Do Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego zgłosił się przedsiębiorca z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej na podstawie art. 34 ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne. Otóż przedsiębiorca ten w ramach działalności gospodarczej prowadzi działalność leczniczą w postaci NZOZ z działem farmacji szpitalnej oraz aptekę ogólnodostępną. W związku ze zmianą prawa farmaceutycznego z 2018 roku, która wprowadziła zakaz prowadzenia apteki ogólnodostępnej i działalności leczniczej w ramach jednej spółki, taki przedsiębiorca musi do 1 sierpnia 2019 roku dokonać wyboru, którą z nich zamierza kontynuować (czytaj więcej: Działalność lecznicza albo obrót lekami. Przedsiębiorcy muszą wybrać jedno…).
Wspomniany przedsiębiorca postanowił kontynuować działalność apteczną, natomiast NZOZ z działem farmacji chciał wydzielić na podstawie art. 529 § 1 pkt 4 Kodeksu spółek handlowych. Poprzez przeniesienie części majątku spółki dzielonej na istniejącą spółkę lub spółkę nowo zawiązaną chce nadal prowadzić w NZOZ dział farmacji szpitalnej.
– Czy według Organu w przypadku przeprowadzenia wydzielenia NZOZ z działem farmacji szpitalnej zgoda na prowadzenie działu farmacji szpitalnej przejdzie na zasadzie sukcesji uniwersalnej na spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, do której przedsiębiorca przeniósł część majątku z pierwszej spółki? – zapytał przedsiębiorca WIF w Katowicach.
Jego zdaniem zgoda na prowadzenie działu farmacji szpitalnej na zasadzie sukcesji uniwersalnej przejdzie na spółkę przejmującą.
Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny po zapoznaniu się z wnioskiem, odmówił wydania w tej sprawie interpretacji. Zwrócił uwagę, że wydanie interpretacji indywidualnej następuje wyłącznie, jeśli wniosek o jej wydanie dotyczy wyjaśnienia co do zakresu i sposobu stosowania przepisów, z których wynika obowiązek świadczenia przez przedsiębiorcę daniny publicznej lub składek na ubezpieczenia społeczne lub zdrowotne. Wniosek złożony w tej sytuacji przez przedsiębiorcę, tego warunku nie spełniał.
Ponad 200 aptek w podobnej sytuacji?
Przypomnijmy, że w nowelizacji Prawa farmaceutycznego z 7 czerwca 2018 roku znalazły się ważne zmiany. Od 1 sierpnia 2018 roku wprowadziły one zakaz łączenia działalności polegającej na obrocie produktami leczniczymi z wykonywaniem działalności leczniczej. Innymi słowy przedsiębiorcy prowadzący działalność leczniczą, nie mogą handlować lekami. Dotyczy to zarówno sprzedaży hurtowej, jak i detalicznej (apteki, punkty apteczne). Jednocześnie ci, którzy prowadzili obie te działalności w momencie wprowadzenia ustawy, dostali 12 miesięcy na zrezygnowanie z jednej z nich. W przeciwnym razie zostaną im automatycznie cofnięte zezwolenia na prowadzenie hurtowni, apteki lub punktu aptecznego. Z wyliczeń redakcji MGR.FARM wynika, że zagrożonych zamknięciem z tego powodu jest około 200 aptek w całej Polsce (czytaj więcej: Czy 1 sierpnia zniknie ponad 200 aptek w całej Polsce?).
W tej sprawie pytanie zadali jakiś czas temu Ministrowi Zdrowia trzej posłowie. Najpierw Tomasz Zieliński i Sławomir Zawiślak (czytaj więcej: Szpital w Zamościu ma problem z apteką. Musi ją zamknąć?), a kilka tygodni później też Dariusz Piontkowski (czytaj więcej: Szpital będzie musiał zlikwidować aptekę? Poseł interweniują u Ministra…), wystosowali do szefa resortu zdrowia interpelacje. Ci pierwsi napisali ją w imieniu dyrektora Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu. Ten ostatni przedstawił sprawę Szpitala Wojewódzkiego im. dr. Ludwika Rydygiera w Suwałkach. Obie placówki prowadzą własne apteki ogólnodostępne. Ich dyrektorzy zaniepokoili się całą sytuacją i koniecznością zlikwidowania prowadzonych przez siebie aptek.
W odpowiedzi udzielonej na interpelację posłów Tomasza Zielińskiego i Sławomira Zawiślaka przez wiceministra Macieja Miłkowskiego, resort zdrowia wyraźnie stanął na stanowisku, że każdy podmiot prowadzący aptekę ogólnodostępną – w tym samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej – należy uznać za przedsiębiorcę w rozumieniu przepisów Prawa przedsiębiorców (czytaj więcej: Szpitale stracą swoje apteki. Minister Zdrowia nie przewiduje wyjątków…).
Źródło: ŁW/Śląski WIF










