Samotność i izolacja to często codzienność starszych ludzi – jedynie w Anglii znajduje się 1,4 mln samotnych starszych osób, podczas gdy w całej Wielkiej Brytanii ma ich być znacznie więcej. Duża część z nich, wchodzi także w skład liczącej 2,5 mln grupy pacjentów, którzy z powodu pewnych medycznych dolegliwości, takich jak specyficzne odmiany chorób nowotworowych bądź poważne choroby układu oddechowego, zostały uznane za szczególnie narażone na ryzyko zachorowania. Wprowadzone restrykcje, które zakładają m.in. zachowanie dystansu społecznego, a także strach przed zarażeniem, sprawiły, że sytuacja tych osób stała się jeszcze trudniejsza i znaczne częściej też cierpią one z powodu samotności.
Potrzeba kontaktu
Brak kontaktu z innymi ludźmi, w tym chociażby z powodu wstrzymania wizyt najbliższej rodziny, może niekorzystnie wpływać także na stan psychiczny takich osób.
– Jeśli starsza osoba zostanie rozłączona od innych ludzi i nie ma z nikim kontaktu, może to być powodem do dużej desperacji –mówi Linda Blair, psycholog kliniczna z południowo-zachodniej Anglii (czytaj również: Wielka Brytania: rusza kampania na rzecz zdrowia psychicznego farmaceutów).
I tu zaczyna się rola farmaceutów, którzy, jak się okazuje, bardzo dobrze znają lokalną społeczność, i mają już doświadczenie w pomaganiu starszym ludziom. Jonathan Barton, przewodniczący Royal Pharmaceutical Society Scottish Pharmacy Board oraz lokalny farmaceuta w Right Medicine Pharmacy na Uniwersytecie w Stirling, podkreśla:
– Dla tych jednostek, które znajdują się w izolacji, apteka może stanowić część ich społecznej rutyny, wraz z osobami, które w niej pracują – od dyspozytorów po asystentów stojących przy ladzie – i które zwracają się do nich po imieniu.
Jeszcze przed wprowadzeniem lockdown, na problem izolacji zwracał uwagę Ade Williams, farmaceuta-inspektor z Bedminster Pharmacy w Bristol:
– Jako apteka, zdajemy sobie sprawę ze znaczenia prostych, a jednak znaczących działań, które zmieniają naszą wyjątkową społeczność.
Wśród przykładów takich działań, podaje Williams między innymi współpracę z wieloma lokalnymi przedsiębiorstwami, po to, by zidentyfikować ludzi, którzy mogą doświadczać samotności, a także bezpłatny dowóz do domu dla szczególnie narażonych pacjentów.
Działania aptek w obliczu epidemii
Odkąd został wprowadzony lockdown, Williams jeszcze zintensyfikował swoje działania na rzecz starszych i narażonych na ryzyko pacjentów.
– Chcieliśmy edukować naszą (starszą) społeczność na temat tego, co oznacza pandemia, odpowiadając na takie pytania, jak „Dlaczego muszę zostać w domu?” oraz „Co oznacza dystans społeczny?” – opowiada Williams.
Wydrukował on także ulotki informacyjne o COVID-zie oraz napisał artykuły na jego temat do lokalnej gazety. Co więcej, współpracował też z lokalnymi organizacjami, by wsparły one starsze osoby. Przykładem takiej kooperacji, była ta ze stowarzyszeniem biegających kobiet „This Mum Runs”- jej członkinie, które wobec wprowadzonych restrykcji, nie mogły już trenować w grupie, tym razem biegały po to, by dostarczyć leki potrzebującym pacjentom.
Według badań przeprowadzonych na 1410 aptekach przez National Pharmacy Association (NPA), liczba dostaw do domu w Anglii podwoiła się między lutym a marcem 2020 roku. Część aptek deklaruje nawet wzrost równy 300%. Z kolei w kwietniu 2020, Boots miało zatrudnić 500 nowych kierowców po to, by zapewnić dostawę narażonym na ryzyko osobom (czytaj również: Wielka Brytania: Farmaceuci w sprawie wolontariuszy dostarczających leki).










