– W związku z rozszerzającym się niebezpieczeństwem zachorowań na COVID – 19 chciałem zapytać, czy Miasto Kalisz planuje jakąś pomoc dla zwiększenia bezpieczeństwa personelu kaliskich aptek np. poprzez zapewnienie farmaceutom środków ochrony osobistej (maski, odzież ochronna, środki dezynfekujące) – pytał na początku kwietnia radny Kalisza, Marcin Małecki.
Wskazywał on, że apteki zostały całkowicie pominięte w planowanych działaniach pomocowych Kalisza w związku z obecną pandemią (czytaj również: Czy pracownicy aptek nie mają ochrony prawnej przed koronawirusem?).
– Pomimo, że każdego dnia farmaceuci i technicy farmacji stają twarzą w twarz z chorymi, zwłaszcza obecnie gdy przychodnie lekarskie pracują tylko częściowo – udzielają głównie konsultacji telefonicznych i przekazując w ten sposób kody do e-recept. Tymczasem apteki nadal są otwarte i przyjmują pacjentów, starając się zapewnić im stały dostęp do leków oraz udzielać dalszych porad medycznych wszystkim potrzebującym, w tym również pacjentom z infekcją. Dodam, że jedyną pomoc jaką apteki otrzymały od Ministerstwa Zdrowia, to pięć litrów płynu odkażającego, który placówki dostały w połowie marca – wskazywał Małecki (czytaj więcej: Apteki dostały od Ministerstwa płyn odkażający. Będzie go więcej?).
W rezultacie poprosił o docenienie pracy wykonywanej przez aptekarzy i dostrzeżenie ryzyka z jakim wiąże się ich kontakt z pacjentami. Zaapelował o pomoc w zapewnieniu przez miasto adekwatnych do zagrożenia środków ochrony osobistej (czytaj również: Szykuje się kryzys na rynku aptek? Wiele może nie przetrwać…).
Apteki nie potrzebują pomocy
Jak donosi Życie Kalisza, prezydent miasta Krystian Kinstowski nie zgadza się z takim przedstawieniem sytuacji. Wskazuje, że miasto w tej chwili zaopatruje się w aptekach w celu zapewnienia środków ochrony osobistej dla instytucji świadczących usługi opiekuńcze i podległych prezydentowi. Są wśród nich Dom Pomocy Społecznej, Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, Dzienny Dom Pomocy Społecznej czy Straż Miejska. Podległy prezydentowi personel żłobków szyje w tej chwili maseczki ochronne m.in. dla Policji, a także pielęgniarek i położnych (czytaj więcej: Obowiązkowa maseczka? Pracownikowi apteki wystarczy przyłbica).
– Apteki zaopatrując się w hurtowniach, otrzymują maseczki dla swoich pracowników po preferencyjnych cenach. Ponadto dostały z zasobów rządowych po 100 maseczek dla farmaceutów pracujących w placówkach ochrony zdrowia publicznego – podkreśla Kinastowski.
Tym samym dał do zrozumienia, że monitoruje sytuację osób i środowisk najbardziej zagrożonych i potrzebujących, ale że nie należą do nich aptekarze (czytaj również: Do aptek trafiają kolejne zestawy środków ochronnych z Ministerstwa Zdrowia).
Źródło: KW/Życie Kalisza










