Apteka Shaftesbury Pharmacy w Harrow, w której pracuje Lila Thakerar, wychodzi nawet poza zwykłą dostawę leków:
– Pracowałam w aptece Shaftesbury Pharmacy przez 27 lat i wiem dużo o naszych pacjentach, ich zwyczajach oraz o tym, jak są podatni na zarażenie. A więc, oprócz odbierania telefonu i sprawdzania, czy wszystko z moimi pacjentami w porządku, pytam też, czy nie potrzebują czegoś więcej, na przykład papieru toaletowego, żelu pod prysznic czy pasty do zębów.
Inny ważny aspekt, jaki wiąże się z dostawą leków do domu pacjenta, to ten społeczny. Linda Blair sugeruje, by osoby, które dostarczają leki, pozostały przy drzwiach na tyle długo, aby starsza osoba zdążyła je otworzyć, a następnie uśmiechnęły się do niej i chwilę porozmawiały. Jeżeli natomiast starsza osoba nie otworzy drzwi, wartą zostawić odręcznie napisaną wiadomość.
Znaczenie rozmowy
Równie ważny jest dla starszych i narażonych na ryzyko osób, czas, jaki farmaceuci poświęcą im w rozmowie telefonicznej. Jak sugeruje Lesley Carter, farmaceuci powinni pozostać w stałym kontakcie z osobami, które regularnie stosują leki, po to, by sprawdzać, czy rzeczywiście stosują je w odpowiedni sposób, a także, czy nie ucierpiały one w wyniku ewentualnych działań ubocznych.
Z ankiety NPA wynika, że ilość telefonów odbieranych przez farmaceutów, potroiła się w czasie trwania pandemii. Jak donosi Reena Barai, od początku wybuchu epidemii, do jej apteki dzwoni znacznie więcej starszych ludzi, którzy szukają u farmaceuty wsparcia i potrzebują, by rozwiane zostały ich niepokoje i wątpliwości.
Barai należy też do Primary Care Network w londyńskich dzielnicach Cheam i South Sutton, które to założyło zespół składający się z farmaceutów, lekarzy pierwszego kontaktu oraz członków organizacji charytatywnych, którego celem jest identyfikowanie osób pozostających w izolacji bądź szczególnie narażonych i potrzebujących pomocy. Zadaniem zespołu jest troska o zapewnienie dostępu tych ludzi do leków, paczek z żywnością i środków higieny osobistej.
Należy jednocześnie stwierdzić, że poświęcenie farmaceutów na rzecz osób starszych i narażonych na szczególne ryzyko, pozostaje pracą niedocenianą. Jednak, mimo dużej presji, by tę pomoc dostarczyć, oraz braku finansowego uznania, wdzięczność pacjentów jest czymś „fantastycznym”, jak podkreśla Thakerar, i dodaje:
– (Ludzie) ciągle nam dziękują. I ta wdzięczność sprawia, że było warto.










