają ten organ lub podmiot, dla pogodzenia publicznego dostępu do dokumentów urzędowych z prawem do ochrony danych osobowych na mocy niniejszego rozporządzenia. Powyższe potwierdza wprost możliwość udostępnienia danych osobowych zawartych w dokumentach urzędowych – czytamy w uzasadnieniu (czytaj również: Kara finansowa dla apteki za naruszenie przepisów RODO).
– Wyrażam pogląd, że takie same zasady dotyczą danych farmaceutów (imię i nazwisko) wykonujących zawód w aptekach otwartych oraz punktach aptecznych oraz szpitalach jeżeli tylko w tych placówkach są świadczone usługi refundowane przez NFZ – twierdzi Krystian Szylc, radca prawny Śląskiej Izby Aptekarskiej.
Źródło: KW/FB










