REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 3 lipca 2020, 11:20

Kartka A4 z ceną i opisem produktu to reklama apteki. Kara 2000 zł…

Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Katowicach nałożył na aptekę karę finansową w wysokości 2000 zł, a żółte kartki w formacie A4, które zawierały opis wybranych produktów wraz z ich cenami. Znajdowały się one we wnętrzu apteki, przy stanowiskach obsługi pacjentów.

Zdaniem WIF działanie apteki "bezspornie posiadało charakter reklamowy, którego celem było zwrócenie uwagi pacjenta na oferowane produkty oraz atrakcyjność ich cen" (fot. Shutterstock)

26 maja 2020 r. Śląski Inspektor Farmaceutyczny wydał decyzję nakładającą na aptekę karę w wysokości 2000 zł za naruszenie zakazu reklamy (załączona poniżej). W trakcie kontroli planowej stwierdzono w niej, przy każdym stanowisku obsługi, widoczne dla pacjentów, kartki formatu A4 w żółtym kolorze. Znajdowały się na nich opisy wybranego asortymentu wraz z podaniem cen. Były to opisy, takie jak: „Wspomaga prawidłowe funkcjonowanie układu moczowego pomaga utrzymać zdrowy pęcherz i drogi moczowe 9,99 zł”, „Powyżej 3. roku życia zmniejsza katar, wzmacnia odporność, wspomaga funkcjonowanie układu oddechowego 9,99 zł”.

REKLAMA

Reklama czy informacja?

WIF po kontroli w aptece wszczął postępowanie w zakresie naruszenia zakazu reklamy aptek. Przedstawiciel apteki przekonywał, że opisane w protokole kontroli działania, nie mogą zostać uznane za reklamę. Wnioskował też o umorzenie postępowania (czytaj również: Sąd uznał, że kara dla aptekarki za reklamę apteki była za wysoka…).

– Rzekoma reklama miała polegać na na umieszczeniu wewnątrz apteki, informacji z opisem niektórych produktów, wraz z podaniem ich cen. Należy podkreślić, że niewykluczone są sytuacje, w których informowanie o innych aspektach działalności apteki niż lokalizacja i godziny otwarcia nie będzie stanowiło jej reklamy – przekonywał przedstawiciel apteki.

Jednocześnie wskazywał się w doktrynie prawa podstawową różnicą między reklamą a informacją jest to, że reklama zawiera element perswazji. Cytował też orzecznictwo WSA w Warszawie, który stwierdził, że: „wypowiedź jest reklamą, gdy nad warstwą informacyjną przeważa zachęta do nabycia towaru”.

– W przedmiotowej sprawie warstwa informacyjna komunikatu niewątpliwie przeważa nad zachętą do skorzystania z usług. Tablica informacyjna nie miała atrakcyjnej wizualnie struktury, co mogłoby wskazywać na perswazyjny charakter komunikatu. Zawierała jedynie tekst sporządzony prostą czcionką. Treść informacji nie zawierała żadnych porównań do konkurencyjnych placówek, ani treści wartościujących, sugerujących atrakcyjność ceny – wskazywał przedstawiciel apteki.

Jego zdaniem jedynym celem zamieszczenia opisu produktu obok nazwy i ceny było umożliwienie pacjentom odpowiedniego zidentyfikowania produktu. Przeciętny pacjent, w szczególności osoba starsza niemająca dostępu do internetu, nie jest w stanie zidentyfikować produktu po samej jego nazwie. Wskazanie przeznaczenia produktu jest więc konieczne w celu uniknięcia pomyłek oraz stosowania nieodpowiedniego preparatu (czytaj również: 20 000 zł kary dla apteki za nietypową formę reklamy…).

Bezsporna reklama apteki…

Śląski Inspektor Farmaceutyczny nie podzielił jednak tego stanowiska. W jego opinii umieszczenie w ekspedycji apteki, w obrębie stanowisk obsługi, informacji o wybranym asortymencie, zawierających oprócz ceny sprzedaży dodatkowo opisy prezentowanych produktów, np. „utrzymują prawidłowy metabolizm – zmniejszają uczucie zmęczenia i znużenia”, prawidłowe funkcjonowanie układu moczowego pomaga utrzymać zdrowy pęcherz i drogi moczowe”, „zmniejsza katar, wzmacnia odporność, wspomaga funkcjonowanie układu oddechowego”, „wspomagająco przy przeziębieniu – ułatwia odkrztuszanie – oczyszcza oskrzela”, bezspornie posiadało charakter reklamowy, którego celem było zwrócenie uwagi pacjenta na oferowane produkty oraz atrakcyjność ich cen.

REKLAMA
REKLAMA

– Należy podkreślić, że przedmiotowe informacje dotyczące prezentowanego asortymentu (żółte kartki formatu A4, napisy czcionką o znacznej wielkości, podkreślenia i wytłuszczenia ceny oraz nazwy produktu), nie tylko wyraźnie różniły się od sposobu oznakowania cenami pozostałego asortymentu, ale też nie zostały umieszczone przy prezentowanych produktach. Wskazane informacje znajdowały się przy stanowiskach obsługi pacjenta, stanowiąc samodzielny i odrębny przekaz o asortymencie apteki, a więc ze względu na swój wyróżniający się charakter, miały na celu zwrócenie uwagi pacjentów – czytamy w uzasadnieniu decyzji WIF.

Informacja powinna dotyczyć wszystkich produktów

Zdaniem urzędników ustawowym obowiązkiem apteki wynikającym z art. 86 ust. 2 pkt 4 ustawy Prawo farmaceutyczne jest „udzielanie informacji o produktach leczniczych i wyrobach medycznych”. W trosce o zdrowie i życie pacjenta, powyższy zapis należy rozszerzyć, w świetle art. 86 ust. 8 cytowanej ustawy „w aptekach ogólnodostępnych na wydzielonych stoiskach można sprzedawać produkty określone w art.72.ust.5 posiadające wymagane prawem atesty lub zezwolenia, pod warunkiem że ich przechowywanie i sprzedaż nie będą przeszkadzać podstawowej działalności apteki.” (czytaj również: Recepta farmaceutyczna jako reklama apteki? Zdjęcie z Gdańska…).

– A zatem, jeśli strona wniosła, że „osoba starsza niemająca dostępu do internetu, nie jest w stanie zidentyfikować produktu po samej jego nazwie” oraz „w celu uniknięcia pomyłek oraz stosowania nieodpowiedniego preparatu” personel fachowy powinien udzielać informacji o wszystkich produktach, które w aptece są dostępne – twierdzi WIF.

Z uwagi na fakt, że kierownik apteki już w dniach kontroli usunął materiały reklamowe opisane w decyzji, WIF umorzył postępowanie w części dotyczącej nakazania zaprzestania prowadzenia reklamy. Niemniej w związku ze stwierdzeniem naruszenia, nieuchronne okazało się nałożenie kary finansowej. Ta wyniosła 2000 zł.

©MGR.FARM

Sygn. akt DNA.8521.185.2019


REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA