REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 19 marca 2021, 09:55

Farmaceuci mogliby podawać jedną dawkę szczepionki ozdrowieńcom

Sejm przyjął w środę nowelizację ustawy, która umożliwi poszerzenie grona zawodów medycznych posiadających uprawnienie do kwalifikowania pacjentów do szczepień przeciw COVID-19. Dzięki temu Minister Zdrowia będzie mógł nadać takie uprawnienia pielęgniarkom, położnym, ale również farmaceutom. Przy tej okazji rozgorzała w Sejmie dyskusja o szczepieniach w aptekach…

Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) zaapelował do Ministra Zdrowia, aby zaangażować farmaceutów „w to, żeby ozdrowieńcom podawać jedną dawkę” (fot. Sejm)
Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) zaapelował do Ministra Zdrowia, aby zaangażować farmaceutów „w to, żeby ozdrowieńcom podawać jedną dawkę” (fot. Sejm)

Podczas wtorkowego posiedzenia Sejmu, posłowie komentowali projekt nowelizacji przygotowany przez posłów PiS. Jego celem było nadanie Ministrowi Zdrowia uprawnienia, do poszerzenia grona zawodów medycznych, które będą mogły wykonywać badanie kwalifikacyjne do szczepienia. Choć w samym projekcie nie zostało to zapisane, autorzy projektu wskazywali, że chodzi przede wszystkim o pielęgniarki i położne. W trakcie dyskusji na ten temat wskazywano, że kwalifikować do szczepień mogliby również farmaceuci (czytaj również: Farmaceuci będą mogli kwalifikować do szczepień? Jest zapowiedź…).

REKLAMA

Niektórzy posłowie w swoich propozycjach postanowili pójść o krok dalej. Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) zaapelował do Ministra Zdrowia, aby zaangażować farmaceutów „w to, żeby ozdrowieńcom podawać jedną dawkę”. Przypomnijmy, że na początku marca rząd podjął decyzję, że osoby, które przebyły zakażenie, a jest ich ok. 1,5 mln, będą szczepione po 6 miesiącach od zakażenia, jedną dawką szczepionki. To rekomendacja Rady Medycznej, wynikająca z aktualnego stanu badań nad wirusem i szczepionkami (czytaj więcej: Ozdrowieńcy poczekają na szczepionkę. Dostaną tylko jedną…).

Partyjny kolega Kosiniaka-Kamysza – Dariusz Klimczak – zaapelował z kolei i rozszerzenie zakresu nowelizacji, o szczepienia przeciw grypie. Przyjęty przez Sejm projekt dotyczy tylko szczepień przeciw COVID-19. Poseł złożył w tej sprawie poprawkę podczas prac nad ustawą w Komisji Zdrowia. Nie została ona jednak przyjęta.

Szczepienia w aptekach…

Natomiast poseł Marek Rutka (Lewica) postulował o jeszcze bardziej odważne włączenie farmaceutów do systemu szczepień.

– Rozwiązanie takie, a więc możliwość szczepienia w aptece, oczywiście takiej, która posiada do tego odpowiednie warunki lokalowe, praktykowane jest w 11 europejskich krajach, w tym m.in. w Szwajcarii, Irlandii, Danii i Portugalii. Takie rozwiązanie w istotny sposób zwiększyłoby znacznie dostęp do szczepień, w szczególności w ośrodkach pozamiejskich – mówi Rutka podczas posiedzenia Sejmu.

REKLAMA
REKLAMA

Przeciwny szczepieniom w aptekach był z kolei poseł Rajmund Miller. Swoją opinię na ten temat dość wyraźnie przedstawił podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia (czytaj więcej: Szczepienia w aptekach? Ten poseł jest im zdecydowanie przeciwny…).

– Przecież wiadomo, że szczepienie musi się odbywać w gabinecie zabiegowym, który musi być wyposażony w zestaw przeciwwstrząsowy. Musi być wyposażony w leżankę i tak dalej. Więc bardzo proszę te osoby, które rzucają pomysły tak ad hoc, żeby one się tylko znalazły na papierze, zastanowił się nad tym co wpisują, dlatego że kompromituje tych autorów, którzy tego typu rzeczy wpisują, po to tylko, żeby mieć odhaczone, że mamy zespół ludzi do szczepienia – mówił Miller.

Głosem sprzeciwu wobec zmian w uprawnieniach dotyczących szczepień okazało się też stanowisko prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej. Lekarze wskazywali, że badanie pacjenta i kwalifikacja do szczepienia jest wyłącznym uprawnieniem zawodowym lekarza i tak powinno zostać (czytaj więcej: Badania kwalifikacyjne do szczepień: lekarze nie chcą ich oddać innym…).

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA