Na początku sierpnia w siedzibie Naczelnej Izby Lekarskiej odbyło się spotkanie przedstawicieli samorządów zawodów medycznych. W jego trakcie zapowiedziano „Wielki protest pracowników ochrony zdrowia”. W skład Ogólnopolskiego Komitatu Protestacyjno-Strajkowego weszli także przedstawiciele farmaceutów – Elżbieta Piotrowska-Rutkowska (Prezes NRA) i Małgorzata Pietrzak (wiceprezes NRA)(czytaj również: 11 września „Wielki protest pracowników ochrony zdrowia”. Aptekarze dołączają…).
13 sierpnia Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej wystosowała pismo do wszystkich prezes okręgowych rad aptekarskich, informujące o proteście oraz apelem o zebranie deklaracji od farmaceutów, chcących fizycznie wziąć udział w proteście.
– Podkreślenia wymaga, że komunikat do farmaceutów szpitalnych powinien być czytelny: zaangażowanie osobiste jest niezbędne dla zbudowania reprezentacji na proteście. Jeżeli farmaceuci szpitalni nie zdecydują się na wyjazd nasze środowisko nie będzie reprezentowane na demonstracji – pisała Elżbieta Piotrowska-Rutkowska.
Prezes NRA wskazała aby do 24 sierpnia przesłać do NIA listy osób deklarujących chęć wzięcia udziału w proteście. Tymczasem część izb informację na ten temat zamieściła na swoich stronach dopiero pod koniec sierpnia. Na stronie NIA pismo Elżbiety Piotrowskiej-Rutkowskiej w ogóle nie opublikowano (czytaj równie: Farmaceuci szpitalni muszą osobiście zaangażować się w protest!).
Farmaceutów na proteście nie będzie
Za to 6 września na stronie NIA opublikowano uchwałę podjętą 3 września przez Naczelną Radę Aptekarską. Wynika z niej, że farmaceuci nie przyłączą się jednak do „Wielkiego protestu pracowników ochrony zdrowia”, który odbędzie się 11 września.
– W związku z zaplanowanym na 11 września 2021 r. protestem osób wykonujących zawody medyczne, Naczelna Rada Aptekarska, jako najwyższy – w okresie pomiędzy Krajowym Zjazdami Aptekarzy – organ samorządu zawodu farmaceuty, zobowiązany jest do reprezentowania zawodowych, społecznych i gospodarczych interesów zawodu, a więc wszystkich farmaceutów, dokonała ponownej wnikliwej i wszechstronnej oceny zasadności udziału samorządu zawodu farmaceuty we wskazanym proteście, w kontekście całokształtu skomplikowanych aspektów istniejącego stanu faktycznego i prawnego, z uwzględnieniem interesów wszystkich członków samorządu zawodu farmaceuty – czytamy we wstępie uchwały.
Naczelna Rada Aptekarska zapewnia, że podtrzymuje dotychczasowe postulaty wielokrotnie kierowane do Ministra Zdrowia, potwierdzone przez wspólne zobowiązanie do ich realizacji, zawarte w „Strategii na rzecz rozwoju aptek” (czytaj również: Co ze „Strategią na rzecz rozwoju aptek”?).
– Naczelna Rada Aptekarska stanowczo podtrzymuje i popiera wszelkie postulaty dotyczące zwiększenia wynagrodzeń farmaceutów zatrudnionych w szpitalach i innych zakładach leczniczych podmiotów leczniczych. Ta podstawowa kwestia nie budzi żadnych wątpliwości i wokół nie istnieje pełen konsensus w środowisku farmaceutów – pisze NRA.
Jest kilka powodów…
NRA wskazuje, że obecna – szczególnie skomplikowana sytuacja polityczna, społeczna i gospodarcza, warunkowana m.in. nadzwyczajnymi okolicznościami wynikającymi z pandemii COVID-19 – nakazuje najwyższą rozwagę w zakresie wyboru form wyrażania i dochodzenia, nawet najbardziej zasadnych postulatów (czytaj również: Farmaceuci szpitalni będą protestować pod Sejmem. Trwa mobilizacja…).
– Mając na uwadze wszelkie istniejące okoliczności i uwarunkowania, a przede wszystkim skalę zaangażowania i zainteresowania środowiska farmaceutów szpitalnych planowaną formą protestu, Naczelna Rada Aptekarska uznaje, że nie posiada legitymacji oraz dostatecznego uzasadnienia do podjęcia tak radykalnych działań, które niewątpliwie mogłyby być interpretowane w sposób wypaczający motywy i zamierzenia środowiska farmaceutów – wskazuje NRA.
Jednocześnie Naczelna Rada Aptekarska podkreśla, że stanowisko to jest podyktowane także deklaracjami Ministra Zdrowia o gotowości do natychmiastowych działań w celu realizacji postulatów farmaceutów.
Źródło: ŁW/NIA










